Spis treści:
- Po czym poznać "martwy pośladek"? Tych sygnałów lepiej nie ignorować
- Siedzenie przez cały dzień? Rób to w trakcie przerwy
Po czym poznać "martwy pośladek"? Tych sygnałów lepiej nie ignorować
Choć nazwa "zespołu martwego pośladka" brzmi nieco żartobliwie, to kryje się za nią dość realny problem. Brak ruchu oraz wielogodzinne siedzenie przed laptopem wpływa na osłabienie i nieprawidłową pracę mięśni pośladków. Bez odpowiedniej aktywności mięśnie mogą mniej pracować, a inne partie ciała "przejmować" ich zadania. Warto mieć na uwadze, że "martwy pośladek" nie dotyka tylko osoby pracujące w biurze, czy też zdalnie. Duży wpływ mogą mieć także długie podróże samochodem, oglądanie telewizji, czy przeglądanie TikToka.
Jak organizm sygnalizuje, że jest coś "nie tak"? Jednym z objawów jest ból lub dyskomfort w okolicy pośladków oraz bioder. Może pojawiać się również napięcie oraz ból promieniujący w kierunku dolnej części pleców. Do listy objawów można zaliczyć również sztywność pośladków, która utrudnia chodzenie, bieganie, czy codzienne ruchy. Można też zrobić test stania na jednej noce. Jeżeli pojawia się wtedy ból, to znak, że ciało potrzebuje więcej ruchu.
Siedzenie przez cały dzień? Rób to w trakcie przerwy
Nie warto jednak popadać w paranoje, że kilka godzin przy biurku musi prowadzić do "martwego pośladka". Jeśli chcemy zapobiegać takiemu schorzeniu, należy zadbać o odpowiedie przerwy w trakcie pracy. To nic trudnego. Wstawanie, krótkie spacery, zmiana pozycji i proste ćwiczenia angażujące mięśnie pośladkowe mogą pomóc je odciążyć. Jeśli jednak ból jest silny, utrzymuje się lub ogranicza codzienne funkcjonowanie, nie warto samodzielnie stawiać diagnozy. W takiej sytuacji najlepiej skonsultować się z lekarzem lub fizjoterapeutą.

Zobacz również: Nowe zasady żywienia na stołówkach. "Co najmniej jedna porcja ryby"
"Martwy pośladek"? Te proste ćwiczenia możesz zrobić w domu
Chodzenie na siłownię bywa czasochłonne, a wśród wielu osób może sprawiać nawet dyskomfort. Wiele maszyn, obcy ludzie, czy też brak akceptacji własnego ciała. Żeby zadbać o mięśnie pośladków nie trzeba jednak wychodzić z domu. Warto wprowadzić kilka prostych ćwiczeń do codziennej rutyny. Najlepiej wykonywać je zaczynając od 2-3 serii po około 10-15 powtórzeń. Oto prosty zestaw domowej aktywności na wzmocnienie pośladków oraz nóg.
Na początku mostek biodrowy. Wystarczy położyć się na plecach, ugiąć kolana i oprzeć stopy na podłodze. Następnie unieść biodra do góry, mocno napinając pośladki, zatrzymając ruch na chwilę, a następnie powoli opuszczać biodra.

Skuteczne są także dobrze znane wszystkim przysiady. Wystatczy stanąć ze stopami mniej więcej na szerokość bioder. Potem ugiąć kolana i zejść w dół, jakby chciało się usiąść na krześle, a następnie wrócić do pozycji stojącej. Należy utrzymać proste plecy, stabilną sylwetkę i nie kierować kolan do środka.
Do codzinnej rutyny warto też dodać zakroki. Z pozycji stojącej należy wykonać krok do tyłu i ugiąć oba kolana, a następnie wyprostować je i wróć do pozycji wyjściowej. Recę można trzymać na biordrach. To proste ćwiczenia, które zaangażują różne martie mięśni i pomogą zapobiegać "martwym pośladkom".

Zobacz również: "Koń nie jest terapeutą, jest towarzyszem"










