Spis treści:
- Göteborg, Szwecja - skandynawski luz i obowiązkowa "fika"
- Bolonia, Włochy - kulinarna stolica w cieniu średniowiecznych arkad
- Bazylea, Szwajcaria - trzy kraje podczas jednej wycieczki
- Norymberga, Niemcy - średniowieczny klimat z idealną logistyką
- Eindhoven, Holandia - futurystyczny design i industrialna energia
Göteborg, Szwecja - skandynawski luz i obowiązkowa "fika"
Göteborg to doskonała alternatywa dla droższego i znacznie bardziej zatłoczonego Sztokholmu. Loty z Polski trwają niewiele ponad godzinę, a z lotniska Landvetter do centrum dostaniesz się wygodnym autobusem Flygbussarna w zaledwie 20-30 minut. Co robić na miejscu? Szwedzkie miasto na zachodnim wybrzeżu zachwyca swobodną atmosferą i urokliwymi kanałami, po których można przepłynąć się płaskodenną łodzią Paddan.
Punktem obowiązkowym jest spacer po najstarszej dzielnicy Haga, słynącej z brukowanych uliczek i świetnie zachowanej drewnianej zabudowy. To właśnie tam, w jednej z przytulnych kawiarni, należy oddać się tradycyjnej szwedzkiej fice - czyli niespiesznej przerwie na kawę i gigantyczną, pachnącą kardamonem drożdżówkę z cynamonem (kanelbulle). Resztę dnia warto przeznaczyć na wizytę w fascynującym muzeum nauki Universeum z halą lasu deszczowego lub spacer po ogromnym parku miejskim Slottsskogen. Göteborg jest miastem niezwykle kompaktowym, a jego świetnie zorganizowana sieć urokliwych, niebieskich tramwajów sprawia, że poruszanie się po nim to czysta przyjemność.

Bolonia, Włochy - kulinarna stolica w cieniu średniowiecznych arkad
Włochy w jeden dzień? Bolonia nadaje się do tego idealnie! Z lotniska Guglielmo Marconi do głównego dworca kolejowego dojedziesz innowacyjną kolejką Marconi Express w zaledwie 7 minut. Z tego punktu historyczne centrum jest już dosłownie na wyciągnięcie ręki. Bolonia nazywana jest La Dotta, La Grassa, La Rossa (Uczona, Tłusta, Czerwona) i każdy z tych przydomków łatwo rozszyfrujesz podczas kilkugodzinnego spaceru. Najpierw zgub się pod słynnymi bolońskimi arkadami (portykami), które ciągną się przez niemal 40 kilometrów, oferując cień w upalne dni i schronienie przed deszczem. Zobacz majestatyczny Piazza Maggiore i spójrz na słynne, mocno pochylone wieże Asinelli oraz Garisenda. Jednak prawdziwym celem podróży do Bolonii powinno być lokalne jedzenie. Zamiast biegać od muzeum do muzeum, zafunduj sobie długi, leniwy włoski obiad. Zamów talerz autentycznego tagliatelle al ragù (nigdy spaghetti bolognese!), deskę mortadeli z pistacjami i kieliszek musującego wina Lambrusco. Wieczorny powrót do Polski upłynie pod znakiem kulinarnych zachwytów.

Bazylea, Szwajcaria - trzy kraje podczas jednej wycieczki
Jeśli chcesz w ciągu jednego dnia "zaliczyć" więcej niż jedno europejskie państwo, Bazylea to strzał w dziesiątkę. Miasto obsługiwane jest przez nietypowe lotnisko EuroAirport, które leży na terytorium Francji, ale służy jednocześnie Szwajcarii i Niemcom. Po wylądowaniu możesz zdecydować, którym wyjściem (szwajcarskim czy francuskim) chcesz opuścić terminal. Z lotniska do centrum Bazylei kursuje szybki autobus linii 50, który dowiezie cię do serca miasta w około 15 minut. Bazylea uchodzi za kulturalną stolicę Szwajcarii, w której spacer między zakamarkami ulic to iście rozkoszna przyjemność. Koniecznie przejdź przez zabytkowy most Mittlere Brücke i odwiedź dziedziniec wspaniałej katedry Münster, skąd roztacza się najlepszy widok na rzekę. Rewelacyjnym doświadczeniem - i bardzo praktycznym na szybki city break - jest przeprawa przez Ren na pokładzie jednego z tradycyjnych promów (Fähri), napędzanych wyłącznie siłą rzecznego nurtu.

Norymberga, Niemcy - średniowieczny klimat z idealną logistyką
Niemieckie miasta rzadko bywają pierwszym wyborem na krótki relaks, a to duży błąd. Norymberga jest absolutnym mistrzem Europy, jeśli chodzi o logistykę i łatwość organizacji jednodniowej wycieczki. Miejscowe lotnisko jest połączone z historycznym centrum bezpośrednią linią metra (U-Bahn), a podróż pod ziemią do stacji głównej (Hauptbahnhof) zajmuje równe 12 minut. Dzięki temu po wylądowaniu nie marnujesz ani chwili cennego czasu. Z dworca wychodzi się prosto w imponujący pierścień dawnych murów miejskich. Spacerując urokliwymi, brukowanymi uliczkami wzdłuż rzeki Pegnitz, dotrzesz do majestatycznego zamku Kaiserburg, z którego rozpościera się przepiękna panorama na dachy z czerwonej dachówki. Będąc w Norymberdze, koniecznie musisz spróbować lokalnego street foodu: słynnych, małych norymberskich kiełbasek podawanych w chrupiącej bułce (Drei im Weckla), które można kupić na każdym rogu za kilka euro. To szybkie, tanie i niezwykle klimatyczne rozwiązanie, idealne dla podróżnika mającego do dyspozycji tylko kilka godzin.

Eindhoven, Holandia - futurystyczny design i industrialna energia
Zamiast tłoczyć się z tysiącami turystów na wąskich uliczkach Amsterdamu, na ekspresowy holenderski wypad wybierz Eindhoven. Choć dla wielu to jedynie wygodny port przesiadkowy tanich linii lotniczych, miasto to ukrywa w sobie niesamowity potencjał, szczególnie dla fanów nowoczesnej architektury, designu i kultury miejskiej. Z lotniska do centrum dojedziesz sprawnie miejskim autobusem w zaledwie 20 minut. Eindhoven to miasto niemal w całości zbudowane na globalnym sukcesie marki Philips. Główną atrakcją turystyczną jest dawna dzielnica fabryczna Strijp-S, która została genialnie zrewitalizowana i zamieniona w jedno z najmodniejszych miejsc w kraju. Surowe, stare hale produkcyjne pełne są dziś koncepcyjnych sklepów, niszowych galerii sztuki, hipsterskich kawiarni i start-upów. Warto zajrzeć do interaktywnego Philips Museum, które w fascynujący sposób pokazuje technologiczną ewolucję miasta. A wieczorem, przed udaniem się na lotnisko, usiądź w jednym z licznych barów na ulicy Stratumseind (najdłuższej ulicy pubowej w Holandii) i poczuj autentyczny, nieśpieszny klimat nowoczesnej Holandii.

Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótka wycieczka może zmienić perspektywę i dodać energii. Sprawdź, które miejsca w tym sezonie warto odwiedzić na styl.interia.pl/podróże












