Jedna z najpiękniejszych rezydencji Dolnego Śląska skrywa tajemnice. Legenda przyprawia o gęsią skórkę
Uchodzi za jedną z najpiękniejszych rezydencji Dolnego Śląska, jednak nie tylko jego imponująca architektura i malownicze położenie przyciągają turystów. W pobliżu Zamku Kliczków znajduje się niezwykłe miejsce - unikalna na skalę światową nekropolia, czyli cmentarz koni. Jakby tego było mało, według miejscowych opowieści zamek wciąż skrywa tajemnice, a w jego murach można podobno spotkać duchy związane z dawną legendą.

Tekst jest częścią akcji "Polska Niezwykła" - cyklu, realizowanego przez redakcję Lifestyle portalu Interia, w ramach którego przybliżamy najróżniejsze miejsca, zjawiska i fenomeny naszego kraju.
Spis treści:
- Zamek Kliczków otwarty dla gości i zwiedzających
- Burzliwa historia zamku. Przechodził z rąk do rąk
- Romans, zazdrość i zemsta. Miejsce to owiane jest legendą
- Cmentarz koni - jedyna taka nekropolia w Europie
- Zamek zwiedzimy w nietypowy sposób
Zamek Kliczków otwarty dla gości i zwiedzających
Zamek Kliczków to jedna z najpiękniejszych rezydencji Dolnego Śląska, położona w malowniczym otoczeniu Borów Dolnośląskich nad rzeką Kwisą.
Kompleks składa się z dwóch dziedzińców otoczonych skrzydłami w stylach neogotyckim i neorenesansowym, wieży z platformą widokową, rozległego parku krajobrazowego, mauzoleum rodowego oraz nietypowej nekropoli - cmentarza koni. Zamek jest również miejscem wyjątkowym z uwagi na legendy, którymi jest owiany, a do dziś mówi się, że jego komnaty nawiedzają duchy.
Obiekt stał się atrakcyjnym celem turystycznym - zwiedzanie możliwe jest z przewodnikiem lub przy użyciu audioprzewodnika. Dodatkową atrakcją są przejażdżki wozem konnym po okolicznych lasach i wzdłuż rzeki Kwisy, podczas których przewodnik opowiada o historii zamku i lokalnych ciekawostkach.
Wewnątrz działa luksusowy hotel z ofertą rekreacyjną i gastronomiczną oraz centrum konferencyjno-szkoleniowe. Zachowało się tu wiele pięknie odrestaurowanych pomieszczeń, m.in. Sala Dworska, Biblioteka, Sala Kominkowa z imponującym piecem oraz Sala Teatralna. Dla gości dostępny jest również basen w dawnej ujeżdżalni oraz spa.
Zobacz również: "Śląska Piza" skrywa mroczną historię. Niektórzy twierdzą, że tu narodził się potwór
Burzliwa historia zamku. Przechodził z rąk do rąk
Według historyków jego początki sięgają 1297 roku. Warownię wzniósł książę Bolko I Surowy jako jedną z twierdz granicznych Księstwa Świdnicko-Jaworskiego, które miały chronić te ziemie przed najazdami z Czech. W XIV wieku, po włączeniu księstwa do Królestwa Czech, zamek stracił znaczenie militarne i zaczął pełnić funkcję rezydencji.
W 1391 roku majątek kupił Henryk von Rechenberg. Ród ten zarządzał Kliczkowem przez niemal 300 lat i znacząco rozbudował zamek. W drugiej połowie XVI wieku miała miejsce renesansowa przebudowa, w efekcie której powstała rozbudowana rezydencja z licznymi komnatami, salami reprezentacyjnymi oraz zabudowaniami gospodarczymi.
Trudny okres dla zamku przyniosła wojna trzydziestoletnia. Wysokie podatki i stacjonujące wojska doprowadziły do sprzedaży majątku rodzinie von Schellendorf. W kolejnych latach właściciele wielokrotnie modernizowali rezydencję, m.in. budując barokowe fontanny, nową kaplicę i reprezentacyjną Lwią Bramę.
W XIX wieku przeprowadzono kolejną dużą przebudowę, dodając m.in. neogotycką wieżę Jenny (którą można zwiedzać do dziś) oraz nowe elementy architektoniczne. W efekcie powstała wyjątkowa rezydencja łącząca style renesansowe, manieryzm i angielski gotyk. W tym samym czasie wokół zamku założono rozległy park krajobrazowy zaprojektowany przez znanego architekta ogrodów Eduarda Petzolda.
Podczas II wojny światowej zamek został skonfiskowany, a po jej zakończeniu poważnie zdewastowany i ograbiony. Przez lata obiekt znajdował się w złym stanie, mimo podejmowanych prób remontu.
Dopiero w latach dziewięćdziesiątych XX wieku rozpoczęto kompleksową renowację zamku. Dzięki niej Kliczków odzyskał dawny blask i dziś funkcjonuje jako hotel oraz popularna atrakcja turystyczna Dolnego Śląska.

Romans, zazdrość i zemsta. Miejsce to owiane jest legendą
Miejsce to owiane jest wieloma legendami. Według jednej z nich nazwa Zamku Kliczków pojawiła się w czasach, gdy nad rzeką Kwisą powstał kamienny gród strzegący ważnego brodu i leśnego szlaku prowadzącego z Łużyc do ziem księcia Mieszka. Wcześniej w tym miejscu stała drewniana warownia, która odegrała istotną rolę w obronie kraju przed najazdami grafów z Marchii Wschodniej.
Na początku XII wieku, gdy cesarz niemiecki Henryk V planował wyprawę przeciwko Bolesławowi Krzywoustemu, książę postanowił wzmocnić tę strategiczną przeprawę. Rozkazał wznieść w Kliczkowie kamienny kasztel i powierzył go rycerzowi Tomirowi. Wraz z zamkiem otrzymał on także pobliskie ziemie oraz żonę - piękną wdowę z możnego rodu Topolczan.
Po dwóch latach Tomir wyruszył na północ, by walczyć z Pomorzanami. Pod jego nieobecność zarządcą zamku został czeski dowódca Bogdar. Wkrótce między nim a żoną rycerza narodził się romans. Gdy Tomir miał wrócić z wyprawy, kochankowie postanowili się go pozbyć. Bogdar napadł rycerza, uwięził go w zamkowych lochach i wysłał do Krzywoustego wiadomość, że Tomir padł ofiarą zbójców. Sam zaś przejął władzę nad zamkiem i ożenił się.
Uwięziony rycerz przez wiele lat planował ucieczkę. Okazja nadarzyła się dopiero po dziesięciu latach, gdy do zamku przybył chciwy brat Bogdara - Prosław. Tomir obiecał mu rzekomy skarb ukryty w lesie w zamian za wolność. Gdy Prosław otworzył drzwi lochu, rycerz ogłuszył go i wydostał się na wolność.
Po powrocie Bogdar został pojmany i razem z żoną zamurowany w lochach. Początkowo rycerz karmił ich co kilka dni, chcąc przedłużyć ich cierpienie, lecz z czasem przestał. Według legendy Bogdar zmarł tam z głodu, a jego żona została ostatecznie odesłana do klasztoru w Saksonii, aby odpokutować swoje czyny.
Mówi się, że do dziś w murach zamku można czasem usłyszeć cichy szmer przypominający czeską mowę - jakby echo dawnej zdrady wciąż krążyło po kliczkowskich lochach.
Cmentarz koni - jedyna taka nekropolia w Europie
Zaledwie kilka minut drogi od zamku znajdziemy niebywałe miejsce - unikalną na skalę europejską nekropolię. Położona jest w otoczeniu dawnego parku krajobrazowego w stylu angielskim. W XIX wieku jego powierzchnia sięgała niemal 80 hektarów, dziś zachowało się jedynie 7 hektarów zieleni.
Cmentarz koni, bo o nim mowa, jeszcze w latach 50. XX wieku skrywał kilkanaście nagrobków należących do koni wyścigowych i psów myśliwskich związanych z zamkiem. Do dziś przetrwały jedynie dwa historyczne pomniki - na jednym z nich można odczytać napis "JUNO 1938".
W 2009 roku Fundacja Pro Culturae Bono odsłoniła tu nowy nagrobek poświęcony klaczy Zacateca - nazywanej Klaczą Rycerską Zamku Kliczków. Stanął on pomiędzy historycznymi pomnikami i stał się symbolicznym nawiązaniem do dawnej tradycji. Fundacja prowadzi także działania związane z rewitalizacją XIX-wiecznego parku otaczającego zamek.
Obecnie jest to popularne miejsce spacerów. Odbywają się tu również wydarzenia plenerowe i sportowe, m.in. rajdy konne czy wyścigi psich zaprzęgów.

Zamek zwiedzimy w nietypowy sposób
Zamek można zwiedzać na kilka sposobów - z przewodnikiem lub korzystając z audioguida. Warto jednak pamiętać o wcześniejszym zakupie biletów online.
Poza standardowym zwiedzaniem organizowane są także wydarzenia specjalne, w tym nocne wizyty, które pozwalają poznać zamek w zupełnie innej, tajemniczej atmosferze. Najbliższe takie wydarzenie odbędzie się 27 marca 2026 roku.
Cena nocnego zwiedzania:
- dorośli - 70 zł
- dzieci 7-17 lat - 40 zł
- dzieci do 6 lat - bezpłatnie
Wymagana jest wcześniejsza rezerwacja telefoniczna.
Rodziny z dziećmi mogą zdecydować się na inną interesującą formę poznawania zamku i jego historii - grę terenową. To propozycja dla osób, które lubią aktywne zwiedzanie i rozwiązywanie zagadek. Podczas gry uczestnicy przemieszczają się po terenie zamku, odnajdują wskazówki, wykonują zadania i odkrywają kolejne miejsca.
- czas trwania: ok. 120 minut
- dostępna wyłącznie w wersji mobilnej
- koszt pobrania kodu QR z aplikacją: 50 zł (do odbioru w recepcji zamku)
Wstęp na zamkowe dziedzińce, do parku, na parking oraz na cmentarz koni jest bezpłatny.
Na terenie folwarku znajduje się także Stajnia Książęca, w której mieszka kilkanaście koni. Rodziny z dziećmi mogą skorzystać tu z przejażdżek bryczką, rajdów konnych po okolicy, ognisk nad rzeką Kwisą czy lekcji jazdy konnej.
***
O akcji "Polska Niezwykła"
Czy tylko w wakacje można odkrywać kraj? W żadnym wypadku! Zapraszamy was do "Polski Niezwykłej", krajoznawczego cyklu redakcji Lifestyle portalu Interia. W publikowanych co dwa tygodnie artykułach pokażemy Wam zakątki i atrakcje, o których słyszeli nieliczni, przedstawimy postacie pasjonatów i ludzi o niezwykłych umiejętnościach, skosztujemy specjałów z regionalnych kuchni i sprawdzimy, jak małe, lokalne inicjatywy, potrafią wywoływać wielkie zmiany. Zobacz, jak niezwykła może być Polska.
Odkryj ukryte zakątki, które zachwycą każdego podróżnika. Z dala od tłumów i utartych szlaków czekają miejsca pełne magii i lokalnego kolorytu. Przekonaj się, gdzie warto pojechać jeszcze w tym roku. Więcej w kategorii PODRÓŻE









