Różnice kulturowe, o których nie każdy wie
Wybierając się w podróż do odległego miejsca warto mieć na uwadze, że sporo kulturowych zwyczajów, tradycji i nawyków związanych z uprzejmością może być nieco odmiennych od tych, które znamy z własnego kraju. Ciekawym obyczajem, o którym nie wszyscy wiedzą, jest tak zwana "kultura zapachowa" dotycząca zwłaszcza Japonii, ale też m.in. Finlandii. I nie, nie chodzi o podstawowe zasady higieny, by nie wydzielać nieprzyjemnych zapaszków. Sprawa jest nieco bardziej złożona i zaskakująca.
Influencerka Emi Tsukawaki, Polka, która od dawna mieszka w Japonii, w której założyła rodzinę, dzieli się na swoim profilu ciekawostkami związanymi z kuchnią, historią Kraju kwitnącej Wiśni oraz nowościami technologicznymi. Obserwuje ją niemal 200 tys. osób, bo charyzmatyczna kobieta ujmuje swoim poczuciem humoru i wiedzą. Ostatnio nagrała zabawny filmik, na którym najpierw pryska się po całym ciele perfumami - podpis brzmi: "Zagraniczni turyści przed wyjściem z hotelu by zwiedzać". W następnym ujęciu z podpisem "Japończycy" widzimy, jak zniesmaczona kobieta przykłada złożoną kilkukrotnie chusteczkę do nosa i odchodzi spłoszona. W ten sposób Emi ukazała problem "sume hara".
Wybierasz się do Japonii? Dowiedz się o sume hara

Sume hara (smell harrasment), czyli "przemoc zapachowa" to zjawisko nieprzestrzegania polityki życia tak, by jak najmniej przeszkadzać innym. - Przyjeżdżasz do Japonii? Ogranicz swoje perfumy - mówi Emi Tsukawaki. - Japonia to kraj monozapachowy. Zbyt duża ilość lub zbyt intensywne zapachy są uważane za przemoc - dodaje.
Według Japończyków "wylewanie" na siebie perfumów może przeszkadzać i razić innych, zwłaszcza w metrze, pociągu czy sklepie, czyli zamkniętych miejscach publicznych. Jak wspomina Emi, Japończycy często narzekają a nawet zwracają uwagę europejskim turystom, gdy ci pachną zbyt intensywnie ciężkimi, mocnymi perfumami. Wszystko przez to, że wśród Japończyków przyjęło się, iż w dobrym tonie jest pachnieć delikatnie, kwiatowo lub mydlanie.
Wśród komentujących nie zabrakło podziękowań za cenną informację oraz zawiedzeni turyści, którzy będąc w Japonii chcieli przywieźć sobie z tego kraju jakieś wyjątkowe perfumy. - Wszystkie były mdłe, szybko się ulatniały i prawie nie czuć było zapachów - narzekali.
Wiedzieliście o tej kulturowej ciekawostce?
Podróż zaczyna się od pomysłu, a my mamy ich mnóstwo. Zobacz, jakie destynacje są teraz na topie i zainspiruj się do własnej przygody. Więcej na styl.interia.pl/podróże













