Reklama

Reklama

To nie był chłopak na romans

Zaczęło się jak w bajce. Plaża, wschód słońca, piękna Polka i przystojny Grek. Mogło się skomplikować. Bo co, on miał porzucić dla niej swoją wyspę? Właśnie tak. Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis robią rzeczy nieprzewidywalne.

Jak zareagowałabyś, gdyby on zapomniał o waszej rocznicy?

Ewa Chodakowska: - Przedostatnim razem to ja zapomniałam! Weszłam w swój profil na Instagramie i rzuciłam okiem na zdjęcia. Na jednym był piękny rysunek przedstawiający nas jako parę młodą i opis: "Ewa i Lefteris, wszystkiego NAJ z okazji drugiej rocznicy ślubu". "To dzisiaj?!" - zawołałam  zdziwiona do męża. A on wziął mnie na ręce i powiedział: "No to gdzieś lećmy!". Zarezerwował pierwszy możliwy lot i ruszyliśmy do Amsterdamu.

Reklama

Wasza piosenka...

- Kiedy zapytano nas, co ma zagrać zespół do pierwszego tańca na weselu, nie mogliśmy się zdecydować. Muzycy wybrali za nas - "Feeling good" Michaela Bublégo. Od tamtego momentu to jest nasza piosenka.

Najprzyjemniejsze wspomnienie z wakacji...

- Naksos, wyspa, na której się poznaliśmy. Piasek, morze, słońce, bose stopy, genialna muzyka w tle, taniec i dużo namiętności.

Kto na kogo pierwszy zwrócił uwagę?

- Zostaliśmy sobie przedstawieni. Przez kilka dni tylko się sobie przyglądaliśmy. Po tygodniu Lefteris podszedł i mnie przytulił. Po prostu. Powiedział, że potrzebuje dobrej energii. I tak zostało.

Zaskoczył cię...

- Poznałam chłopaka, który był świetny na wakacyjny romans - błyskotliwy, przystojny, wspaniale zbudowany trener osobisty. Po krótkim czasie okazał się geniuszem matematycznym, a jednocześnie psychologiem o pięknym umyśle.

Podziwiasz go za...

- Spokój, wyrozumiałość. Za dobre intencje, za dawanie kolejnych szans osobom, które nas zawiodły - mogę wymieniać w nieskończoność.

Element jego stroju, który cię denerwuje...

- Kiedy zdarza się, że nie podoba mi się jakiś jego ciuch, Lefteris przestaje go nosić. Czy on ubiera się dla mnie? Chyba tak. I wzajemnie.

Jego cechy, które cię drażnią...

- Silnie rozwinięta umiejętność analizy i przekonanie o własnej racji potrafią doprowadzić mnie do szału.

Jaką słynną kobietę chciałabyś poznać i spędzić z nią jeden dzień?

- Oprah Winfrey.

Idziesz na zakupy i najpierw wchodzisz do sklepu...

-  Z butami.

W twojej szafie jest za dużo...

- Butów sportowych.

Twój sposób na udany związek...

- Wspólna pasja. A nawet kilka.

Jak zareagowałaby twoja żona, gdybyś zapomniał o waszej rocznicy?

Lefteris Kavoukis: - Wiem, jak by zareagowała, gdybym pamiętał. Zapytałaby: "Jesteś stuprocentowo pewien tej daty?". Skończyłoby się na tym, że dzwonilibyśmy do rodziny, by sprawdzić, czy mam rację.

Wasza piosenka...

- "Give it to me right" Melanie Fiony - Ewa zawsze tańczyła do niej na plaży. A utwór "You don’t love me" przywołuje wyjątkowo romantyczną noc - Ewa włączyła ją przynajmniej 30 razy. I oczywiście "Feeling good", którą zagrano na naszym ślubie do pierwszego tańca.

Najprzyjemniejsze wspomnienie z wakacji...

- Cieszę się, że nie potrafię przywołać jednego konkretnego wspomnienia - im dłużej się zastanawiam, tym więcej przychodzi mi do głowy.

Kto na kogo pierwszy zwrócił uwagę?

- Mój brat zaprosił Ewę na wyspę i przedstawiono nas sobie już pierwszego dnia. W czarnym bikini wyglądała cudownie. Przyleciała na dwa tygodnie, została dwa lata.

Zaskoczyłeś ją...

- Tym, że bez mrugnięcia okiem przeprowadziłem się do Polski. I czuję się tu znakomicie.

Ona podziwia cię za...

- Może za to, że szybko się adaptuję w nowym środowisku. A może podoba jej się to, że - nieskromnie mówiąc - cieszę się sympatią ludzi? Że chcę dla wszystkich jak najlepiej, szukam jasnej strony w każdej sytuacji. Poza tym Ewa wie, że może mi ufać.

Element twojego stroju, który ją denerwuje...

- Sweter o rdzawym kolorze i niebieski bezrękawnik. Ale raczej nie noszę rzeczy, które nie podobają się mojej żonie.

Twoje cechy, które ją drażnią...

- Ewa lubi szybką reakcję. Ja potrzebuję czasu, żeby przemyśleć, przeanalizować. Kiedy ma rację, bardzo się niecierpliwi i denerwuje.

Jaką słynną kobietę ona chciałaby poznać i spędzić z nią jeden dzień?

- Nie wiem. Ewa rozmawia codziennie z kobietami, które choć nie są sławne, mają swoje problemy, historie - od nich dużo się uczy.

Ona idzie na zakupy i najpierw wchodzi do sklepu...

- Z butami i torebkami.

W jej szafie jest za dużo...

- Dla kobiety nie ma takiego sformułowania jak "za dużo". Choć Ewa ma na pewno za dużo butów sportowych.

Twój sposób na udany związek...

- "Happy wife, happy life".

Beata Biały

Twój Styl 3/2017


Twój Styl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje