Pojawiają się nocą, tańczą w zamknowej kaplicy. Zjawisko zarejestował monitoring
Niemal każdy zamek ma swoją legendę. Choć dziś opowieści o duchach i zjawach nawiedzających dawne rezydencje traktujemy zwykle z przymrużeniem oka, są miejsca w których zaczynamy kwestionować to, czy dana historia jest tylko legendą. Takim miejscem jest bez wątpienia zamek w Oporowie. Według podań w jego murach do dziś słychać szepty przeszłości, a nocą pojawiają się duchy dawnych mieszkańców - tajemnicze zjawiska zostały nawet zarejestrowane na wideo.

Tekst jest częścią akcji "Polska Niezwykła" - cyklu, realizowanego przez redakcję Lifestyle portalu Interia, w ramach którego przybliżamy najróżniejsze miejsca, zjawiska i fenomeny naszego kraju.
Spis treści:
- Tajemniczy zamek przyciąga nie tylko turystów
- Romans i Biała Dama - legendy, które przetrwały wieki
- Na nagraniu złapano ducha? "Wykonuje dziwny taniec"
- Zwiedzanie zamku. Oto cennik i godziny otwarcia muzeum
Tajemniczy zamek przyciąga nie tylko turystów
Zamek w Oporowie, położony w malowniczej części wsi nieopodal Kutna, to piętnastowieczna rezydencja rodowa Oporowskich herbu Sulima. Usytuowany na niewielkiej wyspie otoczonej fosą, do dziś zachował swój gotycki charakter i kameralny, obronno-rezydencjonalny układ.
Kompleks zamkowy składa się z domu mieszkalnego, wieży oraz baszty mieszczącej kaplicę, które połączone są murem obronnym. Choć sam zamek nie imponuje rozmiarami - jego wymiary to zaledwie około 25 na 30 metrów - stanowi wyjątkowy zabytek, gdyż należy do nielicznych tak dobrze zachowanych gotyckich rezydencji tego typu w Polsce.
Na przestrzeni wieków budowla była poddawana jedynie niewielkim przebudowom. W XVII-XIX wieku pojawiły się elementy charakterystyczne dla późniejszych epok: barokowe okna, klasycystyczne sztukaterie oraz neogotycki portal bramy wjazdowej. Na dziedzińcu znajduje się także przybudówka z około 1840 roku, nazywana "Kredensem". Całość otacza rozległy park krajobrazowy założony w pierwszej połowie XIX wieku, w którym do dziś można odnaleźć ślady znacznie starszego, XVII-wiecznego ogrodu.
Malownicza sceneria i klimatyczne wnętrza sprawiły również, że zamek wielokrotnie przyciągał zainteresowanie twórców filmowych. W jego murach realizowano sceny do wielu produkcji, między innymi filmu "Pan Samochodzik i praskie tajemnice", serialu "Ekstradycja" oraz filmowej adaptacji "Pana Tadeusza" (1998).
Zobacz również: To miejsce na południu Polski zasługuje na uwagę. Każdy miłośnik przyrody powinien spędzić tam choćby jedną noc
Romans i Biała Dama - legendy, które przetrwały wieki
Zamek w Oporowie słynie jednak nie tylko z pięknej architektury, lecz także z tajemniczych legend, które od pokoleń pobudzają wyobraźnię mieszkańców i turystów.
Jedna z najbardziej znanych opowieści mówi o podziemnym przejściu, które miało łączyć zamek z pobliskim klasztorem paulinów. Według legendy w ukrytym tunelu spotykali się potajemnie zakochani - młoda kasztelanka oraz miejscowy przeor. Ich zakazana miłość zakończyła się tragicznie, gdy podczas jednej ze schadzek korytarz niespodziewanie się zawalił, grzebiąc kochanków pod ziemią. Do dziś, jak głoszą podania, w zamkowych murach można usłyszeć ciche jęki nieszczęśników, a ich duchy mają wciąż błąkać się po podziemiach i korytarzach dawnej rezydencji.
Inna legenda opowiada o Białej Damie, która pojawia się w zamkowych komnatach po zapadnięciu zmroku. To duch kasztelanki Barbary Tarnowskiej żyjącej w XVII wieku. Według przekazów kobieta miała dopuścić się zbrodni - gdy jej sługa na łożu śmierci chciał przejść na katolicyzm, rozkazała pobić księdza, który szedł udzielić mu ostatnich sakramentów. Kapłan zmarł, a choć paulini przegrali późniejszy proces z kasztelanką, sprawiedliwość - jak mówi legenda - dosięgła ją po śmierci. Od tamtej pory jej niespokojny duch ma błąkać się po zamkowych komnatach, pokutując za dawne winy.

Zobacz również: "Śląska Piza" skrywa mroczną historię. Niektórzy twierdzą, że tu narodził się potwór
Na nagraniu złapano ducha? "Wykonuje dziwny taniec"
Czy opowieści o duchach to jedynie legendy? Okazuje się, że zamek w Oporowie kryje znacznie więcej tajemnic. Od lat pojawiają się relacje o zjawiskach, które trudno racjonalnie wyjaśnić.
Jedno z najbardziej zagadkowych zdarzeń miało miejsce w lipcu 2010 roku. Zamkowy monitoring zarejestrował wówczas niezwykłe zjawiska w kaplicy znajdującej się pod jedną z baszt. Około trzeciej nad ranem kamery uchwyciły pulsującą poświatę, która stopniowo wypełniła wnętrze pomieszczenia. Na nagraniu widoczne były także jasne obiekty poruszające się po podłodze, a w pewnym momencie uruchomił się alarm.
Co ciekawe, kilka dni później sytuacja powtórzyła się niemal w identyczny sposób. Nagrania szybko trafiły do internetu i wzbudziły duże zainteresowanie zarówno wśród miłośników zjawisk paranormalnych, jak i sceptyków próbujących znaleźć racjonalne wyjaśnienie.
- Choć wokół kaplicy ani w niej nie ma żadnego źródła światła, w pomieszczeniu jest jasno - mówił przed laty Piotr Stasiak, kustosz muzeum cytowany przez "Dziennik Łódzki". - Jeśli odtworzymy film szybciej, poświata wyraźnie pulsuje. Po kilku minutach kadr przecina jasny promień, a na podłodze kaplicy pojawia się świetlisty krąg, który wykonuje dziwny taniec.
Pracownicy zamku przypuszczali, że na nagraniu widoczny jest po prostu kurz unoszący się w powietrzu, jednak po chwili kule zaczęły przemieszczać się w różnych kierunkach. Zjawisko było tym bardziej zagadkowe, że noc była wyjątkowo gorąca i w zamkniętej kaplicy nie mogły powstać nawet niewielkie podmuchy powietrza.
Kaplicę dokładnie przeszukano, lecz nie znaleziono żadnych śladów ani urządzeń, które mogłyby wyjaśnić tajemnicze światła zarejestrowane przez kamery. Do dziś wydarzenie to pozostaje jedną z największych zagadek oporowskiego zamku.

Zwiedzanie zamku. Oto cennik i godziny otwarcia muzeum
Od 1949 roku zamek pełni funkcję muzeum. W jego wnętrzach odtworzono atmosferę dawnej rezydencji szlacheckiej, prezentując bogate zbiory sztuki i rzemiosła artystycznego od XVI do początków XX wieku. Wśród eksponatów znajdują się obrazy, rzeźby, stylowe meble, naczynia oraz liczne pamiątki związane z historią zamku. Szczególną uwagę zwracają portrety rodziny Sołłohubów, dekoracyjne lustra z żardinierami, pistolety pojedynkowe czy XIX-wieczne angielskie fajanse.
Zwiedzanie zamku odbywa się bez przewodnika i zajmuje około godziny, dzięki czemu każdy może poznawać jego wnętrza we własnym tempie, spokojnie odkrywając kolejne komnaty i zgromadzone w nich eksponaty.
Muzeum jest czynne codziennie, a godziny otwarcia prezentują się następująco:
- zwiedzanie: 10:00-16:00
- kasa biletowa: 10:00-15:30
W sezonie wiosenno-letnim (1 maja - 30 września) w soboty i niedziele:
- zwiedzanie: 10:00-17:00
- kasa biletowa: 10:00-16:30
Warto pamiętać, że w poniedziałki wstęp do muzeum jest bezpłatny (z wyjątkiem Poniedziałku Wielkanocnego).
Cennik
- bilet normalny - 25 zł
- bilet ulgowy - 18 zł
- oprowadzanie dla grup do 40 osób - 100 zł
Osoby, które chciałyby spędzić w Oporowie więcej czasu, mogą także skorzystać z noclegu. Przy muzeum funkcjonują pokoje gościnne mieszczące się w parkowym pawilonie zwanym Domkiem Neogotyckim. Do dyspozycji gości są stylowo urządzone wnętrza: dwie dwuosobowe sypialnie, salon, kuchnia oraz łazienka. Pobyt w takim miejscu pozwoli nam w pełni poczuć kilmat tego miejsca.
***
O akcji "Polska Niezwykła"
Czy tylko w wakacje można odkrywać kraj? W żadnym wypadku! Zapraszamy was do "Polski Niezwykłej", krajoznawczego cyklu redakcji Lifestyle portalu Interia. W publikowanych co dwa tygodnie artykułach pokażemy Wam zakątki i atrakcje, o których słyszeli nieliczni, przedstawimy postacie pasjonatów i ludzi o niezwykłych umiejętnościach, skosztujemy specjałów z regionalnych kuchni i sprawdzimy, jak małe, lokalne inicjatywy, potrafią wywoływać wielkie zmiany. Zobacz, jak niezwykła może być Polska.
Odkryj ukryte zakątki, które zachwycą każdego podróżnika. Z dala od tłumów i utartych szlaków czekają miejsca pełne magii i lokalnego kolorytu. Przekonaj się, gdzie warto pojechać jeszcze w tym roku. Więcej w kategorii PODRÓŻE









