Jak rozmawiać z dzieckiem o jego bezpieczeństwie nie strasząc go?
Rozmowy, w których poruszamy temat bezpieczeństwa, wymagają od nas szczególnej wrażliwości i uważności. Jak rozmawiać z dzieckiem? Co możemy zrobić, żeby zminimalizować ryzyko wystąpienia przemocy lub wykorzystania? O zauważaniu niepokojących sygnałów oraz o rozmowach, które tworzą bezpieczną przestrzeń dla dzieci rozmawiamy z sędzią Agnieszką Rękas.

Statystyki są porażające. Co czwarte dziecko doświadczyło wykorzystania seksualnego bez kontaktu fizycznego, a 8 proc. z kontaktem fizycznym. Spora liczba tych przypadków nigdy nie trafia do sądu. Dlaczego tak się dzieje?
Agnieszka Rękas, sędzia w stanie spoczynku, członkini Państwowej Komisji do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15 oraz Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Rodzinnego: Jest kilka powodów, dla których sprawy te często nie trafiają do sądu. Sprawcy stosują wobec dzieci różne formy manipulacji - zastraszają, szantażują, wpędzają w poczucie winy, przerzucają odpowiedzialność, zawstydzają, uwodzą/rozkochują, próbują uzyskać ich zaufanie w niewłaściwy sposób. Dzieci, często przerażone i zdezorientowane, nie zawsze wiedzą, jak się obronić ani do kogo zwrócić.
Kolejną istotną przyczyną jest brak wystarczającej wiedzy wśród dorosłych na temat konieczności i zasad reagowania na przemoc seksualną wobec dzieci. Wciąż wiele osób nie do końca rozumie, co stanowi przestępstwo, gdzie zgłosić sprawę.
W efekcie sytuacje przemocy pozostają ukryte.
Ale prawo jest jasne: jeśli wiemy o krzywdzie dziecka, mamy obowiązek reagować - mówi o tym artykuł 240 kodeksu karnego. Dlaczego mimo to tak wiele osób, w tym także profesjonalistów, milczy? To niewiedza, czy czegoś się boimy?
Choć przepisy art. 240 k.k. obowiązują już od ponad 8 lat, społeczna świadomość dotycząca prawnego obowiązku zawiadomienia o przestępstwie wykorzystania seksualnego małoletniego wciąż jest niewielka. Nasza kampania "Po czyjej jesteś stronie, gdy milczysz" właśnie temu ma służyć - zwiększeniu świadomości w tym obszarze.
Obok braku wiedzy, wciąż często pojawia się również niechęć do wtrącania się w sprawy innych osób oraz obawa, że zostaniemy posądzeni o "donosicielstwo". Na szczęście coraz więcej ludzi rozumie, że milczenie wobec krzywdy dziecka ma poważne konsekwencje.

Z raportu PKDP wyłania się jednak wniosek, że krzywdzenie dziecka nigdy nie jest jednostkowym błędem, ale raczej efektem systemowej obojętności. Jak tę obojętność realnie przełamać?
Przełamywanie obojętności zaczyna się od rzetelnej wiedzy. Na stronie kampanii oraz Państwowej Komisji można znaleźć wiele informacji - kiedy, gdzie i jak reagować w sytuacji podejrzenia stosowania przemocy wobec dziecka.
Wydaje się, że krokiem do przełamania tej obojętności może być wiedza, jak w praktyce działają organy ścigania. Wyjaśnijmy proszę krok po kroku, jak to wygląda.
Gdy istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa wykorzystania seksualnego dziecka poniżej 15. roku życia, pierwszym krokiem jest zgłoszenie sprawy - Policji, prokuratorowi lub nam, Państwowej Komisji. Każde takie zgłoszenie uruchamia postępowanie karne. Jeśli sprawa trafia do Komisji, niezwłocznie przekazujemy ją prokuratorowi, który prowadzi dalsze czynności. Państwowa Komisja monitoruje przebieg postępowania, aby upewnić się, że dziecko jest chronione na każdym etapie. Gdy sprawa trafia do sądu, Komisja - za zgodą przedstawiciela skrzywdzonego dziecka - może wstąpić do postępowania na prawach oskarżyciela posiłkowego, wspierając dziecko w całym procesie.
Chcę też podkreślić, że zawiadomienie można złożyć anonimowo.
Jak natomiast wygląda praca sędziego? Jakie przypadki najczęściej trafiają do sądu?
Po wpłynięciu do sądu aktu oskarżenia, sędzia dokonuje jego formalnej kontroli, sprawdzając, czy zgromadzony przez prokuratora materiał dowodowy uprawdopodobnia popełnienie zarzucanego przestępstwa. Następnie sprawa kierowana jest na rozprawę. Jeśli dowody pozwalają przyjąć winę oskarżonego, sąd wydaje wyrok skazujący. Jeżeli wina nie zostanie udowodniona - wyrok uniewinniający.
Każdy wyrok może być zaskarżony - przez prokuratora, oskarżonego, pokrzywdzonego, a także przez Państwową Komisję, jeśli wstąpiła do postępowania na prawach oskarżyciela posiłkowego - do sądu drugiej instancji, który może utrzymać wyrok w mocy, zmienić go lub uchylić i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania.
Z naszych doświadczeń wynika, że do sądu najczęściej trafiają sprawy, w których pokrzywdzonymi są dzieci doznające przemocy seksualnej w cyberprzestrzeni. To pokazuje, jak łatwo dzieci mogą zostać skrzywdzone w internecie i jak ogromna jest skala tego problemu.
Jakie utrudnienia blokują skuteczne ściganie: braki kadrowe, niewystarczające szkolenia, wymogi formalne, słaba koordynacja między służbami?
Wydaje się, że w konkretnej sprawie mogą wystąpić wszystkie te utrudnienia. Każde z nich może opóźniać postępowanie i utrudniać skuteczną ochronę dziecka. Dlatego tak ważne jest, aby systemowo wspierać organy ścigania oraz stale podnosić świadomość i zwiększać kompetencje wszystkich osób, które mają kontakt z dziećmi.
Kluczową kwestią są przesłuchania dzieci. Jaką rolę pełnią tu "niebieskie pokoje" i czy spełniają swoje zadanie? Jakie standardy przesłuchania dzieci są kluczowe, by nie krzywdzić ich kolejny raz?
Przesłuchanie dziecka w tzw. "niebieskich pokojach" ma kluczowe znaczenie, ponieważ zapewnia ochronę przed wtórną wiktymizacją (kolejnym zranieniem na tle tego samego zdarzenia. - przyp. red.). Takie przesłuchanie prowadzi sąd na posiedzeniu z udziałem psychologa i tylko wtedy, gdy zeznania skrzywdzonego seksualnie małoletniego mogą mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
Przed przesłuchaniem dziecko jest dokładnie informowane o przebiegu, sposobie i warunkach przesłuchania oraz o swoich prawach i obowiązkach procesowych - w sposób dla niego zrozumiały. W przesłuchaniu mogą uczestniczyć prokurator, obrońca i pełnomocnik pokrzywdzonego, jednak znajdują się w innym pomieszczeniu i zadają pytania za pośrednictwem sędziego. Całe przesłuchanie jest rejestrowane - obraz i dźwięk są odtwarzane na rozprawie, a także sporządza się protokół.
Najważniejsze jest to, że co do zasady dziecko jest przesłuchiwane tylko raz.

Błędy popełniają nie tylko organy ścigania, ale również - niestety - my wszyscy. Bo wiele dzieci nie potrafi nazwać tego, co im się dzieje. Często dopiero po latach rozumieją, że doświadczały przemocy. Co powinniśmy jako dorośli dostrzegać wcześniej - jakie sygnały są najczęściej bagatelizowane?
Jako dorośli powinniśmy zwracać uwagę na sygnały, które często są bagatelizowane. Objawami wykorzystania seksualnego dziecka mogą być m.in. stany lękowe, bezsenność, zaburzenia odżywiania, agresywne zachowania, problemy w nauce, pogorszenie relacji z rówieśnikami czy nieodpowiednie do wieku zainteresowanie seksualnością. Do objawów fizycznych należą m.in. siniaki i otarcia, zwłaszcza w okolicach intymnych, częste bóle brzucha, moczenie nocne, choroby układu moczowego, choroby przenoszone drogą płciową (STI) czy ciąża. Podstawą zawsze jest rozmowa z dzieckiem - bezpieczna i dostosowana do jego wieku, tak aby mogło otwarcie powiedzieć, co się dzieje, bez strachu i poczucia winy.
Idąc dalej: jak rozmawiać z dzieckiem? Co możemy zrobić, żeby zminimalizować ryzyko wystąpienia przemocy lub wykorzystania?
Przede wszystkim powinniśmy budować u dzieci świadomość występowania zagrożeń. Warto pamiętać, że wykorzystanie seksualne może dotyczyć każdego dziecka - niezależnie od środowiska, statusu społecznego rodziny czy miejsca zamieszkania.
Jak natomiast rozmawiać, kiedy już zauważymy niepokojące symptomy? Co dorosły powinien zrobić, kiedy usłyszy od dziecka coś niepokojącego? Jak reagować, by pomóc, a nie zaszkodzić i nie przerazić dziecka, że "zaraz pójdziemy na policję"?
Najważniejsze jest potraktowanie zwierzeń dziecka poważnie i pokazanie, że mu wierzymy. Warto docenić fakt, że dziecko nam zaufało i wprost powiedzieć, co zamierzamy zrobić, aby mu pomóc. Należy zadbać, aby dziecko nie miało kontaktu ze sprawcą, i niezwłocznie poszukać specjalistycznej pomocy - zarówno dla dziecka, jak i, w razie potrzeby, dla siebie. Można skontaktować się z organizacjami zajmującymi się pomocą dzieciom skrzywdzonym, a także z psychologiem lub psychiatrą. Równocześnie konieczne jest zgłoszenie sprawy do prokuratora, Policji lub Państwowej Komisji.
Wsparcie i obecność dorosłego, który zapewnia bezpieczeństwo i opiekę, są nieocenione - dają dziecku poczucie ochrony i pomagają w procesie przywracania poczucia sprawiedliwości.
Zdarza się, że instytucje - szkoły, parafie, domy dziecka - chronią sprawcę, bo "to delikatna sprawa". Czy prawo pozwala pociągać takie instytucje do odpowiedzialności? Kiedy mówimy o krzywdzeniu, zwykle myślimy o sprawcy, a więc o jednym człowieku. Mimo to za krzywdą często stoi cały łańcuch dorosłych, którzy nie reagowali. Jak z punktu widzenia prawa wygląda odpowiedzialność tych, którzy "tylko patrzyli"?
Podstawą jest art. 240 Kodeksu karnego, który nakłada prawny obowiązek zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wykorzystania seksualnego dziecka poniżej 15. roku życia. Zaniechanie tego obowiązku zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 3 lat.
Społeczny obowiązek zawiadomienia dotyczy każdego, kto dowiedział się o przestępstwie ściganym z urzędu.
W przypadku instytucji państwowych i samorządowych, które uzyskały taką wiedzę, obowiązek ten obejmuje niezwłoczne zawiadomienie prokuratora lub Policji oraz podjęcie działań, które uniemożliwią zatarcie śladów lub dowodów przestępstwa. Dodatkowo prawo przewiduje obowiązek zawiadomienia sądu rodzinnego o zdarzeniu dotyczącym dziecka, uzasadniającym wszczęcie postępowania z urzędu.
Nieprzestrzeganie obowiązków społecznych nie skutkuje karą wobec instytucji, ale może wiązać się z odpowiedzialnością dyscyplinarną.
Dziecko, które raz doświadczyło przemocy, często nosi jej skutki przez całe życie - w relacjach, zdrowiu, poczuciu własnej wartości. Innymi słowy: czego nie widać w statystykach?
Wykorzystanie seksualne w dzieciństwie, nawet sprzed kilkudziesięciu lat i związana z tym trauma często towarzyszy skrzywdzonym przez całe życie. Państwowa Komisja spotyka się z takimi sytuacjami prowadząc postępowania wyjaśniające w sprawach, w których nastąpiło przedawnienie karalności przestępstwa. Efektem takiego postępowania może być wydanie przez Komisję postanowienia o wpisaniu osoby wskazanej jako sprawca w aktach przekazanych przez prokuratora lub sąd do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.
Każde nadużycie powinno być zgłaszane do odpowiednich organów, żeby sprawca przemocy poniósł konsekwencje. Czy jest coś, co jako opiekunowie, możemy dodatkowo zrobić, żeby wpłynąć na zmniejszenie liczby przestępstw seksualnych na szkodę dzieci?
Musimy rozmawiać z dziećmi, poświęcać im czas, uwagę i troskę, niezwłocznie reagować na wszelkie formy przemocy, w tym seksualnej, oraz otoczyć dziecko opieką w przypadku skrzywdzenia. Nie wolno bać się prosić o pomoc - dla dziecka, dla siebie, dla bezpieczeństwa innych.
Ważne jest także edukowanie dzieci od najmłodszych lat oraz podnoszenie świadomości dorosłych o zagrożeniach płynących z Internetu. To nie tylko uczy dzieci bezpiecznego korzystania z nowych technologii, ale też mobilizuje dorosłych do czujności i odpowiedzialności.
Niech to zdanie wybrzmi szczególnie mocno: odpowiedzialność za przemoc seksualną zawsze ponosi osoba dorosła - nigdy dziecko.
Więcej informacji na temat kampanii społecznej "Po czyjej jesteś stronie, gdy milczysz?" znajdziesz na stronie internetowej.
Agnieszka Rękas - sędzia w stanie spoczynku, członkini Państwowej Komisji do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15, przewodnicząca posiedzeń w postępowaniach wyjaśniających i koordynatorka opiniowania projektów aktów prawnych. Członkini Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu. W latach 2016-2018 była główną konsultantką ds. prawnych w Biurze Rzecznika Praw Dziecka, a także członkinią zespołu ds. analiz systemowych w Kancelarii Prezydenta RP. Od 2013 do 2018 r. członkini Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Rodzinnego i Opiekuńczego przy Rzeczniku Praw Dziecka. W latach 2005-2014 członkini Społecznej Rady ds. Alternatywnych Metod Rozwiązywania Konfliktów i Sporów przy Ministrze Sprawiedliwości. Jest autorką wielu publikacji nt. sprawiedliwości naprawczej, mediacji, praw dziecka i prawa nieletnich. Odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi (2015) i Odznaką Honorową za Zasługi dla Ochrony Praw Dziecka (2018).
Płatna współpraca







