Stewardessa zdradza swoje "patenty"
Podróżując samolotem, nie zdajemy sobie sprawy z bardzo wielu "pułapek", które mogą na nas czyhać. Jak się okazuje, osoby, które zaraz po wejściu na pokład wyciągają cały arsenał środków dezynfekujących i przecierają siedzenia zanim na nich usiądą, wcale nie przesadzają. Pracownica linii lotniczych z 11-letnim stażem zdradziła na filmiku w serwisie TikTok, co należy, a czego nigdy nie wolno robić podczas podróży samolotem. Wiele jej rad może zszokować.
Higiena przede wszystkim

Po pierwsze: wszyscy, którzy wchodzicie na pokład ze swoimi chusteczkami dezynfekującymi i zaczynacie przecierać nimi oparcie i monitor - nie rozumiem po co właściwie wycieracie oparcie, skoro jesteście w ubraniach. Nic się nie "przedostanie" na waszą skórę. To, co powinniście zdezynfekować, a nikt tego nie robi, to pas bezpieczeństwa, zwłaszcza klamra, ale także materiał. Wszyscy tego dotykają, nie wspominając o innych płynach, które mogą na nim wylądować - opisuje Charity Moore.
- Druga sprawa to zakładanie krótkich spodenek do samolotu. Wybierz długie spodnie. Ilość rzeczy, jakie widziałam na tych siedzeniach... Lepiej zakryj skórę. Ja tak robię - przestrzega stewardessa.
Toaletowe tematy

Choć brzmi to dość strasznie, to nie koniec. Charity wymienia kolejne rady, które sama zawsze stosuje, gdy lata samolotami prywatnie jako pasażer. - Nie myjesz rąk po skorzystaniu z samolotowej toalety albo nie spuszczasz wody. Fuj. Wiesz, że pracownicy wiedzą, że tego nie zrobiłeś/aś? Często widzę także, że ludzie nie zamykają za sobą drzwi do toalety. Robisz tak: spuszczasz wodę, myjesz ręce i zamykasz za sobą drzwi łokciem - instruuje.
Charity spotkała się w swojej pracy także z zaskakującym zachowaniem, tj. chodzeniem do toalety na pokładzie bez butów. - Musisz wiedzieć, że wilgotne plamy na podłodze toalety to niemal nigdy nie jest woda. A twoje skarpety są jak gąbka - mówi.
Własne jedzenie na pokładzie

Stewardessa wyjaśniła także, że to powielany często mit, że na pokład nie wolno wnosić własnego jedzenia. - Śmiało wniesiesz je przez bramki, przynieś swoje jedzenie, nie musisz być skazany/a na paskudne jedzenie serwowane w samolocie. Ale z paroma wyjątkami: niech to nie będą jajka, sardynki, tuńczyk czy indyjskie dania - wyjaśnia. Chodzi głównie o intensywny zapach, ale także ewentualne gazy po takim posiłku.
Wiedzieliście o tych niepisanych zasadach?
Podróż zaczyna się od pomysłu, a my mamy ich mnóstwo. Zobacz, jakie destynacje są teraz na topie i zainspiruj się do własnej przygody. Więcej na styl.interia.pl/podróże













