Sejm kończy właśnie prace nad projektem ustawy "antyalkoholowej". Nowe przepisy zakładać mają m.in. zakaz reklamy alkoholu, sprzedaży wielopaków, promocji na trunki oraz prowadzenia nocnej sprzedaży napojów wyskokowych. Wśród planowanych zmian pojawił się również zapis, który zakłada, że alkoholu nie będzie już można sprzedawać w sanatoriach - ani w dzień ani w nocy. Z pierwszych reakcji wynika, że branży uzdrowiskowej nie spodobał się ten pomysł.
Zobacz również: Niższe stawki za pobyt w sanatorium. Podano konkretny termin i ceny
Polskie sanatoria już bez alkoholu? Sejm zapowiada zmiany
Projekt nowej ustawy "antyalkoholowej" posiada zapis mówiący o zakazie sprzedaży alkoholu "na terenie zakładów leczniczych i w pomieszczeniach innych obiektów, w których są udzielane świadczenia zdrowotne". We wtorek, 15 września, odbyło się drugie czytanie tego projektu.
Branża uzdrowiskowa jest jednak zaniepokojona szykującymi się zmianami. Jej przedstawiciele zwracają uwagę na fakt, że tak skonstruowane zapisy mocno w nich uderzą. Sanatoria to bowiem obiekty o profilu "mieszanym" - obok działalności finansowanej przez NFZ prowadzą także komercyjny ruch turystyczno - hotelowy. Ośrodki są natomiast wyraźnie podzielone na strefę leczniczą oraz strefę hotelowo - gastronomiczną.
- "Wprowadzenie całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu, obejmującego cały teren obiektu zakładu leczniczego, byłoby nieuzasadnionym ograniczeniem działalności gospodarczej oraz naruszeniem zasady proporcjonalności i swobody działalności gospodarczej" - przeczytać można w stanowisku Unii Uzdrowisk Polskich.
Przedstawiciele branży uzdrowiskowej zauważają też, że w krajach takich jak Niemcy, otwiera się w nowym oknie czy Słowacja sprzedaż alkoholu w hotelach uzdrowiskowych jest w pełni dopuszczalna.
Zmiany w przepisach dotyczących sprzedaży alkoholu zapowiadane były wielokrotnie przez Ministerstwo Zdrowia. Resort chciał już wcześniej ograniczyć lub całkiem zakazać go w sanatoriach, które prowadzą przecież działalność leczniczą i powinny promować zdrowy styl życia.
Jak wygląda obecnie sprzedaż alkoholu w polskich sanatoriach?
Sprzedaż alkoholu w polskich sanatoriach regulowana jest obecnie dwutorowo - poprzez ogólne przepisy prawa oraz wewnętrzne regulaminy placówek i uchwały gmin.
Ustawa o wychowaniu w trzeźwości mówi, ze zgodnie z polskim prawem, zakazana jest sprzedaż i podawanie napojów alkoholowych o zawartości powyżej 18 proc. w ośrodkach szkoleniowych oraz domach wypoczynkowych. Wiele sanatoriów funkcjonuje jednak w modelu mieszanym - łączą strefę medyczną z hotelem komercyjnym. O ile w strefach czysto medycznych alkoholu sprzedawać nie wolno, o tyle w działających na terenie obiektów kawiarniach, restauracjach czy barach legalnie sprzedawane jest piwo, wino czy drinki.
Decyzje o pozwoleniu na sprzedaż alkoholu w kawiarniach sanatoryjnych zależały dotąd w dużej mierze od rad gmin uzdrowiskowych, które wydawały koncesje. Pod uwagę brano też wewnętrzne regulaminy sanatoriów (NFZ, ZUS, otwiera się w nowym oknie, PFRON). Choć w kawiarni na terenie obiektu alkohol mógł być dostępny, regulaminy wewnętrzne sanatoriów niemal bezwzględnie zabraniały kuracjuszom jego spożywania, w szczególności osobom przebywającym na turnusach finansowanych ze środków publicznych (NFZ, ZUS, PFRON).
Pacjenci mają zakaz wnoszenia alkoholu do pokojów oraz przebywania pod wpływem alkoholu na terenie ośrodka. Złamanie tego zakazu wiąże się z natychmiastowym, dyscyplinarnym wypisaniem z sanatorium na koszt własny pacjenta oraz powiadomieniem instytucji kierującej (np. NFZ).
Zobacz również: Co spakować na trzy tygodnie do sanatorium? Lista i praktyczne porady










