Odwiedziłam "umierające miasto" we Włoszech. Dziś mieszka tu zaledwie 11 osób
Civita di Bagnoregio, położona w regionie Lacjum, około 120 kilometrów na północ od Rzymu, to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na turystycznej mapie Włoch. Ta niewielka, średniowieczna osada od wieków trwa na szczycie tufowego wzgórza, kurczowo trzymając się krawędzi osuwających się klifów. Z tego powodu zyskała miano "La città che muore", czyli "miasta, które umiera". Choć większość stałych mieszkańców opuściła to miejsce, każdego roku odwiedza je niemal milion turystów.

Spis treści:
- "La città che muore". Losy włoskiego miasteczka nie są pewne
- Do Civita di Bagnoregio wejdziesz tylko z biletem
- Zwiedzanie Civita di Bagnoregio. Spacer do miasta zawieszonego w czasie
- Krajobraz pogranicza Lacjum, Umbrii i Toskanii
- Dlaczego turyści z Azji tak tłumnie odwiedzają Civita di Bagnoregio?
- Civita di Bagnoregio na jednodniową wycieczkę. Skąd najlepiej przyjechać?
"La città che muore". Losy włoskiego miasteczka nie są pewne
W ostatnich latach Civita di Bagnoregio zyskała ogromną popularność wśród turystów, którzy śpieszą, by zobaczyć to miejsce. Wszystko przez niepewną przyszłość miasteczka i pytanie, czy za kilkadziesiąt lat nadal będzie wyglądało tak jak dziś. Wymowny przydomek "umierającego miasta" nie wziął się przecież znikąd.
Tufowa skała, na której stoi Civita, podlega nieustannej erozji. Klify powoli osuwają się, a natura od lat odbiera miastu kolejne fragmenty terenu. Proces ten trwa nieprzerwanie, jednak dziś dobrze kontrolowany. Lokalne władze zapewniają, że ściany klifów zostały odpowiednio zabezpieczone, a od 2013 roku prowadzony jest ciągły monitoring geologiczny. Dzięki temu zwiedzanie miasta nie wiąże się obecnie z bezpośrednim zagrożeniem.
Historia tego miejsca sięga czasów Etrusków, którzy ponad 2500 lat temu założyli tu osadę na tufowym wzgórzu. W średniowieczu miasto stało się siedzibą biskupa i ważnym centrum lokalnej władzy. Dla chrześcijan Bagnoregio ma szczególne znaczenie, ponieważ to właśnie tutaj urodził się św. Bonawentura - jeden z najważniejszych franciszkańskich teologów, naśladowca i biograf św. Franciszka z Asyżu.
W średniowieczu płaskowyż, na którym wzniesiono Civitę, był nawet trzykrotnie większy niż obecnie, a liczba mieszkańców sięgała kilku tysięcy. Przełomowym momentem okazało się niszczycielskie trzęsienie ziemi z 1695 roku. To właśnie wtedy miasto zostało poważnie zniszczone i stopniowo zaczęło tracić swoje znaczenie. Położenie na wysokiej skale, które przez wieki zapewniało ochronę przed najazdami, z czasem stało się największym zagrożeniem.
W wyniku wieloletniej erozji oraz niszczycielskich sił natury dawne Bagnoregio zostało podzielone na dwie części. Najbardziej widowiskową, ale jednocześnie najbardziej narażoną na osuwiska, jest Civita di Bagnoregio, gdzie obecnie mieszka zaledwie 11 stałych mieszkańców. Dla porównania jeszcze w 1920 roku żyło tu około 600 osób, jednak z biegiem lat większość z nich opuściła to miejsce w obawie o bezpieczeństwo.
Druga część to współczesne Bagnoregio, położone na stabilniejszym terenie i znacznie mniej zagrożone osuwaniem się skał. To właśnie tam przeniosło się życie miasta - obecnie zamieszkuje je ponad 3 tysiące osób, a miejscowość pełni funkcję zaplecza dla historycznej Civita di Bagnoregio, która dziś pozostaje przede wszystkim niezwykłą atrakcją turystyczną.
Zobacz również: Hiszpańska wioska szuka wolontariuszy, którzy chcieliby zamieszkać w górach za darmo na miesiąc
Do Civita di Bagnoregio wejdziesz tylko z biletem
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu Civita di Bagnoregio była niemal całkowicie odizolowana od reszty świata. Dziś do miasteczka prowadzi charakterystyczny most o długości ponad 300 metrów, zawieszony nad głębokim wąwozem. Smukła, wąska konstrukcja bardziej przypomina pieszą kładkę niż tradycyjny most, a samo przejście nią stanowi jedną z największych atrakcji wizyty.
Most powstał dopiero w 1965 roku. Wcześniej mieszkańcy musieli dostarczać towary na wzgórze przy pomocy osłów, ponieważ do osady nie prowadziła żadna wygodna droga. Obecnie z kładki korzystają przede wszystkim piesi, a stali mieszkańcy mogą poruszać się po niej niewielkimi pojazdami, głównie skuterami.
Co ciekawe, wejście do Civita di Bagnoregio jest płatne. W 2014 roku burmistrz Francesco Bigiotti podjął decyzję o wprowadzeniu opłaty za wstęp - dziś każdy turysta odwiedzający to niezwykłe miejsce musi kupić bilet, a jego koszt to 3 euro za wstęp w tygodniu oraz 5 euro w niedziele i święta. Władze miasta zapewniają, że dochody ze sprzedaży przeznaczane są na konserwację i ochronę Civita di Bagnoregio.

Zwiedzanie Civita di Bagnoregio. Spacer do miasta zawieszonego w czasie
Już sam spacer mostem prowadzącym do Civity jest ciekawym doświadczeniem - niemal filmowym, a nawet mistycznym. Choć jego konstrukcja jest nowoczesna, a miejsce ma wyraźnie turystyczny charakter, spacer ten pobudza wyobraźnię, staje się symbolicznym momentem przejścia między współczesnością a dawnymi wiekami.
Most prowadzi do starożytnej, monumentalnej bramy Porta Santa Maria, przez którą wchodzi się do Civity. Niegdyś takich konstrukcji było w mieście dokładnie pięć, jednak pozostałe zawaliły się wraz z fragmentami skał i miasta.
Spodziewałam się, że przekraczając bramę, znajdę się w miejscu, które wygląda, jakby zatrzymało się w czasie. Takie wrażenie z oddali sprawiają kamienne domy, dziko porośnięte bluszczem i bujną roślinnością. Jednak w rzeczywistości Civita di Bagnoregio jest naprawdę zadbana - nie przypomina wyludniającego się miasta duchów. Nowe okna w budynkach zdradzają, że niemal wszystkie kamienice, które obecnie się tam znajdują, są zamieszkałe lub zagospodarowane. Uliczki zdobią bujnie rosnące rośliny doniczkowe, a także kolorowe skutery mieszkańców, tak chętnie fotografowane przez turystów.
Bardzo się cieszę, że na wizytę w tym miejscu wybrałam kwiecień. Wiosną pogoda w tej części Włoch sprzyja zwiedzaniu, liczba turystów pozostaje umiarkowana, a przyroda oferuje prawdziwą ucztę dla zmysłów. Wąskie uliczki zdobią kolorowe kwiaty, a szczególnie bajecznie prezentuje się fioletowa wisteria, która zdobi malutkie ogródki i porasta kamienne ściany domów.
Centralnym punktem miasteczka jest Piazza San Donato, dawniej pełniący funkcję forum. To właśnie tutaj znajduje się Kościół San Donato, którego fasada dominuje nad niewielkim placem. Świątynia była katedrą aż do końca XVII wieku i do dziś pozostaje najważniejszym zabytkiem w sercu miasta.
Choć dawniej miasteczko było samowystarczalne, dziś nie znajdziemy tu już sklepów spożywczych ani punktów usługowych. Pozostały jedynie niewielkie bary, restauracje i sklepy z pamiątkami obsługujące głównie turystów.

Krajobraz pogranicza Lacjum, Umbrii i Toskanii
Położona na szczycie skalnego wzgórza Civita, otoczona stromymi zboczami i głębokimi dolinami, sprawia wrażenie zawieszonej pomiędzy niebem a ziemią. Niemal z każdego punktu miasteczka obserwować możemy spektakularne widoki na okolicę.
Z murów obronnych i tarasów widokowych rozciąga się szeroka panorama na dolinę Tybru, pofałdowane wzgórza oraz charakterystyczne warstwy skalne tworzące malowniczy krajobraz pogranicza Lacjum, Umbrii i Toskanii. Zieleń dolin kontrastuje tu z jasnymi skałami tufowymi, a zmieniające się światło sprawia, że krajobraz wygląda inaczej o każdej porze dnia. Spacerując wąskimi uliczkami, co chwilę natrafiam na kolejne punkty widokowe, z których rozpościerają się wyjątkowe panoramy.
Szczególnie atrakcyjne widoki zobaczymy z Giardino del Poeta - ogrodu położonego na krańcu miasteczka. Z tego punktu można obserwować zieloną dolinę Tybru oraz otaczające ją wzgórza.
Dlaczego turyści z Azji tak tłumnie odwiedzają Civita di Bagnoregio?
Wśród turystów odwiedzających to miejsce szczególnie zauważalne są liczne grupy z krajów Dalekiego Wschodu. Jak to często bywa podczas podróży po Europie, z dużym zaangażowaniem fotografują niemal każdy zakątek miasteczka - od kamiennych uliczek po panoramiczne widoki rozciągające się z tarasów.
Jak później wyjaśniła mi właścicielka jednego ze sklepików z pamiątkami, popularność Civity wśród tej grupy turystów nie jest przypadkowa. Podobno to właśnie to miejsce miało być inspiracją dla Hayao Miyazakiego, współzałożyciela Studia Ghibli, przy tworzeniu filmu "Laputa: Podniebny zamek:" z 1986 roku - jednej z najważniejszych animacji w dorobku reżysera.
Choć nie znalazłam jednoznacznego potwierdzenia, że słynny twórca rzeczywiście wzorował się na tym miasteczku, trudno nie dostrzec pewnych podobieństw. Civita di Bagnoregio zawieszona na wysokiej skale, unosząca się nad doliną, rzeczywiście sprawia wrażenie miejsca wyjętego z baśniowej opowieści.
Civita di Bagnoregio na jednodniową wycieczkę. Skąd najlepiej przyjechać?
Civita di Bagnoregio dziś w dużej mierze funkcjonuje dzięki turystom. Nie ma tu poczty, supermarketu, apteki, szkoły ani szpitala - pozostały głównie restauracje, niewielkie pensjonaty, apartamenty i sklepiki z pamiątkami. Codzienność tego miejsca opiera się niemal wyłącznie na turystyce.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że w tak niewielkim miasteczku nie sposób spędzić więcej niż godzinę czy dwie. I rzeczywiście - tyle wystarczy na spokojne zwiedzanie. Są jednak osoby, które decydują się zostać tu na noc, by zobaczyć Civitę o wschodzie słońca lub późnym wieczorem, gdy tłumy turystów znikają, a miasteczko odzyskuje swój kameralny charakter. Trzeba jednak liczyć się z tym, że ceny noclegów mogą być wysokie.
Moim zdaniem najlepiej potraktować to miejsce jako przystanek podczas objazdowej podróży po środkowych Włoszech. Dzięki temu bez problemu można połączyć wizytę z innymi atrakcjami regionu i zobaczyć znacznie więcej w ciągu jednego dnia.
Ja Civita di Bagnoregio odwiedziłam podczas podróży po Toskanii. Stamtąd miałam już zaledwie godzinę drogi - około 62 kilometrów - do Bagni San Filippo, naturalnych term, o których pisałam w poprzednim artykule mojego cyklu "Podróże na własną rękę".
To także świetny pomysł na jednodniową wycieczkę z Rzymu, skąd dojazd zajmuje około dwóch godzin w jedną stronę.
Odkryj ukryte zakątki, które zachwycą każdego podróżnika. Z dala od tłumów i utartych szlaków czekają miejsca pełne magii i lokalnego kolorytu. Przekonaj się, gdzie warto pojechać jeszcze w tym roku. Więcej w kategorii PODRÓŻE










