Energia kultury

Marc Chagall. Wieczny tułacz, który malował w jidysz

„Sztuka jest dla mnie stanem duszy. A dusza jest święta!” – mawiał Marc Chagall, jeden z najwybitniejszych artystów XX wieku. Wymyślony świat, kolorystyczne wariacje i fascynacja kulturą żydowską – nie bez powodu mówi się, że ten twórca „malował w jidysz”. Co więcej, nie da się go przypisać do żadnego konkretnego stylu. Teraz jego dzieła można oglądać na wystawie „Chagall” prezentowanej w Muzeum Narodowym w Warszawie.

Partnerem publikacji jest PGE Polska Grupa Energetyczna, mecenas Muzeum Narodowego w Warszawie

Marc Chagall to niezwykle rozchwytywany artysta. Jego obrazy na aukcjach osiągają naprawdę zawrotne ceny. Kilka lat temu na aukcji w Sotheby’s zostały sprzedane dwa obrazy - "Les amoreux" za 28,5 mln dolarów i "Le grand cirque" za 16 milionów dolarów.

- Twórczość Chagalla to wymyślony świat, kolorystyczne wariacje, tkwiące w nim od czasów dzieciństwa. Gdy czytamy jego wspomnienia z dzieciństwa zawarte w książce "Moje życie" i wspomnienia żony Belli w książce "Płonące świece", widzimy jedyny w swoim rodzaju żydowski świat. Dopiero Chagall tak naprawdę pokazał go szerszej widowni. Inni artyści wcześniej tego nie robili. Przedstawiane przez niego święta, celebrowane z wielką pompą, są naprawdę wizualnie interesujące - mówi dr Anna Manicka, kustosz Gabinetu Grafiki i Rysunków Współczesnych Muzeum Narodowego w Warszawie.

Chagall. Od zawsze wiedział, że chce malować

Marc Chagall przyszedł na świat 7 lipca 1887 na Peskowatce, ubogim przedmieściu Witebska w rodzinie Żydów chasydzkich. Chociaż rodzina żyła w biedzie, to jego dzieciństwo było szczęśliwe, o czym wiele razy "opowiadał" w swoich obrazach.

Chagall od najmłodszych lat wiedział, że chce zostać artystą. Jego rodzice ze sztuką nie mieli niczego wspólnego. Mama Feige-Ite nie potrafiła czytać i pisać, łączyła prowadzenie spożywczego sklepu z wychowywaniem dziewięciorga dzieci, z których najstarszy był właśnie Marc. Tata Chaskiel Szagal zajmował się sprzedażą śledzi.

Marc Chagall w realizacji swoich marzeń był niezwykle uparty. W wieku 19 lat wyjechał do Petersburga, do szkoły Carskiego Towarzystwa Upowszechniania Sztuki. Aby się utrzymać, zajął się malowaniem szyldów. Kolejnym etapem była nauka w szkole prywatnej Jelizawiety Zwancewej u Leona Baksta. Nie był to jednak łatwy czas dla obywateli mających żydowskie pochodzenie. Aby mieszkać w Petersburgu, musieli mieć specjalne pozwolenie. Młody artysta za brak takiej zgody miał ponoć trafić nawet do więzienia.

Miłość barwna jak obrazy

Życie miłosne artysty było tak samo barwne jak jego obrazy. Historia poznania pierwszej żony, Belli Rosenfeld miała nawet dwie wersje. Jedna z nich mówiła o tym, że artysta poznał ją w rodzinnym Witebsku. Dziewczyna była córką miejscowego jubilera. Druga jest nieco bardziej romantyczna. Para miała spotkać się się na jednym z petersburskich mostów, spojrzeć sobie w oczy i... zakochać się w sobie od pierwszego wejrzenia. Bella była bohaterką wielu jego dzieł, podobnie jak ich córka Ida. Niestety, ukochana żona artysty zmarła w 1944 roku. Rok po tym smutnym zdarzeniu artysta związał się z Virginią Haggard McNeil, z którą miał syna Dawida. Byli razem do 1952 roku, bo później Chagall związał się z Valentina Brodsky.

Wieczny tułacz

Życie artysty było naznaczone podróżami - najpierw przymusowymi, później już z własnej woli. Jednak to Witebsk, Petersburg, Paryż i Nowy Jork były "przystaniami", które tworzyły poszczególne rozdziały życia Chagalla. Malarz uwielbiał Paryż - to właśnie tu zmienił nazwisko na brzmiące po francusku, zaprzyjaźnił się też z artystami z Montparnasse.

- Artysta wyjechał z carskiej Rosji do Paryża. Jednak tęsknił za Rosją i wrócił tu na ślub swojej siostry w 1916 roku. Później w kraju rozpoczęła się rewolucja. Chagall współpracował z władzą radziecką i utworzył szkołę sztuk pięknych w Witebsku. Gdy już miał żonę i dziecko chciał wrócić do Paryża. Okazało się wówczas, że nie jest to takie łatwe. I znów udało mu się uciec dzięki znajomościom, a część jego obrazów przyjechała do Berlina w bagażu dyplomatycznym. Kolejna ucieczka miała miejsce w 1941 roku z Francji. Zabrano przyznane mu wcześniej obywatelstwo francuskie. Powód? Był Żydem. I tak Chagall znalazł się po drugiej stronie oceanu dzięki przedstawicielowi Museum of Modern Art, który opiekował się artystami w Europie i pomagał im wyjeżdżać. Po II wojnie światowej artysta wrócił na stałe do Francji, ale chętnie podróżował po całym świecie - przyznaje dr Anna Manicka.

Ten styl trudno zaszufladkować

Surrealizm, impresjonizm, sztuka naiwna, kubizm czy fowizm? Jeśli chodzi o sztukę Marca Chagalla, ciężko mówić o jednym, konkretnym stylu malarskim. Bo chociaż założył w Witebsku Akademię Sztuk Pięknych, tak naprawdę nie należał do żadnej artystycznej szkoły. Na oglądających jego obrazy i tak największe wrażenie robią niezwykłe, soczyste kolory. Nie bez powodu - Chagall fascynował się przede wszystkim paryskim światłem. Artysta upodobał sobie przede wszystkim kolor niebieski.

W książce "Moje życie" artysta o swojej twórczości pisał następująco: "Jednak moja sztuka, sądziłem, jest być może sztuką szaloną, płomienną rtęcią, błękitną duszą wybuchającą z płócien".

- Malarstwo Chagalla powstało z inspiracji kubizmem i fowizmem, inspirował go również koloryzm czy nowe zjawiska w paryskim środowisku École de Paris. Artystę próbowano zaszeregować do surrealizmu, ale Chagall stanowczo odmówił. Nie interesowała go metoda automatyczna, uważał, że jego twórczość to jego wizje obecne w jego wnętrzu i to jego świat - jego tęsknota do domu i to, co ukształtowało go na zawsze. Jeśli chodzi o styl malarski, Chagall we wczesnym okresie tworzył bardzo realistyczne obrazy, ale odkrył, jak bardzo pomocny może być kubizm i inne kierunki powstałe na początku XX wieku. Uważał, że sztuka płynąca z głębi duszy to dopiero prawdziwa sztuka! - zwraca uwagę dr Anna Manicka.

Artysta, który malował w jidysz

Trzy lata po zakończeniu wojny Chagall powrócił do Francji, a w 1966 roku zamieszkał w Saint-Paul-de-Vence koło Nicei. Mimo tego, że przez wiele lat mieszkał we Francji, jego podstawowym językiem był jidysz. Nigdy nie udało mu się w pełni opanować języka francuskiego, podobnie jak hebrajskiego i angielskiego. Dlatego nie bez powodu mówi się, że Chagall "malował w jidysz". W swojej twórczości często nawiązywał do kultury żydowskiej i judaizmu. Późniejszy okres twórczości przyniósł również motywy związane z chrześcijaństwem.

- Marc Chagall "malował w jidysz", bo do końca życia jidisz był najważniejszym dla niego językiem. W tym języku był w stanie wyrazić wszystkie swoje uczucia. Oczywiście w jakimś stopniu znał nawet hebrajski, mówił też trochę po rosyjsku, francusku i angielsku. "Malował w jidysz", ponieważ pochodził z chasydzkiej rodziny - w carskiej Rosji był rosyjskim żydem. Artysta zawsze identyfikował się ze swoim dzieciństwem i pochodzeniem. W swojej autobiografii podkreślał, że pracuje "plecami oparty o Paryż, wpatrzony w Rosję". To do niej całe życie tęsknił. W 1973 roku ponownie zawitał do Rosji i podsygnował swoje prace, które pochodziły z Teatru Żydowskiego w Moskwie. W Petersburgu odwiedził też swoje 2 siostry - opowiada dr Anna Manicka.

Witraże według Chagalla

Gdy II wojna światowa dobiegła końca, artysta chętniej sięgał po rysunek i grafikę. Zaczął również tworzyć witraże. Jeździł po całym świecie, a swoje wspaniałe dzieła stworzył w Jerozolimie, Metz, Nowym Jorku czy Reims. Freskami ozdobił natomiast budynki Opery Paryskiej i Opery w Nowym Jorku.

- Marc Chagall jest uznawany za jednego z największych XX-wiecznych artystów. Może przez to, że prezentował wizje własnego wymyślonego świata? A może to kwestia fascynacji kulturą żydowską czy barw, które powodują takie "olśnienie?" To wszystko na pewno składa się na jego wyjątkowość i popularność. Chagall słynie również z pięknych witraży, które możemy podziwiać w wielu europejskich kościołach. Robią ogromne wrażenie i są jedyne w swoim rodzaju! - ocenia dr Anna Manicka.

Kameralna wystawa w Warszawie

Teraz, aby zobaczyć dzieła Chagalla, nie trzeba jechać za granicę czy do Nicei, gdzie znajduje się muzeum jego imienia. Wystarczy zajrzeć do Muzeum Narodowego w Warszawie - to jedyna instytucja w Polsce, która posiada tak duży wybór prac artysty. Obecnie w placówce trwa kameralna wystawa "Chagall", na której prezentowane są prace artysty zakupione przez instytucję jesienią 2021 roku.

Powstałe w latach 60. i 70. XX wieku prace są przykładami dojrzałej już twórczości Chagalla. Pojawiają się na nich typowe motywy, które ukazywał w swoich dziełach. To biblijne sceny, pary zakochanych, bukiety kwiatów czy zwierzęta. Nie brakuje nawiązań do dzieciństwa - kilka rysunków "oddaje" uczucia, jakie łączyły go z jego rodziną.

- Wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie składa się z 16 prac. W przestrzeni wystawy prezentujemy 2  grafiki, które od połowy lat 70. znajdują się w naszych zbiorach. Jedną kupiliśmy, druga jest darem polskich  kolekcjonerów ze Szwecji. Z drugiej strony pokazujemy 14 prac, które udało nam się kupić na aukcji w Szwajcarii w ubiegłym roku. To rysunki na papierze wykonane wieloma technikami - to tempera i gwasz, pastele, tusz czy ołówek. Są prace pochodzące z rodzinnych zbiorów artysty - o niektóre musieliśmy stoczyć niemałą "wojnę". Najważniejsze, że te dzieła, na których nam zależało, znajdują się już w kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie.

Dwie prace Chagalla, o których wspomina dr Anna Manicka, to ilustracje do autobiografii artysty "Moje życie" i do "Martwych dusz" Mikołaja Gogola. Zostały wykonane w technice suchej igły i akwaforty.

Wystawę "Chagall" można oglądać do 24 lipca 2022 roku w gmachu Muzeum Narodowego w Warszawie (al. Jerozolimskie 3). To jedna z ekspozycji, która zainaugurowała rok 160-lecia istnienia muzeum. Patronem roku jubileuszowego jest mecenas kultury PGE Polska Grupa Energetyczna.

Partnerem publikacji jest PGE Polska Grupa Energetyczna, mecenas Muzeum Narodowego w Warszawie

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy