Spis treści:
- Zetki odkrywają Y2K, millenialsi odzyskują wspomnienia
- Piercing wraca na stare miejsce
- Nie chodzi tylko o nostalgię
Zetki odkrywają Y2K, millenialsi odzyskują wspomnienia
Millenialsi przeżywają w internecie swój drugi prime time. Zetki ubierają się jak w roku 2003, kupują telefony z klapką i odkrywają uroki świata sprzed smartfonów, a ich starsi koledzy i koleżanki patrzą na to z mieszaniną rozbawienia i nostalgii. Tyle że tym razem nie kończy się na wyciąganiu z szafy welurowych dresów i zakładaniu topów pamiętających pierwsze lata XXI wieku. Millenialsi zaczynają przywracać także to, co kiedyś zostało na ich ciałach - piercingi.
- Mam 38 lat. Nigdy nie jest się za młodym na kryzys wieku średniego - mówi, uśmiechając się do kamery Amy Eilers, Amerykanka prowadząca konto @houseofeilers. I podekscytowana wyciąga z opakowania nowiutki kolczyk do pępka. - Miałam 16 lat, gdy go przekłułam - kontynuuje, dezynfekując pępek i kolczyk z diamencikami. - Moje dzieci pytają: dlaczego? A ja na to: dlaczego nie? - śmieje się i wciska w stare przekłucie nowy kolczyk. Udaje się.
Piercing wraca na stare miejsce

Podobnych filmików, na których około czterdziestolatki kupują i przebijają błonkę, która pojawiła się po wielu latach nienoszenia kolczyków jest coraz więcej. Odświeżane zostają nie tylko przekłucia w pępku, ale także w nosie czy ustach. Kolejny, pokryty kurzem "żenady" aspekt szalonej, millenialskiej młodości wraca. Można by uznać, że to kolejny amerykański trend, ale jest w tym coś więcej. Bo wewnętrzna potrzeba powrotu do czasów buntu dotarła też do Polski.
- Nie miałam pojęcia, że inni też to robią. A ja kilka miesięcy temu zamówiłam sobie kolczyki i postanowiłam odnowić sobie przebicie w chrząstce i pozostałe dodatkowe dziurki w uszach. Nie wiem nawet sama dlaczego, może to dlatego, że widzę wszędzie te fajne przekłucia i ciekawe stylizacje na płatkach i chrząstce, a może to przez to, że ja naprawdę nie czuję się na swoje 38 lat - mówi Edyta.
Anna, 40-latka, ostatnio radykalnie zmieniła kolor włosów. Idąc za ciosem, zachwycona nową kolekcją tuneli, postanowiła rozciągnąć zrośnięte dziurki w uszach. - Potrzebuję zmian, rynek się zmienił, jest większy wybór, poza tym szkoda mi chodzić z niewykorzystanymi przekłuciami. Wracam cyklicznie do pewnych "zajawek", obecnie znów jest to fajne uzupełnienie stylizacji i dodatkowa biżuteria - mówi.
- Niechcący otworzyłam portal do 2006 (...) Chyba czekał, aż jeansy z niskim stanem wrócą - napisała pod filmikiem z "odświeżania" piercingu w pępku Nicole, prowadząca konto @nicolestorydent.
Nie chodzi tylko o nostalgię

Co stoi za tą potrzebą powrotu do młodzieńczych lat? Trudno określić to stwierdzeniem jedynie zbiorowego kryzysu, choć to właśnie nasuwa się jako pierwsze. Powodów może być kilka. Młodociany piercing może być czymś więcej niż tylko kolczykiem. To może być fizyczny artefakt dawnej tożsamości, którą porzucono na rzecz "dorosłości". Badania nad nostalgią wskazują, że wspominanie przeszłości może wzmacniać poczucie ciągłości własnego "ja", czyli związku między tym, kim byliśmy, jesteśmy i będziemy.
Choć może się wydawać oczywiste, że chodzi o "odmłodzenie się", żadna z rozmówczyń nie wymieniła tego powodu. Ale reinterpretacja własnej młodości na innych zasadach zdaje się już być bliższa rzeczywistości.
Ale najciekawszą teorią jest ta, o której mówią sami millenialsi w nagraniach. Skrótowy symbol powrotu do utraconej wersji siebie w postaci założonego po latach kolczyka w wardze, pępku czy nosie może być oznaką dojrzałości. Czułe wspomnienie czasów buntu, odwagi, ekspresji swojego stylu i nieprzejmowania się oceną innych doskonale wpisują się we współczesne trendy samoświadomości i utulenia wewnętrznego dziecka. To też klamra spinająca młodość z dojrzałością.
Błyszczący element w pępku może więc symbolizować coś więcej niż podążanie za współczesną modą, kryzys połowy życia, czy "zabawę". Nostalgia tożsamościowa może nieść za sobą powrót do cech, które utraciło się w dorosłym, "poważnym" życiu. A odrobina zabawy i wspomnienie siebie z przeszłości, oddanie głosu szalonej wersji siebie sprzed lat, która może być pomocna w czasie, gdy nieco tracimy zdolność słyszenia swoich wewnętrznych głosów.
Badanie: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9066684/
Jeśli lubisz być na bieżąco z trendami i tematami, które naprawdę mają znaczenie, Styl Interia, otwiera się w nowym oknie to dobre miejsce na dalszą lekturę. Zajrzyj po więcej artykułów i wybierz coś dla siebie.













