Dla najmłodszych dzieci taką atrakcją będzie na pewno wizyta w zoo, które położone jest w wyjątkowo malowniczym rejonie Opola, bo na Wyspie Bolko. Pierwsze zwierzęta, czyli pawie, bażanty i sarny, pojawiły się tam już w 1912 roku, a 20 lat później zwierzyniec, pozostający w prywatnych rękach, stał się własnością miasta. Z roku na rok zwierząt przybywało (jeszcze przed 1939 rokiem w zoo mieszkały lwy, małpy i antylopy), jednak podczas II wojny światowej ogród został zniszczony. Po wojnie okazało się jednak, że po 40 latach, w trakcie których Wyspa Bolko gościła zwierzęta, mieszkańcy Opola nie wyobrażają już sobie, by zoo miało zostać na stałe zamknięte lub przeniesione w inne miejsce. Dzięki temu 22 lipca 1953 roku ogród został ponownie otwarty i od tego czasu działał nieprzerwanie aż do kolejnej wielkiej katastrofy.

Wielka powódź i powrót na Wyspę
Latem 1997 roku przez Polskę przeszły wielkie powodzie, które nie oszczędziły również Wyspy Bolko i ogrodu, który został niemal całkowicie zniszczony. Około 80 proc. zamieszkujących teren zwierząt udało się uratować, głównie dzięki szybkiej ewakuacji na poligon w Winowie (oddalony od zoo o ok. 3,5 km) do innych ogrodów zoologicznych; inne wypuszczono na wolność, ale ich dalsze losy nie są znane. Niestety, nie wszystkim zdołano pomóc i wiele utonęło, o czym do dziś wspominają pracownicy zoo. Szczęśliwie już po roku udało się odbudować część zoo i otworzyć je dla zwiedzających.
Dziś opolskie zoo jest uważane za jedno z najpiękniejszych w tej części Europy. Rozciąga się na 20 ha, dzięki czemu wybiegi są duże, a zwierzęta mogą się po nich swobodnie poruszać. W ogrodzie można podejrzeć ponad 200 gatunków zwierząt, m.in. gibbony, ibisy, dzioborożce, oceloty, tapiry, mrówkojady, okapi, jaguary, płaszczki i wiele innych gatunków, często niespotykanych w innych ogrodach.
W sezonie, który trwa do 30 września, zwiedzający mogą również uczestniczyć w karmieniu niektórych z nich - choćby uchatek, pelikanów, goryli czy lemurów. Ponieważ budynki i wybiegi położone są wśród zieleni, zwiedzanie przypomina przyjemny spacer, a nie nerwowe przemieszczanie się między atrakcjami. Co ważne, w zoo nie ma zbyt wielu obiektów, w których można zrobić zakupy - co znacząco ułatwia dzieciom skupienie się na zwierzętach, a nie kolejnej pamiątce, porcji lodów czy waty cukrowej.

Drewniany wózeczek i piknik w zoo
Jeśli jednak o smakołykach mowa - w zoo można zjeść zarówno deser, jak i porządny obiad, ponieważ funkcjonuje tu kilka lokali gastronomicznych (w tym pizzeria). Ciekawą i dość niespotykaną możliwością jest również zamówienie kosza piknikowego, w którym prócz różnorodnego jedzenia (np. gofrów, rogalików, świeżych owoców, soków) znajduje się także koc, na którym można urządzić sobie prawdziwy piknik.
Skoro mowa o przerwach, bez których zwiedzanie z dziećmi nie jest możliwe - w zoo znajdują się mini park linowy, kino VR, a także wielki i urządzony z pomysłem plac zabaw, na którym coś interesującego znajdą zarówno małe, jak i nieco starsze dzieci. A jeśli podróżujemy z takimi, które nie przepadają za chodzeniem, dobrym rozwiązaniem będzie wynajęcie wózka do przewozu dzieci, który na pewno ograniczy liczbę znanych z kultowej bajki "Shrek" pytań: "Dalekoooo jeszcze?".

Dojazdy i ceny
Z dworca PKP do ogrodu można przejść na piechotę (spacer zajmie ok. 20 minut), przejechać samochodem i zostawić go na pobliskim parkingu lub skorzystać z komunikacji miejskiej (autobus linii 30 z Dworca Wschodniego do przystanku "Krapkowicka - ZOO). Cena za pojedyncze wejście do zoo dla osoby dorosłej wynosi 46 zł, dla dziecka od 3 r.ż. 35 zł, do 3 r.ż. - zwiedzanie jest bezpłatne. Wypożyczenie wózka na cały dzień to koszt 15 zł, z kaucją w wysokości 20 zł, a cena koszyka piknikowego wynosi 89 zł (kaucja: 100 zł). W cenniku znajduje się jeszcze jedna pozycja, mianowicie bilet łączony "DINOZOO", który obejmuje wstęp do opolskiego zoo i JuraParku Krasiejów, znajdującego się 33 km dalej. To kolejne miejsce, do którego warto się wybrać wraz z dziećmi.

Odkrycia w dawnej kopalni
Park dinozaurów w Krasiejowie powstał na terenie dawnej kopalni odkrywkowej, w której już na początku XX wieku wydobywano iły (skały osadowe wykorzystywane, m.in., do produkcji cegieł i dachówek). Pierwszych istotnych znalezisk archeologicznych dokonał tu Krzysztof Spałek, który już od czasów liceum interesował się skamieniałościami i często spacerował po wyrobisku, szukając nowych okazów. Swoje zbiory w 1985 roku pokazał naukowcom, jednak przez kilka lat znaleziska te nie wzbudzały większego zainteresowania w środowisku. Dopiero kiedy kilka lat później Robert Niedźwiedzki, geolog, znalazł nowe kości i zainteresował nimi profesora Jerzego Dzika, znanego paleontologa i biologa ewolucyjnego, w Krasiejowie rozpoczęto prowadzenie wykopalisk i badań naukowych.
Najsłynniejszym dokonanym do dziś odkryciem było znalezienie w 2022 roku kości zupełnie nieznanego wcześniej gatunku pradinozaura, nazwanego od miejsca znalezienia Silesaurus opolensis, czyli "jaszczurem śląskim spod Opola". Oczywiście znajdowano - i nadal się znajduje, bo prace w Krasiejowie cały czas trwają, szczątki innych zwierząt, np. gadów fitozaurów, płazów z grupy metopozaurów, czy ryb.

Park dla miłośników dinozaurów
Z powodu tak korzystnego położenia i stale dokonywanych odkryć, już 16 lat temu powstał pomysł założenia w Krasiejowie miejsca nauki i rozrywki, które byłoby związane z dinozaurami. Tak właśnie powstał Park Dinozaurów, który funkcjonuje do dziś. Nie jest to typowy park rozrywki, bo i nie wyłącznie na rozrywkę się tu stawia - równie mocno akcentowana jest edukacja. M.in. z tego powodu prezentowane na ścieżce edukacyjnej o długości prawie 1,5 km prehistoryczne zwierzęta i dinozaury zostały pokazane w skali 1:1, bez celowego zrównywania wzrostem wszystkich prezentowanych okazów. Największy model ma aż 60 metrów długości i przedstawia amficeliasa, zauropoda należącego do rodziny diplodoków, jednego z największych zwierząt, jakie kiedykolwiek chodziły po ziemi. Podczas spaceru ścieżką można również zajrzeć do Pawilonu Paleontologicznego i zobaczyć prawdziwe wykopaliska, co będzie nie lata gratką dla młodych fanów dinozaurów.
Oczywiście nawet miejsce, które zajmuje się historią, musi iść z duchem czasu - dlatego dzieci mogą przejechać się "Tunelem czasu" (wirtualna wystawa prezentująca dzieje Ziemi w pigułce), wejść do Prehistorycznego Oceanarium (to również wirtualna atrakcja, w której prezentowane są dzieje życia pod wodą) i obejrzeć film w kinie 5D. Dużym powodzeniem cieszą się także interakcje z "Tuptozaurami", czyli mechanicznymi dinozaurami, które codziennie wędrują po terenie.
Podobnie jak w przypadku zoo, na terenie Parku Dinozaurów są także "klasyczne" atrakcje uwielbiane przez dzieci, takie jak plac zabaw, karuzela, park linowy czy plaża z możliwością pływania w jeziorze.

Dużo wiedzy, żadnej nudy
Nieco starszym dzieciom (i dorosłym) może spodobać się wizyta w Parku Nauki i Ewolucji Człowieka, który znajduje się vis-à-vis parku dinozaurów. W pawilonie zorganizowano ścieżkę edukacyjną na wzór wirtualnej podróży, w trakcie której zwiedzający mogą przenieść się w czasie i dowiedzieć, jak dawniej wyglądało życie na Ziemi, codzienność naszych praprzodków, fauna i flora; można również podziwiać eksponaty, takie jak prawdziwe skamieniałości.

Dojazdy i ceny
Do Krasiejowa można dojechać z Opola pociągiem lub samochodem (z Dworca Głównego to ok. 35 minut), na miejscu jest duży parking. Ceny biletów wynoszą: 109 zł normalny, 99 zł ulgowy, 5 zł dla malucha. Wejście do Parku Nauki kosztuje odpowiednio 74 zł, 62 zł i 5 zł. Możliwy jest też zakup biletów łączonych i rodzinnych, których ceny podane są na stronie internetowej parku.

Zabawa i nauka
Dzięki połączeniu zabawy i nauki rodzinna wycieczka stanie się nie tylko miłym rodzinnym wspomnieniem, ale także pretekstem do rozwijania nowych zainteresowań czy możliwością zobaczenia na własne oczy tego, o czym dzieci (i dorośli) uczyły się w szkole. Dodatkowo otoczenie natury i zadbanie o to, by dzieci miały czas na przerwy na ruch, mogą pomóc tym maluchom, które łatwo się przebodźcowują i czują przytłoczone w tłumie, hałasie, otoczone jaskrawymi światłami. Takie wyjazdy dobrze planować w niskim sezonie lub już po nim, kiedy nie ma już wielu zwiedzających, ale pogoda nadal sprzyja przebywaniu na zewnątrz.










