Wyjechała z Polski, by urodzić w Meksyku. "Bliscy uważają nas za nienormalnych"

Karolina Wachowicz

Na co dzień mieszkają „tam, gdzie akurat mają coś do zrobienia”. Żyją od wypłaty do wypłaty, ale konsekwentnie budują swoją niezależność finansową. Jak wygląda taki model życia rodzinnego i sam proces porodu w Meksyku? Rozmawiam z Anetą Błociszewską.
Nlfskoordynator

W skrócie

  • Aneta Błociszewska zdecydowała się urodzić dziecko w Meksyku, aby zapewnić rodzinie alternatywne możliwości oraz doświadczenia związane z porodem i obywatelstwem.
  • Rodzina żyje w różnych miejscach, nie ma stałego adresu, utrzymuje się z pracy dorywczej i traktuje każdy wydatek jako inwestycję w rozwój zaradności i charakteru.
  • Bliscy Anety uważają ich styl życia za nietypowy lub „nienormalny” i nie popierają decyzji, takich jak poród za granicą.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Zobacz również:

Zobacz również:

Zobacz również:

Młoda kobieta w okularach z rudymi włosami, ubrana w dżinsową kurtkę i z plecakiem, stoi na tle rozmytego krajobrazu wodnego, z boku widoczny fragment statku. Po prawej stronie widoczne kolorowe napisy: podróże interia STYL.
Marzysz o podróżach, które zapadają w pamięć? Zobacz, gdzie warto pojechać, by poczuć wyjątkową atmosferę i niepowtarzalny klimat miejscCanva ProINTERIA.PL
"Zamieszkanie": Dlaczego ładne rzeczy działają lepiej?INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?