Zanim Michał Paszczyk zaistniał m.in. na scenie kabaretowej w Polsce, na życie próbował zarabiać w różny sposób, np. prowadząc różnego rodzaju imprezy. Na rok trafił do teatru we Wrocławiu, gdzie - jak przyznaje - grywał ogony i na domiar złego zespół go nie polubił.
-Po latach zapytałem kolegę z tego teatru- dlaczego żeście mnie tak nie lubili? Odpowiedział: -Michał, po prostu nie dało się ciebie lubić. Byłeś za pewny siebie, wkurzałeś wszystkich.
W zawodowej karierze Michała Paszczyka było również radio i pewien poważny incydent z nim związany. Nasz gość któregoś dnia przyszedł do pracy "wczorajszy". Gdy zdał sobie sprawę z tego, co zrobił, poprosił dyrekcję, żeby go zwolniono.







