Tekst jest częścią akcji "Polska Niezwykła" - cyklu, realizowanego przez redakcję Lifestyle portalu Interia, w ramach którego przybliżamy najróżniejsze miejsca, zjawiska i fenomeny naszego kraju.
Spis treści:
- To nie Bieszczady, a Śląsk. "Nie mogę się nadziwić"
- Przenieśli kościół na chorzowskie osiedle. Ukryta perełka wśród bloków
- Wielka przeprowadzka, niemała niespodzianka
- Drewniany skarb w centrum osiedla
Na murze otaczającym kościół widnieje tabliczka z napisem: 1499. To właśnie wtedy rozpoczęła się historia drewnianej świątyni, która obecnie nieśmiało zerka spomiędzy bloków. Dowiodły tego badania przeprowadzone we wrześniu 2025 roku przez Aleksandra Koniecznego - dendrochronologa i konserwatora zabytków. Obiektu nie wzniesiono w Chorzowie, ale w oddalonym o jakieś 30 kilometrów Knurowie. Jak to się stało, że "przywędrował" właśnie tu, na Górę Wyzwolenia?
To nie Bieszczady, a Śląsk. "Nie mogę się nadziwić"
Skrawek krajobrazu rodem z Bieszczad czy Beskidu Niskiego. Nie mogłam się oprzeć tej myśli, gdy zobaczyłam po raz pierwszy ten drewniany kościół. Otoczony wysokimi drzewami jest ewenementem w osiedlowym pejzażu. Bo wszystko idealnie pasowałoby do tej układanki, gdyby nie otaczające zieloną enklawę bloki. Kościół pw. św. Wawrzyńca znajduje się przy ul. Marii Konopnickiej.

"Przejeżdżam codziennie obok i nie mogę się nadziwić, że w centrum miasta jest taka perełka. Obok bloki, szkoła, byle co i taki zabytek. Piękny, świetnie zachowany, jest co podziwiać" - brzmi jeden z wpisów w sieci.
Kojarzący się z przemysłem i górnictwem Śląsk skrywa sporo rozmaitych perełek. Wspomniana świątynia zdecydowanie jest jedną z nich. Tutaj od razu warto podkreślić, że województwo śląskie również ma swój Szlak Architektury Drewnianej, a kościół ps. św. Wawrzyńca jest jednym z jego przystanków.
Przenieśli kościół na chorzowskie osiedle. Ukryta perełka wśród bloków
Chorzów. Miasto położone w centrum Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, słynące z wesołego miasteczka, zoo, kolejki wąskotorowej i oczywiście "oazy zieleni". To określenie Parku Śląskiego, który znajduje się pośrodku kilkumilionowej aglomeracji. Dlatego też obecność niewielkiego drewnianego kościółka z XV wieku na jednym z osiedli, raczej nieprzystającego do tutejszej architektury, to zaskakujący punkt na mapie miasta. Do Chorzowa na Górę Wyzwolenia trafił jednak dopiero w 1935 roku.

Przez wiele lat uznawano, że w Knurowie wzniesiono go w w 1599 roku. Datę ustalono na podstawie zapisu znajdującego się w protokole wizytacyjnym z 1679 roku:
"Kościół filialny we wsi Knurów najjaśniejszej pani baronowej, wdowy po Jerzym Fryderyku Reisswitz, wyznania luterskiego, z drewna, na cześć św. Wawrzyńca […] roku 1599 wybudowany i poświęcony, gontem kryty. Wewnątrz ciemny, ściany jednakowoż ozdobione malowidłami tajemnic Chrystusowych. Podłoga z cegieł, sufit taflowany. Zakrystia z drewna. Także wieża - dzwonnica z drewna, na zachodzie do kościoła przyczepiona, w niej dwa dzwony, trzeci w sygnaturce nad dachem. Cmentarz deskami ogrodzony".
Najnowsze badania postawiły jednak sprawę jasno: nie 1599, a 1499. Świątynia została zbudowana z drewna jodłowego, a wieża i przydaszki ze sosny i świerku. Wieża powstała w 1857 roku, a przydaszki w 1820.
Ze względu na szybkie uprzemysłowienie Knurowa i szybki wzrost liczby mieszkańców, w 1926 roku nieopodal starej, drewnianej świątyni rozpoczęła się budowa nowego obiektu. Dotychczasowy stał się niepotrzebny, dlatego został zamknięty. Z biegiem lat stopniowo ulegał zniszczeniu. Ówczesny konserwator zabytków Tadeusz Dobrowolski podjął starania, by go ocalić.
Tym sposobem pojawił się pomysł na przeprowadzkę kościoła do Chorzowa. Przygotowania rozpoczęły się w 1935 roku. Cały proces trwał kilka miesięcy, ponieważ konieczne było uzyskanie odpowiednich umów czy przygotowania terenu. Inwestorem był zarząd Polskich Kopalni Skarbowych, które przekazały również działkę.

21 kwietnia prezydent miasta Karol Grzesik oficjalnie zlecił przeniesienie starego kościółka z Knurowa do Chorzowa, a Rada Miasta uchwaliła kredyt w wysokości 10 tys. zł na związane z tym prace. Cała operacja odbywała się pod okiem członków Komitetu Zabytkowego Kościółka. Kierownikiem robót był inż. arch. Witold Czeczott.
Wielka przeprowadzka, niemała niespodzianka
Świątynia skrywała też niemałą niespodziankę. Po zdjęciu krzyża z wieży i otwarciu podstawy, znaleziono puszkę z dokumentami poświęconymi poszczególnym okresom i monety z dawnych czasów. Wszystko trafiło do miejskiego skarbca.
Z kolei do Muzeum Miejskiego w Chorzowie trafiły m.in. obrazy czy rzeźby znajdujące się jeszcze w kościele. Nim kościół trafił do Chorzowa, poszczególne elementy zostały odpowiednio zabezpieczone. W 1936 roku kościół umiejscowiono u zbiegu ulic Podgórnej (obecnie Lwowskiej) i Konopnickiej. Rekonstrukcja trwała dwa lata. Na liście prac znalazły się m.in. nowe portale według projektu inż. Czeczotta.
16 października 1938 roku, przeniesioną na Górę Wyzwolenia świątynię poświęcił biskup Stanisław Adamski. Obiekt został wzniesiony w konstrukcji zrębowej na podmurówce z kamienia. Rzut kościoła składa się z nawy na planie kwadratu, węższego i zamkniętego trójbocznie prezbiterium, prostokątną zakrystią od zachodu, wieżą na planie kwadratu i kuchty przylegającej do zachodniej ściany nawy.
Drewniany skarb w centrum osiedla
Odnowione wnętrze stało się jaśniejsze, dzięki czemu można podziwiać wykonaną w 1938 roku nową polichromię stropu. Ceglana posadzka została wymieniona na drewnianą. Na szczycie wieży umieszczono dwuramienny krzyż. Wyposażenie uzupełniają zabytkowe przedmioty i obrazy przekazane w depozyt miastu przez Kurię Diecezjalną.

Z pierwotnego wystroju kościoła zachowała się gotycka rzeźba Pięknej Madonny z Knurowa pochodząca z 1420 roku i rzeźba św. Anny Samotrzeciej.
W czasie II wojny światowej kościółek był zamknięty. Władze okupacyjne miasta zobowiązały się co prawda do jego utrzymywania, ale nie zezwalały na regularne odprawianie mszy. Ostatecznie wyraziły zgodę, by te odbywały się tylko raz w roku, z okazji święta patrona - św. Wawrzyńca - przypadającego po 10 sierpnia.
7 czerwca 1945 roku pieczę nad obiektem przejął prof. Tadeusz Rudnicki, a za posługę duszpasterską od połowy 1945 roku odpowiedzialny był ks. Emanuel Krzoska. Jedenaście lat później świątynia została wpisana do rejestru zabytków ze względu na wartość kulturalną, artystyczną i historyczną. Od 1978 roku świątynia pełni funkcję kościoła parafialnego, a od 1991 jest własnością parafii.
Źródło: Interia/slaskie.travel/opoka.org.pl/edd.nid.pl
***
O akcji "Polska Niezwykła"
Czy tylko w wakacje można odkrywać kraj? W żadnym wypadku! Zapraszamy was do "Polski Niezwykłej", krajoznawczego cyklu redakcji Lifestyle portalu Interia. W publikowanych co dwa tygodnie artykułach pokażemy Wam zakątki i atrakcje, o których słyszeli nieliczni, przedstawimy postacie pasjonatów i ludzi o niezwykłych umiejętnościach, skosztujemy specjałów z regionalnych kuchni i sprawdzimy, jak małe, lokalne inicjatywy, potrafią wywoływać wielkie zmiany. Zobacz, jak niezwykła może być Polska.
Odkryj ukryte zakątki, które zachwycą każdego podróżnika. Z dala od tłumów i utartych szlaków czekają miejsca pełne magii i lokalnego kolorytu. Przekonaj się, gdzie warto pojechać jeszcze w tym roku. Więcej w kategorii PODRÓŻE















