Reklama

Reklama

Emily Ratajkowski. Moje ciało jest tylko moje

Emily Ratajkowski wybrała na spotkanie promocyjne swojej książki stylizację, która nie mogła pozostać niezauważona.

Tego dnia w Londynie musiało być chłodno, skoro Emily Ratajkowski zdecydowała się na ogromną czarną futrzaną czapę i  obszerny ciepły płaszcz. Ale modelka i autorka niedawno wydanej książki "My body" znalazła sposób, by wyeksponować swoją figurę i przyciągnąć spojrzenia i udowodnić coś jeszcze.

Czerń, biel i czerwień - niektórzy twierdzą, że wystarczy ograniczyć swoją garderobę do tych trzech kolorów, by zawsze wyglądać elegancko i wyraziście. Inni uważają, że klasyczne trio jest już nieco nudne i zachowawcze. Emily pokazała, że wciąż drzemie w nim potencjał i zestaw czerń-biel-czerwień może być naprawdę ekstrawagancki.

Reklama

Emily Ratajkowski założyła mini spódniczkę i płaszcz w zebrę. Czarno-biały przeskalowany wzór okazał się naprawdę wyrazisty i nie wymagał wiele, by go uzupełnić. Modelka dodała skromny czarny top, który stworzył "tło" dla zebry i pozwoliła sobie na jeszcze jeden mocny akcent: czerwone zamszowe kozaki, które jeszcze bardziej podkreśliły zgrabne nogi modelki. Oczywiście na spotkaniu autorskim to nie nogi liczą się najbardziej. Ale Emily, jako modelka, stała się słynna właśnie dzięki swojemu ciału. I jego w znacznym stopniu dotyczy promowana książka.

 W swoim zbiorze esejów modelka wiele miejsca poświęca temu, jak kobiece ciało jest wykorzystywane w popkulturze. "To także moja historia", pisze. Wspomina między innymi pierwszą sesję topless, kiedy miała zaledwie 17 lat. Choć wtedy zainteresowanie otaczających ją starszych mężczyzn pochlebiało jej, dziś inaczej patrzy na te sprawy, a sytuacja bardzo młodych osób, które nie do końca są świadome, w czym uczestniczą, nieco ją przeraża.

Na ile moje ciało należy do mnie, zastanawia się Ratajkowski w książce. Pytanie to stawia sobie oczywiście wiele kobiet, ale sytuacja modelek jest tu szczególna. Są one oceniane niemal wyłącznie za wygląd, według bardzo surowych kryteriów, niemal bez przerwy. Również, kiedy promują własną książkę. Ratajkowski wie o tym doskonale i wybiera stylizację, która ma swoją własną wymowę.

Mogę przyciągać uwagę na wiele możliwych sposobów, mogę odsłaniać i zasłaniać tyle, ile zechcę, mogę postawić na wygodę i ciepło, bo moje ciało jest tylko moje, wydaje się mówić Ratajkowski poprzez swój strój.

IG

Heidi Klum zadała szyku

Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje