Turysta zza granicy o pierogach. Co smakuje im najbardziej?
Pierogi bez wątpienia są kulinarną wizytówką Polski, która zachwyca nie tylko jej mieszkańców. Dla wielu turystów zza granicy to właśnie ta potrawa jest pierwszym kontaktem z regionalną kuchnią. Doświadczenia bywają jednak bardzo różne - od wersji słodkich, po mięsne, od tych ze sklepu po domowe frykasy. Sprawdzamy kulinarne przygody przyjezdnych. Które warianty zdobywają ich serca i co sprawiają, że wspominają polski przysmak przez długie lata?

Tekst jest częścią akcji "Polska Niezwykła" - cyklu, realizowanego przez redakcję Lifestyle portalu Interia, w ramach którego przybliżamy najróżniejsze miejsca, zjawiska i fenomeny naszego kraju.
Spis treści:
- Czy turyści zagraniczni chętnie próbują tradycyjnych pierogów?
- Przyjezdny o kuchni polskiej. "Tego trzeba spróbować"
- Nigeryjczyk o pierogach. Sklepowe vs domowe
- Turysta testuje pierogi z Żabki. Polacy nie zgadzają się z oceną?
Czy turyści zagraniczni chętnie próbują tradycyjnych pierogów?
Na polskim rynku gastronomicznym funkcjonuje wiele pierogarni - w końcu to nasza "duma narodowa". Lokale te przyciągają lokalnych turystów oraz tych z całego świata, chcących spróbować tradycyjnych smaków. Dla wielu odwiedzających pierogi stają się pierwszym kontaktem z kuchnią regionalną.
Jednym z najpopularniejszych miejsc w centrum stolicy Małopolski jest Pierogarnia Krakowiacy. To koncept, który funkcjonuje od ponad dekady. Jak opowiada jeden ze wspólników, Grzegorz Wyczesany, wszystko zaczęło się od pierwszego lokalu przy ulicy Szwedzkiej w Krakowie. Od tamtej pory miejsce zdążyło zapracować na swoją rozpoznawalność - także wśród zagranicznych gości, którzy chętnie tu zaglądają. Obecnie pod nazwą "Krakowiacy" funkcjonuje siedem restauracji. Co ciekawe, wielu turystów trafia tu nie tylko z własnej ciekawości. Często to Polacy przyprowadzają swoich zagranicznych znajomych, chcąc pokazać im smaki rodzimej kuchni. Dzięki temu przez drzwi pierogarni przewijają się goście różnych narodowości. Jak przyznaje Grzegorz, wszystko zależy od pory roku i kalendarza podróży. Są miesiące, gdzie w lokalu częściej słychać język angielski i pojawia się więcej Brytyjczyków, innym razem dominują Włosi czy Hiszpanie. Nie brakuje też gości ze Skandynawii, Czech, Słowacji, Stanów Zjednoczonych, Niemiec czy Francji. Wiele zależy od świąt, długich weekendów oraz sezonów urlopowych w poszczególnych krajach.
Jeśli chodzi o kulinarne wybory, zagraniczni goście najczęściej stawiają na klasykę. Największą popularnością cieszą się pierogi ruskie, z mięsem oraz z kapustą i grzybami. Bardziej nietypowe farsze schodzą wówczas na dalszy plan i pozostają raczej ciekawostką dla tych, którzy chcą spróbować czegoś dodatkowego. Pierwszy kontakt z pierogami bywa dla wielu turystów miłym zaskoczeniem - reakcje są zazwyczaj bardzo pozytywne. Zdarza się też, że potrawa wywołuje wspomnienia. Niektórzy goście przyznają, że mają polskie korzenie i opowiadają historie o babciach, które kiedyś lepiły pierogi w rodzinnej kuchni.
Są również turyści doskonale przygotowani do kulinarnej wyprawy. Do lokalu wchodzą z kartką albo z notatką w telefonie, na której zapisali listę rzeczy, których koniecznie chcą spróbować - żurek, bigos, pierogi czy oscypek. Jak dodaje wspólnik pierogarni, wielu przyjezdnych przyciąga już sam klimat miejsca: charakterystyczne krakowskie stroje obsługi oraz wystrój nawiązujący do wiejskiej chaty. Część gości trafia tu także dzięki opiniom w Google, inni po prostu spacerują między restauracjami w centrum Starego Miasta i zaglądają tam, gdzie zaprowadzi ich ciekawość.

Natomiast Manufaktura Pieroga Mateczny działa na krakowskim rynku od 2019 roku. Jak przyznaje menager restauracji, Sergiej Nesterenko w lokalu, głównymi gośćmi wciąż są Polacy. Choć i zdarzają się czasem zagraniczni odwiedzający. Podobnie jak w wielu innych pierogarniach w mieście, pojawiają się tu turyści z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, czy Włoch. Jeśli chodzi o wybory kulinarne, przyjezdni najczęściej sięgają po sprawdzone klasyki. Stawiają na pierogi ruskie czy te z kapustą i grzybami. Zdarza się, że w porywie "szaleństwa" decydują się także na mniej oczywiste warianty, na przykład pierogi z serem. Wielu zagranicznych gości przybywających do Polski nie szuka raczej kulinarnych nowinek ani wariacji na temat dań znanych z innych części Europy. Zamiast tego, z przyjemnością wybierają typowo tradycyjne lokale z regionalną kuchnią. Takie klasyki, jak pierogi, pozwalają im "posmakować Polskę" oraz lepiej zrozumieć kulturę.

Przyjezdny o kuchni polskiej. "Tego trzeba spróbować"
Vladislav pochodzi z Rosji i, jak opowiada, był w Polsce już pięć razy. Każda z tych wizyt była dla niego wyjątkowym doświadczeniem, a sam kraj bardzo przypadł mu do gustu. Nie tylko jednak atmosfera i miejsca sprawiły, że wspomina podróże z sentymentem. Ważną rolę odegrała również kuchnia. Pierogi po raz pierwszy zauważył podczas swojej pierwszej wizyty w Polsce. Nie były mu wcześniej szczególnie znane. Po prostu zwrócił uwagę na potrawę, która wyglądała bardzo podobnie do dań znanych z jego rodzinnego kraju. To wzbudziło w nim sporą ciekawość i zachęciło do spróbowania.
Jak wspomina, stało się to w Gdańsku i już pierwsze spotkanie z pierogami pozytywnie go zaskoczyło. "Było lepiej, niż myślałem" - przyznaje. Choć nie pamięta już dokładnie nazwy restauracji, bardzo dobrze wspomina zarówno obsługę, jak i klimat miejsca. Podczas kolejnych podróży po Polsce próbował pierogów w różnych miastach i z innymi farszami. Jego zdecydowanym faworytem okazała się klasyczna wersja z ziemniakami i cebulą. Na drugim miejscu stawia natomiast słodko-kwaśny wariant - pierogi z czereśniami.
To bardzo smaczne tradycyjne danie, które koniecznie trzeba spróbować podczas wizyty w Polsce.
Zobacz również: Mama Bożena i pierogi, które wychowały pokolenia. Historia kultowego baru na mapie Krakowa
Nigeryjczyk o pierogach. Sklepowe vs domowe
Donraph pochodzi z Nigerii, ale obecnie mieszka w Polsce. Na swoim Instagramie @darkmagikca publikuje żartobliwe filmiki o codziennym życiu w naszym kraju. Opowiada o polskim słownictwie, zwyczajach, pogodzie czy relacjach społecznych. Wśród jego materiałów nie mogło zabraknąć także wideo o pierogach. W jednym z nagrań z przymrużeniem oka komentuje pierogi z jednego z dyskontów, co wywołało sporą dyskusję w komentarzach. Część internautów przekonywała, że najlepsze są "babcine", choć nie zabrakło też obrońców sklepowych "ruskich".
Jak wyglądało jednak jego pierwsze spotkanie z tym daniem? W rozmowie z Interią Donraph opowiada, że pierogi po raz pierwszy jadł w 2022 roku w tradycyjnej restauracji na warszawskiej Starówce. Od tamtej pory miał okazję porównać zarówno te robione ręcznie w restauracjach, jak i wersje ze sklepu. Przyznaje, że różnica jest dla niego wyraźnie odczuwalna.
Te ze sklepów są bardziej słodkie - szczerze mówiąc, dlatego bardziej je lubię.
Jednocześnie zauważa, że pierogi domowe i restauracyjne mają zdecydowanie bardziej wyrazisty smak, który prawdopodobnie jest bliższy oryginalnej, tradycyjnej wersji tej potrawy. Twórca przyznaje też, że bez wahania poleciłby spróbowanie pierogów wszystkim turystom odwiedzającym Polskę. Radzi jednak, by na początku sięgnąć raczej po te przygotowywane w restauracjach lub domach, a nie po wersje ze sklepu. Jeśli ktoś nie jest weganinem, szczególnie poleca pierogi z mięsnym nadzieniem. Jego zdaniem są po prostu najsmaczniejsze.

Turysta testuje pierogi z Żabki. Polacy nie zgadzają się z oceną?
Przyjezdni coraz chętniej dzielą się swoimi kulinarnymi doświadczeniami z Polski w mediach społecznościowych. Jedną z nich jest Bianca z Hiszpanii, która za namową internauty postanowiła spróbować pierogów z Żabki i wybrała wersję z mięsem. Relację opublikowała w wideo na tiktokowym profilu @studentineurope. Jej reakcja była entuzjastyczna - danie oceniła jako 10/10. W komentarzach Polacy chętnie doradzają inne smaki ze sklepu, a dyskusja szybko przerodziła się w wymianę opinii o pierogach. Jedni polecają klasyczne ruskie, inni sięgają po te ze szpinakiem, ale nie brakuje też zagorzałych obrońców tradycji.
Proszę spróbować ręcznie robionych - nie rujnuj sobie pierwszego doświadczenia.
Jak widać, opinie przyjezdnych na temat polskich pierogów bywają różnorodne, ale jedno pozostaje niezmienne: wciąż zajmują one szczególne miejsce w kulinarnym krajobrazie Polski. Potrafią zachwycać zarówno w wersjach domowych, jak i tych dostępnych w sieciówkach, a ich smak staje się dla wielu przyjezdnych niezapomnianym doświadczeniem.
***
O akcji "Polska Niezwykła"
Czy tylko w wakacje można odkrywać kraj? W żadnym wypadku! Zapraszamy was do "Polski Niezwykłej", krajoznawczego cyklu redakcji Lifestyle portalu Interia. W publikowanych co dwa tygodnie artykułach pokażemy Wam zakątki i atrakcje, o których słyszeli nieliczni, przedstawimy postacie pasjonatów i ludzi o niezwykłych umiejętnościach, skosztujemy specjałów z regionalnych kuchni i sprawdzimy, jak małe, lokalne inicjatywy, potrafią wywoływać wielkie zmiany. Zobacz, jak niezwykła może być Polska.








