Tekst jest częścią cyklu "Mały budżet-wielka podróż" - wakacyjnej akcji redakcji lifestyle Interii, w ramach której co tydzień radzimy jak zorganizować niedrogie wakacje w popularnych miejscach. Zabierzemy Was nad Bałtyk, w góry, do Chorwacji, Grecji, Turcji i w wiele innych miejsc. Zaproponujemy atrakcje dla aktywnych i dla tych, którzy lubią poleniuchować. A to wszystko, bez zaciskania pasa. Bądźcie z nami przez całe lato!
Spis treści:
- Fiuggi. Miasteczko na wzgórzu, znane uzdrowisko
- Uzdrowisko tańsze niż Rzym. Włoski klimat w jednym miejscu
- Z Rzymu do Fiuggi, czyli "włoskie jak dojadę"
- Gdzie płynie woda
- Dwie części. Fiuggi: miasto podzielone
- Nie tylko "gatti romani". Rzecz o kotach
- Kameralne stare miasto. Tego widoku się nie zapomina
Fiuggi to znane uzdrowisko w regionie Lacjum. Ze względu na dość bliską odległość od Rzymu, uchodzi za świetną bazę wypadową do Wiecznego Miasta. Znajduje się ok. 70 kilometrów na południowy wschód przy trasie do Neapolu, niedaleko Autostrady Słońca.
Fiuggi. Miasteczko na wzgórzu, znane uzdrowisko
Miejscowość słynie z malowniczego położenia. Fiuggi leży górach Monti Ernici - na wzgórzu liczącym ok. 747 m n.p.m. znajduje się miasteczko której początki sięgają czasów średniowiecza. Poniżej znajduje się nowa strefa uzdrowiskowa Fiuggi Fonte, która stała się popularna ze względu na lecznicze wody termalne. Duet idealny - włoski klimat na wyciągnięcie ręki, a do tego możliwość skorzystania z dobrodziejstw tutejszych wód.

Uzdrowisko tańsze niż Rzym. Włoski klimat w jednym miejscu
Fiugii uchodzi za doskonałą bazą wypadową do Rzymu i okolic. Dlatego w hotelach często goszczą grupy zorganizowane czy turyści, którzy zwiedzają na własną rękę. Decyduje nie tylko odległość, ale i cena. Fiuggi jest pod tym względem tańsze niż Rzym, zwłaszcza w sezonie. Miejscowość sprawdza się idealnie na kilkudniowy pobyt jako baza noclegowa, ale warto bliżej poznać też samo miasteczko.
W uzdrowisku noclegi są o wiele tańsze niż w Rzymie, a ceny zaczynają się już od ok. 230-500 zł za dwie osoby (w zależności od sezonu i standardu hotelu). Oczywiście dostępne są też pakiety z wyżywieniem. W tej kwestii warto jednak sprawdzić ofertę okolicznych restauracji, pizzerii, pubów czy kawiarni. Na miejscu jest też sporo butików, sklepów i supermarketów.
"Fiuggi jest bardzo popularne wśród Rzymian, zwłaszcza latem, gdy upały dają się im we znaki. Zwłaszcza starsi mieszkańcy stolicy cenią sobie uzdrowisko. Na miejscu jest chłodniej, jest więcej zieleni, mało turystów, dzięki czemu wysokie temperatury są o wiele bardziej znośne" - mówi przewodniczka.
Ciekawostka: to właśnie w hotelach Fiuggi często zatrzymują się wycieczki z Polski, jeśli mają w planach zwiedzanie Rzymu, Watykanu, Monte Cassino, a nawet Neapolu.

Z Rzymu do Fiuggi, czyli "włoskie jak dojadę"
Fiuggi to idealne miejsce do wypoczynku po intensywnym zwiedzaniu Wiecznego Miasta. Jest tu o wiele spokojniej, można też zaznać prawdziwie włoskiego klimatu. Zwłaszcza na szczycie wzgórza, gdzie znajdują się charakterystyczne uliczki, kamienne budynki, przytulne knajpki. W pakiecie piękny widok na Apeniny i dolną część miasteczka.
Z Rzymu można tu dotrzeć na kilka sposobów - najwygodniej samochodem. Wśród dostępnych opcji jest bezpośredni autobus, którym podróż trwa 1,5 godziny, a cena biletu zaczyna się od 5-6 euro. Można też wypróbować opcję pociąg i taksówka. Ze stacji Roma Termini można udać się pociągiem do miejscowości Sgurgola (bilety: 8,25 - 14,10 euro). Na miejscu zamówić taksówkę - odległość między miejscowościami to ok. 21 km. Za transfer zapłacimy od 40 do euro.
Gdzie płynie woda
Pierwotna nazwa Fiuggi to Anticoli di Campagna. Miejscowość zyskała obecną nazwę po propozycji jednego z ówczesnych radnych gminy, Pietra Martiniego. Zyskała poparcie innego radnego, Enrico Ludovici. I tak od 1911 roku miejscowość zmieniła nazwę na Fiuggi. Znaczenie nie jest przypadkowe, ponieważ od starożytności mianem "fiuggi" było określane miejsce, w którym płynie woda.

Źródło wody Fiuggi (Acqua di Fiuggi) znajduje się w górach Monti Ernici. Woda dzięki przefiltrowaniu przez wulkaniczną warstwę jest pełna dobroczynnych substancji. Znajduje się na liście zimnych wód mineralnych, które mają u źródła temperaturę 12,4 st. C. Woda zyskała sławę gdy papież Bonifacy zachwalał jej właściwości. Uważał, że pomogła mu w pozbyciu się kamieni nerkowych. Później jej zaletami zachwycał się Michał Anioł, któremu również miała pomóc w tej samej sprawie. Z biegiem czasu woda zaczęła trafiać na dwory królewskie w całej Europie.
Zobacz również:
Według współczesnych badań, woda Fiuggi skutecznie pomaga w rozkładaniu i wypłukiwaniu kamieni nerkowych. Poprawia też funkcjonowanie nerek. Dowodem na to niech będzie fakt, że Włoski Narodowy Instytut Zdrowia zaleca ją do wspomnianych kuracji. W miejscowości działa kilka sanatoriów wykorzystujących ją do hydroterapii.
Dwie części. Fiuggi: miasto podzielone
Źródła wody znajdują się w nowej części Fiuggi Fonte na wysokości 620 m n.p.m., u podnóża wzgórza.
Najwięcej lokali gastronomicznych i sklepów znajduje się w dzielnicy Piazza Spada. Z kolei Fonte Bonifacio VIII to już miejsce związane z najpopularniejszym źródłem termalnym w mieście. Sporo hoteli znajduje się u podnóża historycznego centrum. Dlatego też chętnych czeka trochę wspinaczki po chodniku z kolorowej kostki. Niestety, nie na całej długości. U dołu miasto wydaje się momentami wymarłe, a efekt ten potęgują m.in. zasłonięte w domach żaluzje. Trasę uprzyjemniają jednak palmy i barwne rośliny o okazałych kwiatach. Na jednym z budynków możemy trafić też na wystawkę ukazującą czarno-białe fotografie Fiuggi.

Nie tylko "gatti romani". Rzecz o kotach
Co jakiś czas drogę z pewnością będzie przebiegał kot. Nie tylko czarny, chociaż ja i takiego spotkałam. Gdy tamtego wieczoru wędrowałam po Fiuggi, to właśnie koty były moimi jedynymi towarzyszami wyprawy. Wszędzie panowała cisza, którą co jakiś czas przerywał dźwięk przejeżdżającego samochodu czy skutera. Czworonożni mieszkańcy chyba też nie mieli najwyraźniej szczególnych planów i podobnie jak ja, wędrowali po miasteczku bez konkretnego celu. Każdy z kotów pojawiający się na poszczególnym odcinku trasy bacznie śledził mój ruch.
W mitologii rzymskiej bogini Diana uważała koty za święte - mieszkańcy wierzyli, że obdarzała je szczególną mocą. Wolno żyjące koty w Italii są traktowane z nabożną czcią, są też nieoficjalnym symbolem Wiecznego Miasta. "Gatti romani" - bo tak się o nich mówi - w Rzymie są chronione lokalnym prawem, traktujące je jako dziedzictwo kulturowe. Według legendy miały uchronić Rzym przed zarazą, wyłapując szczury. Teraz ich jedynym zadaniem jest po prostu spędzanie czasu wśród starożytnych ruin. Obecnie żyją w koloniach w określonych miejscach. O tym, że Włosi mają kota na punkcie kotów, niech świadczy jeszcze jedno. W języku włoskim powstał nawet termin "gattare" określający kobietę zajmującą się ich dokarmianiem.
Kameralne stare miasto. Tego widoku się nie zapomina
Z kolei Fiuggi Citta, czyli stare miasto, góruje nad okolicą. Jego początki sięgają czasów średniowiecza - ufortyfikowana wioska istniała tu jeszcze przed czasami rzymskimi. Na szczycie wzgórza zachowały się niemal nienaruszone budowle średniowieczne, w tym kilka wież murów obronnych. Sercem wzgórza jest Piazza Trento e Trieste, od którego odchodzą strome, wąskie alejki prowadzące do kolejnych, kameralnych placyków.
Podczas pobytu w Fiuggi warto wybrać się na wieczorny spacer - jak dla mnie to o tej porze część na wzgórzu staje się najbardziej klimatyczna i magiczna. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na architekturę.

Ratusz, kościół Santa Maria del Colle, kościół San Pietro powstały na ruinach starożytnego zamku czy kościół San Biagio, odbudowany w XVII wieku to prawdziwe perełki. W historycznym centrum jest dość kameralnie, nieco większy gwar robi się wieczorem w miejscowych restauracjach czy pubach. Niektórzy oczywiście praktykują passegiatę i oddają się żywiołowym dyskusjom. Spacerom po wzgórzu towarzyszą piękne widoki, a w wąskich uliczkach nie brakuje charakterystycznych dla Włoch ołtarzyki, czyli "edicole votive". Chwila wytchnienia od upału na szczycie wzgórza, ostatnie promienie zachodzącego słońca padające na kamienne budynki, donice z kwiatami i rozległa panorama. Tego widoku się nie zapomina.

Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótka wycieczka może zmienić perspektywę i dodać energii. Sprawdź, które miejsca w tym sezonie warto odwiedzić na styl.interia.pl/podróże












