Reklama

Reklama

Jej wysokość

Jedna z najbardziej interesujących kobiet świata, księżna Hanoweru i księżniczka Monako, po raz kolejny zdradzona. Tym razem próbowano upokorzyć ją na oczach całego świata.

Zacznijmy od faktów. Caroline Louise Marguerite von Hannover, z domu Grimaldi, siostra panującego księcia i następczyni monakijskiego tronu, witała Nowy Rok z dziećmi w szwajcarskiej stacji narciarskiej Crans Montana. Ich rodzinne zdjęcia w śnieżnej scenerii Alp ukazały się w prasie równocześnie ze zdjęciami męża Karoliny, księcia Hanoweru, Ernsta Augusta V całującego podczas kąpieli w Oceanie Indyjskim półnagą piękność. Kochankowie nie kryli się ze swoją namiętnością. Można mówić nawet o ostentacji. Gdyby księciu zależało na utrzymaniu dyskrecji, nie wybierałby jako miejsca sylwestrowych wakacji mekki masowej turystyki – tajlandzkiej wyspy Phuket.

Reklama

A już na pewno nie zatrzymywałby się w zwykłym (choć oczywiście pięciogwiazdkowym) hotelu, wśród tłumów gości z komórkami wyposażonymi w aparaty fotograficzne. Tym bardziej że jego kochanka zajmuje się organizacją luksusowych wakacji.

Pochodząca z Maroka 41-letnia Myriam I jest znaną w świecie jet set i europejskiej arystokracji specjalistką od przygotowywania tzw. eventów. Urządza dla swoich klientów spektakularne przyjęcia, wynajmuje dla nich luksusowe domy wakacyjne na prywatnych wyspach, jachty i samoloty. Mamy więc ewidentną zdradę, tandetną scenerię i rywalkę, która z pewnością nie gra z Karoliną w tej samej lidze.

Przyjaciółki

We wrześniu 2009 r. plotkarska prasa rozpisywała się o romansie Ernsta z Maryam Sachs. W tamtym wypadku zdecydowanie można było mówić o tej samej lidze. Karolina, muza i protektorka artystów, jedna z najelegantszych kobiet świata, powierniczka Karla Lagerfelda, ukończyła na Sorbonie wydziały filozofii, psychologii i biologii. Z kolei Maryam, piękna uciekinierka z Iranu, przyjaciółka jej i Ernsta od blisko 30 lat, zdobyła dyplom słynnego Instytutu Nauk Politycznych w Paryżu, czyli kuźni europejskich polityków i dyplomatów, na którym przez rok studiowała też Karolina.

Maryam jest żoną i matką trójki dzieci szwajcarskiego designera Rolfa Sachsa. Jej mąż, syn znanego playboya z lat 60. Guntera Sachsa, eksmęża Brigitte Bardot i kochanka Sorayi, byłej cesarzowej Iranu, jest ponadto spadkobiercą niemieckiego imperium przemysłowego. Utalentowana i błyskotliwa Maryam nie tylko dzieli artystyczne pasje męża, ale i realizuje własne. Jest autorką esejów poetyckich, m.in. o twórczości Rolanda Barthesa, i własnej powieści „Sans te dire adieu” („Bez pożegnania”). Maryam wszelkie plotki o romansie z Ernstem Augustem dementowała, spekulacje prasy na ich temat miały jednak wyraźny podtekst. Prasa przypomniała, że 10 lat temu to Karolina „ukradła” męża innej swojej przyjaciółce. Ówczesna księżna Hanoweru, pochodząca ze szwajcarskiej burżuazji Chantal Hochuli, urządziła wówczas publiczną scenę, oskarżając rywalkę o rozbicie rodziny i odebranie synom – 13-letniemu Ernstowi Augustowi VI i 12-letniemu Christianowi – ojca. Karolina przypłaciła to łysieniem plackowatym, czyli utratą włosów związaną ze stresem.

Zbrodnie i wykroczenia

Romanse to niejedyny, związany z mężem, kłopot Karoliny. Na wokandę wróciła sprawa pobicia przez niego właściciela nocnego klubu w Kenii. Książę Ernst August został skazany na grzywnę w wysokości blisko pół miliona euro za poważne uszkodzenie ciała. On sam twierdzi, że jedynie symbolicznie go spoliczkował. Dzięki korzystnym dla księcia zeznaniom obecnej przy tym incydencie Karoliny sprawa trafiła do sądu apelacyjnego.

Dwa tygodnie po tajlandzkim sylwestrze swojego męża Karolina zeznawała w sądzie na jego korzyść. Ze zwykłą dla siebie klasą i godnością. Tak jak znosiła jego poprzednie wybryki, m.in. publiczne oddawanie moczu na pawilon Turcji podczas światowej wystawy w Hanowerze w 2000 r.

Przyjaciele księcia usprawiedliwiają jego zachowanie traumatycznym dzieciństwem i brutalnym traktowaniem przez ojca, który go maltretował. Jak opowiedzieli brytyjskiemu magazynowi „Tatler” jego współpracownicy, Ernst August stał się ponoć człowiekiem zmienionym przez doświadczenia i wyciszonym – dzięki medycynie ajurwedyjskiej i medytacji. Stąd może właśnie demonstrowana w Tajlandii bliskość z Myriam I, wyznawczynią mieszaniny islamu i buddyzmu.

W kolejce do tronu

Pod koniec lata Karolina z najmłodszą córką, 10-letnią Alexandrą, której ojcem jest Ernst August, przeniosła się z podparyskiego Fontainebleau do Monako. Mieszkańcy księstwa uwielbiają Karolinę i uważają ją za idealną pierwszą damę, w której rolę perfekcyjnie wcieliła się w 1982 roku, zastępując swoją matkę, księżną Grace Kelly, gdy ta zginęła w wypadku samochodowym. Monakijczycy z radością powitali też fakt, że mała Alexandra von Hannover (piąta w kolejce do monakijskiego i 400., dzięki pokrewieństwu ojca z królową Wiktorią, do brytyjskiego tronu) będzie uczyć się w miejscowej katolickiej szkole razem z ich dziećmi i wnukami. Otaczają Karolinę i jej dzieci niezwykłą sympatią. Ją samą darzą ogromnym uznaniem, współczując, że tak wiele wycierpiała.

Jej pierwsze małżeństwo, trwające zaledwie dwa lata, było – jak się później okazało – przedmiotem zakładu, który polegał na zdobyciu najlepszych światowych partii matrymonialnych. Zawarli go ze sobą dwaj słynni paryscy playboye: Philippe Junot, starszy o 17 lat od 21-letniej wówczas Karoliny, oraz Stéphane Gouze, przyszły mąż spadkobierczyni tankowcowego imperium panny Niarchos. Drugie, tym razem udane, małżeństwo Karoliny z włoskim biznesmenem Stefano Casiraghim przerwał jego tragiczny wypadek podczas zawodów ślizgaczy.

O śmierci Stefano Karolina dowiedziała się, będąc w paryskim salonie fryzjerskim. Zrozpaczona została sama z trójką małych dzieci. Do dziś jest z nimi emocjonalnie bardzo związana, mimo że są już dorosłymi ludźmi. 24- letnia, uderzająco do niej podobna, śliczna Charlotte studiuje filozofię na paryskiej Sorbonie. Myśli o dziennikarstwie, współpracuje już z brytyjskim dziennikiem „Independent”. 23-letni Pierre studiuje ekonomię w Mediolanie.

Najstarszy z rodzeństwa 26-letni Andrea, drugi po Karolinie w linii sukcesji i najbardziej prawdopodobny następca monakijskiego tronu, został uznany przez amerykański magazyn „People” za jednego z pięćdziesięciu najprzystojniejszych mężczyzn świata. Andrea starannie przygotowuje się do roli przyszłego władcy. Posługuje się biegle czterema językami: angielskim, francuskim, włoskim i niemieckim. Ukończył wydział stosunków międzynarodowych oraz historię sztuki na American University of Paris. Od trzech lat, zgodnie z wolą i namową swojego wuja Alberta, mieszka w Nowym Jorku. Sporo podróżuje, reprezentując i wspomagając księżną Karolinę w jej charytatywnej działalności na całym świecie.

Bez protokołu

Rola Karoliny i jej dzieci jest tak ważna w Monako, ponieważ żadnych praw do monakijskiego tronu nie ma dwójka nieślubnych dzieci brata Karoliny – Alberta: siedmioletni Alexandre Coste, syn pochodzącej z Togo stewardesy, i osiemnastoletnia Jazmin Grace Grimaldi, córka Amerykanki, którą Albert poznał podczas turnieju tenisowego w Monako. 52-letni książę nadal pozostaje kawalerem.

Jego trwający od kilku lat związek ze śliczną południowoafrykańską pływaczką Charlene Wittstock sprawia wrażenie parawanu kryjącego – jak twierdzą plotkarze – biseksualne skłonności księcia. Charlene, którą ze względu na typ urody porównuje się często do księżnej Grace, pojawia się u boku księcia Alberta na uroczystych galach lub tajemniczo znika z jego życia, w zależności od potrzeb dworskiego protokołu. Nieco ciszej jest natomiast ostatnio na temat młodszej siostry Karoliny i Alberta, noszącej tatuaże, rockowej księżniczki Stefanii, której niefortunne małżeństwa, przypadkowe romanse i nieślubne ciąże raz po raz wstrząsały dworem.

Księstwu Monako, słynnemu podatkowemu rajowi, zagrażają jednak nie tylko afery o charakterze obyczajowym. Na jego finansach odbił się światowy kryzys. Ostatnio wypłynęła też afera szpiegowska. Rozpętał ją Robert Eringer, były detektyw FBI, który przez pięć lat pracował jako szpieg księcia Alberta, a dziś występuje przeciw niemu w sądzie.

W przypadku rodziny Grimaldich wszelkie problemy osobiste stają się kwestią polityczną i sprawą całego księstwa. Nieunikniony, jak się dziś wydaje, rozwód Ernsta Augusta i Karoliny zapowiada się na publiczny spektakl. Na szczęście Karolinę chroni zbroja dobrego wychowania, która działa jak teflon. Nic do niej nie przywiera. I nawet jeśli inni w otoczeniu księżnej nie stosują się do zasady noblesse oblige, ona na pewno tak. Nasze uznanie, księżniczko Karolino!

Agnieszka Różycka

PANI 03/2010

Tekst pochodzi z magazynu

PANI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy