Turyści ciągną tu tysiącami. Jeden zły krok grozi śmiercią
Podróżowanie stało się jedną z najpopularniejszych pasji. Viralowe filmy i zdjęcia na TikToku czy Instagramie sprawiają, że coraz chętniej zwiedzamy egzotyczne zakątki globu, a dla idealnego zdjęcia jesteśmy w stanie wiele zaryzykować. Rekordową popularnością cieszą się także miejsca, które już na sam widok wywołują gwałtowny wyrzut adrenaliny. Poznaj popularne atrakcje i szlaki turystyczne, na których jeden źle postawiony krok grozi śmiercią.

Spis treści:
- Najbardziej niebezpieczny most świata
- Relaksująca kąpiel w "diabelskim basenie"
- Dolina Śmierci w USA
- Święta Góra Chińczyków
- Ryzykowne plażowanie. Podmuch może wyrzucić człowieka do morza
- "Droga śmierci" w Boliwii
- Najbardziej niebezpieczne atrakcje turystyczne w Polsce
Najbardziej niebezpieczny most świata
Mimo że lokalsi poruszają się po nim jakby nigdy nic, często niosąc na plecach ogromne pakunki, to turystów, zwłaszcza z Europy, przeprawa przez most Hussaini może przyprawić o palpitacje serca. Nic dziwnego - pakistańską konstrukcję uznaje się za najbardziej niebezpieczny most świata. Wątpliwej jakości, krzywo ułożone deski zawieszono między skałami nad jeziorem Borit, a całość trzeszczy i buja się przy każdym podmuchu wiatru. Most ma około 200 metrów długości i do jego pokonania raczej nie wystarczy rada w stylu "tylko w dół nie patrz!", potrzebny jest jeszcze doskonały zmysł równowagi i umiejętność zachowania zimnej krwi.

Relaksująca kąpiel w "diabelskim basenie"
Miłośnicy ekstremalnych doznań ochoczo korzystają też z możliwości kąpieli w "diabelskim basenie" nad Wodospadami Wiktorii w Zambii. Mimo że wizja relaksu w promieniach zachodzącego słońca pośród oszałamiającej przyrody brzmi romantycznie, to szybko może zmienić się w walkę o życie. Kąpiele dozwolone są tylko pod nadzorem przewodnika i wyłącznie w porze suchej, kiedy nurt rzeki Zambezi jest słaby. W przeciwnym wypadku występuje ogromne ryzyko porwania przez rzekę i upadku ze skalnego klifu o wysokości 110 metrów.

Dolina Śmierci w USA
Jeden z największych i najciekawszych parków narodowych w USA każdego roku odwiedza milion turystów. Nic dziwnego - ma on iście kosmiczny charakter, a widoki dosłownie zapierają dech w piersiach. Pośród surowych, pustynnych krajobrazów można tu podziwiać ośnieżone szczyty gór, pokrytą solą depresję czy kolorowe pofałdowane wzgórza z niezwykłymi formacjami skalnymi. Panują tu też ekstremalne warunki pogodowe - latem temperatury sięgają 56 stopni Celsjusza, a noce są zimne. Zwiedzanie zalecane jest jedynie od października do kwietnia i tylko sprawnym, klimatyzowanym pojazdem. Każdego roku notuje się tu dużą liczbę przypadków udarów i odwodnienia, a w przypadku awarii samochodu należy niezwłocznie wezwać pomoc.

Święta Góra Chińczyków
Góra Hua Shan to dla Chińczyków święte miejsce - taoiści wspinali się tu, by zyskać nieśmiertelność. Dziś 6-kilometrowy szlak jest oblegany przez żądnych wrażeń turystów z kraju i całego świata. Co przyciąga tak wielu amatorów ekstremalnych doznań? Oprócz zjawiskowych górskich widoków najprawdopodobniej kładki wiszące nad przepaścią, strome podejścia po niemal pionowych skałach, drewniane drabinki, a na koniec "plank walk" - "spacer" po wąskich, zbitych deskach przylegających do skały nad przepaścią. Mimo zabezpieczeń w postaci przypinania się do grubego łańcucha, każdego roku ginie tam ok. 100 osób.

Ryzykowne plażowanie. Podmuch może wyrzucić człowieka do morza
Karaibska plaża Maho na wyspie Sint Maarten słynie przede wszystkim z podchodzących tu do lądowania samolotów. Międzynarodowy port lotniczy Princess Juliana znajduje się zaledwie kilka metrów dalej, więc ogromne maszyny przelatują zaledwie 5-10 metrów nad głowami plażowiczów. Wrażenia są tak silne, że niektórzy turyści schylają głowy w obawie przed uderzeniem o koła samolotu. Niestety bliskość lotniska wiąże się z niebezpieczeństwem, zwłaszcza podczas startów. Silniki maszyn generują ogromny pęd powietrza, który może wrzucić człowieka do morza czy na pobliski mur (w takim wypadku zginęła tu w 2017 r. turystka z Nowej Zelandii).

"Droga śmierci" w Boliwii
Zjawiskowo piękna i śmiertelnie niebezpieczna - taka jest droga Yungas w Boliwii, uznawana za najbardziej ryzykowną trasę wysokogórską na świecie. Kiedyś była to standardowa droga, którą przez Andy poruszano się z miasta La Paz do dżungli. Dziś jeżdżą tędy głównie żądni wrażeń rowerzyści, a każdego roku stwierdza się nawet 300 śmiertelnych wypadków. Przyczyną jest brak zabezpieczeń, ogromne przepaście, strome zjazdy, nieutwardzone odcinki i ostre zakręty.

Najbardziej niebezpieczne atrakcje turystyczne w Polsce
W Polsce raczej trudno spotkać mrożące krew w żyłach atrakcje turystyczne. Wieże widokowe są solidnie zabezpieczone, próżno też szukać niebezpiecznych mostów czy szklanych zjeżdżalni nad przepaścią. O skok adrenaliny zadbała jednak sama natura. Do ryzykownych atrakcji zalicza się Orlą Perć w Tatrach - to zdecydowanie najtrudniejszy szlak w polskich górach, który słynie z niebezpiecznych przejść i dużej ekspozycji. Konieczne jest tu korzystanie z łańcuchów i drabinek. Zwykłe poślizgnięcie się może skończyć się tragicznym w skutkach upadkiem - każdego roku na Orlej Perci dochodzi do kilku wypadków śmiertelnych.

Niebezpieczne są też w Polsce niektóre jaskinie, jak np. Jaskinia Niedźwiedzia w Sudetach czy Jaskinia Wielka Śnieżna w Tatrach. Skomplikowany system korytarzy i znaczna głębokość mogą być zagrożeniem nawet dla doświadczonych grotołazów. W Jaskini Wielkiej Śnieżnej w 2019 r. doszło do tragicznego zdarzenia - dwóch wspinaczy zmarło na skutek zalania korytarzy i odcięcia od drogi powrotnej.
Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótką, ale pełną wrażeń. Odkryj miejsca, które zachwycają klimatem, smakiem i spokojem, jakiego na co dzień brakuje. Więcej na kobieta.interia.pl









