Tekst jest częścią cyklu "Mały budżet-wielka podróż" - wakacyjnej akcji redakcji lifestyle Interii, w ramach której co tydzień radzimy jak zorganizować niedrogie wakacje w popularnych miejscach. Zabierzemy Was nad Bałtyk, w góry, do Chorwacji, Grecji, Turcji i w wiele innych miejsc. Zaproponujemy atrakcje dla aktywnych i dla tych, którzy lubią poleniuchować. A to wszystko, bez zaciskania pasa. Bądźcie z nami przez całe lato!
Spis treści:
- Kreuzberg w Niemczech."Święta góra", dawne miejsce mocy
- Coś dla ducha, coś dla ciała. Co się kryje w klasztornym menu?
- Góra dla aktywnych, miejsce z historią
- Jak dotrzeć na górę Kreuzberg?
Pasmo pochodzenia wulkanicznego przebiega przez środkowe Niemcy. Góry Rhön znajdują się na styku trzech landów: Bawarii, Turyngii i Hesji. Największym miastem w ich pobliżu jest Fulda. Są rezerwatem biosfery i słyną ze źródeł mineralnych. Łagodne wzniesienia królują nad krajobrazem - na ich tle wyróżnia się najwyższy, Wasserkuppe liczący 950 m n.p.m.

Kreuzberg w Niemczech."Święta góra", dawne miejsce mocy
Do najciekawszych miejsc zdecydowanie należy jednak szczyt Kreuzberg w Bischofsheim in der Rhön. Nieco niższy, bo mierzący ok. 928 m n.p.m., ale odznaczający się w okolicy. To sprawka stacji nadawczej z wysokim masztem, który jest widoczny z dużych odległości. Stanowi doskonały drogowskaz do najwyższego punktu pasma po stronie bawarskiej. Na szczycie góry znajdują się trzy krzyże i platforma widokowa. Nieco niżej, franciszkański klasztor wzniesiony w XVII wieku.

Po raz pierwszy trafiłam tu jesienią 2025. To jedno z ulubionych miejsc okolicznych mieszkańców na weekendowy wypad. Odwiedza je też sporo żyjących w tym regionie Polaków, cieszy się popularnością wśród Czechów.
Nim jednak powstał tu klasztor, wiele wieków temu przyciągał ludzi z innego powodu. Kreuzberg w górach Rhön uchodził za miejsce mocy. W czasach przedchrześcijańskiej rósł tu "święty jesion", o czym przypomina pierwotna nazwa tego miejsca - Aschberg.

W 686 roku św. Kilian wraz z towarzyszami rozpoczął chrystianizację Frankończyków. Od tej pory Kreuzberg był już ich "świętą górą". Franciszkanie przybyli tu dopiero w 1644 roku i na przestrzeni lat wznieśli okazały klasztor. Znajdujący się tu kościół jest popularny wśród mieszkańców, jak i wiernych, którzy wędrują tu z Würzburga w Dolnej Frankonii. Co roku pokonują trasę w ramach pieszej pielgrzymki.

Coś dla ducha, coś dla ciała. Co się kryje w klasztornym menu?
Gdy pogoda jest zmienna i raczej nie zachęca do spacerów. Deszcz warto przeczekać w "Die Kloster Gaststätte", czyli "Klasztornej Gospodzie". Tutaj powiedzenie "coś dla ducha, coś dla ciała", nabiera nowego znaczenia.
Na miejscu serwowane jest warzone przez mnichów od 1731 roku - według specjalnej receptury - rzemieślnicze piwo. Obecnie, w zależności od pojemności, kosztuje 3,80 - 7,60 euro i jest podawane w charakterystycznych kuflach z wizerunkiem klasztoru. Warto pamiętać, że od razu przy zakupie pobierana jest kaucja w wysokości 5 euro.
"Niezależnie od tego, czy przybywasz tu w ramach pieszej wędrówki, czy podróży duchowej, nasza gospoda zaprasza do odpoczynku, chwili przyjemności pośród przyrody gór Rhön i klasztornej tradycji" - czytamy na oficjalnej stronie Kloster Kreuzberg.

Nikogo specjalnie zachęcać do wizyty nie trzeba. Zwłaszcza, gdy zapozna się z menu. Na jednych czekają bawarskie specjały, takie jak m.in. Schweinebraten "klassisch" (pieczeń wieprzowa) i inne mięsne dania. Jest również coś dla osób, które nie jedzą mięsa. Dla mnie absolutnym numerem jeden jest serwowana tu zupa z soczewicy (Linseneintopf).
O palmę pierwszeństwa walczy z Käse-Spätzle, czyli tradycyjnymi kluskami, odmianą szpecli. Są serwowane z serem i zasmażaną cebulą. Cieszą się popularnością na terenie Niemiec, Austrii, Szwajcarii i Lichtensteinu. Na miejscu warto też spróbować bawarskiego precla, wypieku o charakterystycznym, potrójnie zaplecionym kształcie. Smakuje wyśmienicie.

Góra dla aktywnych, miejsce z historią
Krezuberg to nie tylko góra kulinarnych doznań. To idealne miejsce dla osób chcących aktywnie spędzić czas. Widać to zwłaszcza latem, kiedy góra staje się bazą wypadową lub punktem na trasie przeznaczonym do wypoczynku. Przez Kreuzberg przechodzi wiele szlaków pieszych i rowerowych. Trasy są świetnie opisane, dlatego z dotarciem do wyznaczonego celu problemów być nie powinno. Po stronie północnej jest też coś dla amatorów białego szaleństwa - znajduje się tam kilka wyciągów narciarskich.

Odwiedziłam górę jesienią i latem, dzięki czemu mogłam zobaczyć dwa oblicza tego malowniczego miejsca. Kreuzberg to propozycja dla aktywnych, którzy przy okazji chcą spędzić czas w miejscu z historią. Z pewnością sprzyjają temu mury kościoła, klasztoru i reszty kompleksu, jak i piękne widoki. Jesienią jest tu nieco nostalgicznie, ale klimatycznie. Jest też chłodniej, dzięki czemu wspinaczka na szczyt z trzema krzyżami i punktem widokowym jest o wiele przyjemniejsza. Z kolei latem można się schować w cieniu drzew czy klasztornych murów.

Jak dotrzeć na górę Kreuzberg?
Z Bischofsheim in der Rhön to 10-15 minut jazdy samochodem. U podnóża góry znajduje się parking. Kursuje tu też komunikacja miejska. Można też dojść szlakiem turystycznym z Bischofsheim in der Rhön. Mowa o malowniczej trasie Extratour Kreuzberg wiodącej przez lasy, łąki i punkty widokowe. Trasa rozpoczyna się we wspomnianej miejscowości, a jej długość to ok. 13,5 km. Jej przejście, w zależności od kondycji, zajmuje od 4 do 5 godzin.

Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótka wycieczka może zmienić perspektywę i dodać energii. Sprawdź, które miejsca w tym sezonie warto odwiedzić na styl.interia.pl/podróże












