Piorun zostawił na drzewie bliznę. TPN udostępnił zdjęcia
Choć jeszcze w lipcu spodziewany jest powrót do Polski upałów, to jednak w najbliższych dniach niemal w całym kraju popada i zagrzmi. Tatrzański Park Narodowy poinformował, że warunki do uprawiania turystyki są bardzo niekorzystne. W wyższych partiach gór utrzymuje się niski pułap chmur, znacznie ograniczający widzialność.
Podkreślono, że przez padający deszcz szlaki są mokre, błotniste i bardzo śliskie, szczególnie na odcinkach skalnych. W potokach utrzymuje się podwyższony poziom wody.
Ponadto w kilku miejscach na szlakach nadal można napotkać pozostałości śniegu (m.in. na podejściu na Zawrat i Kozią Przełęcz od strony Hali Gąsienicowej oraz w dolnej części Żlebu Kulczyńskiego). Przechodząc przez te odcinki, należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ są one wyjątkowo śliskie - dodano w komunikacie na stronie tpn.gov.pl.
Czytaj także: Podróże osobiste: Większość turystów jedzie dalej. Nie wiedzą, że mijają perełkę Pomorza
"Apelujemy o dostosowanie planów do panujących warunków" - wskazują przedstawiciele TPN.
O tym, jak ogromna i niebezpieczna jest siła natury w kontekście burzy, można się przekonać oglądając zdjęcia udostępnione przez TPN w mediach społecznościowych. Na fotografiach widnieje drzewo, w które uderzył piorun i zostawił na nim bardzo charakterystyczny ślad. Uderzenie pioruna w drzewo miało miejsce w rejonie Kuźnic.
TPN wyjaśnia, że: "Gdy piorun uderza w drzewo iglaste, ładunek elektryczny spływa po drzewie do ziemi. Po drodze może rozłupać drewno, oderwać korę albo zostawić długą, pionową ranę biegnącą wzdłuż pnia. Piorun zwykle trafia w jedno drzewo, ale jego skutki mogą objąć także sąsiednie: ładunek może przenieść się dalej przez glebę albo stykające się systemy korzeniowe. (...) Piorun może uszkodzić korzenie, przez co drzewo gorzej pobiera wodę. Rany na pniu dodatkowo zwiększają jej utratę. Takie drzewo słabnie, może produkować mniej żywicy albo żywicę o zmienionym składzie i po uderzeniu pioruna staje się bardziej podatne na zasiedlenie przez korniki i grzyby".
Jeden z internautów dopytuje w komentarzu pod zamieszczonymi fotografiami, czy taka "blizna" ma swoją zwyczajową nazwę. "Rysa lub listwa piorunowa" - wskazuje inny użytkownik.
Zobacz również: Spędzali tam wakacje jako dzieci. Dziś wracają z wnukami
Jak zachować się w górach podczas burzy?
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało poradnik, w którym znalazły się istotne informacje na temat odpowiedniego zachowania się podczas burzy, gdy ta zaskoczy nas m.in. w górach.
Eksperci wskazują, że burza w górach jest szczególnie niebezpieczna, a uderzenia pioruna zdarzają się nie tylko na szczytach.
W polskich górach burze najczęściej występują w czerwcu i w lipcu w godzinach popołudniowych, ale oczywiście nie jest to regułą.
"Gdy zauważysz oznaki zbliżającej się burzy, jak najszybciej zejdź najbliższym szlakiem z grani lub ze szczytu w dolinę. Nie zwlekaj ani chwili, ponieważ piorun może uderzyć nie tylko bezpośrednio pod burzową chmurą, ale i w odległości kilku kilometrów od jej krawędzi - przy czystym niebie i świecącym słońcu" - wskazano w poradniku.
Dzieje się tak wtedy, gdy mamy do czynienia z wyładowaniem dodatnim. Wychodzi ono z górnych warstw chmury burzowej (tzw. kowadła) i przebywa długą drogę do ujemnie naładowanych partii ziemi. To wyładowania znacznie potężniejsze i niebezpieczniejsze niż wyładowania ujemne. Potrafią uderzyć w obiekty oddalone nawet o 50-80 km od chmury burzowej. To do nich odnosi się określenie >>grom z jasnego nieba<< - to one są najbardziej nieprzewidywalne - dodają specjaliści RCB.
Warto wiedzieć: "Grom z jasnego nieba" to nie tylko powiedzenie. Zjawisko jest bardzo niebezpieczne










