Jedni twierdzą, że wyrok jest skandaliczny i szokujący, inni, że słuszny. O sprawie zabójstwa Iwony Cygan rozmawiamy z dziennikarzem śledczym Mateuszem Baczyńskim, który dotarł do akt sprawy i na ich podstawie napisał książkę pt. Martwy Punkt. Sprawa zabójstwa Iwony Cygan.
Porozmawialiśmy również z mecenasem Ireneuszem Wilkiem, pełnomocnikiem rodziny zamordowanej Iwony Cygan, który już zapowiedział złożenie apelacji. - Zaniedbania funkcjonariuszy policji stały się przyczyną, że sprawcom, tym rzeczywistym sprawcom, trudno było przypisać winę - komentuje.
Mecenas Wilk, zapytany przez nas, czy jego zdaniem wśród osób, które były oskarżone, ale zostały uniewinnione, jest zabójca Iwony Cygan, odpowiada: - Twierdzę, że jest. Natomiast samo przeświadczenie nie wystarcza. Ja w pełni akceptuję pogląd co do przypisania sprawstwa zabójstwa osobie, która została uniewinniona jeszcze nieprawomocnie w wyroku nieprawomocnym.
Z kolei dziennikarz śledczy w podcaście "No to Piątek" mówi wprost: - Byłbym w szoku, gdyby ten wyrok sądu był skazujący.
Dlaczego sprawa zabójstwa Iwony Cygan jest tak ekstremalnie skomplikowana, wzbudza tak ogromne emocje i co istotne - w pewnym sensie dzieli społeczeństwo? Czy na ławie oskarżonych, których sąd uniewinnił, zasiadali faktyczni mordercy? Dlaczego prokuraturze nie udało się udowodnić ich winy w tym poszlakowym procesie, który trwał aż osiem lat?







