Pojechałam do jednego z najdroższych krajów świata. Jak żyć w "państwie zakazów"?

Karolina Wachowicz

Singapur państwem zakazów? Polka odwiedziła jeden z najdroższych krajów świata
SingapurKarolina Wachowiczarchiwum prywatne

Spis treści:

  1. Już na lotnisku poczułam się jak w filmie science fiction
  2. Wszystko jest cyfrowe. Nawet zakupy wyglądają inaczej
  3. Czy Singapur naprawdę jest aż tak drogi? "Obiad za 90, butelka wody 9 złotych"
  4. Za papierosa czy śmiecenie można zapłacić nawet kilka tysięcy złotych
  5. Ludzie? Uprzejmi, ale bardzo zdystansowani

Już na lotnisku poczułam się jak w filmie science fiction

Zobacz również:

Wszystko jest cyfrowe. Nawet zakupy wyglądają inaczej

Tradycyjna świątynia z czerwonymi akcentami w centrum miasta otoczona nowoczesnymi, wysokimi wieżowcami i ruchliwymi ulicami.
Singapur123RF/PICSEL

Czy Singapur naprawdę jest aż tak drogi? "Obiad za 90, butelka wody 9 złotych"

Zobacz również:

Za papierosa czy śmiecenie można zapłacić nawet kilka tysięcy złotych

Nowoczesny kompleks architektoniczny z trzema wysokimi wieżowcami połączonymi tarasem na szczycie oraz charakterystyczny biały budynek w kształcie kwiatu otoczony wodą.
Singapur123RF/PICSEL

Ludzie? Uprzejmi, ale bardzo zdystansowani

Zobacz również:

„Polacy za granicą”: Tajwan potrafi zaskoczyć. Polskie akcenty i świątynie z bankomatami Polsat PlayPolsat Play
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?