Spis treści:
- Śmierć abonenta nie zawsze oznacza koniec opłat
- Abonament RTV to osobna kwestia. Co się z nim dzieje po śmierci?
- Streaming, prenumeraty i monitoring mogą nadal pobierać pieniądze
Śmierć abonenta nie zawsze oznacza koniec opłat
Jednym z pierwszych kroków powinno być ustalenie, jakie usługi opłacał zmarły. Chodzi tu między innymi o telefon, internet, telewizję, prenumeraty, monitoring czy różnego rodzaju usługi cyfrowe.
W przypadku usług telekomunikacyjnych sprawa jest stosunkowo prosta - po przedstawieniu operatorowi aktu zgonu umowa o świadczenie usług wygasa i nie powinna wiązać się z naliczeniem kary za jej wcześniejsze rozwiązanie. Nie oznacza to jednak, że wraz z nią automatycznie znikają wszystkie powiązane zobowiązania.
Szczególną uwagę warto zwrócić na sprzęt kupiony na raty. Jeśli zmarły nabył telefon, komputer czy inne urządzenie i nie zdążył spłacić całej należności, pozostałe raty co do zasady stanowią dług, który może wejść w skład spadku. Innymi słowy, zobowiązanie finansowe nie kończy się razem z rozwiązaniem umowy na telefon czy internet.
Spadkobiercy powinni więc dokładnie przejrzeć dokumenty i skontaktować się z operatorem. W niektórych przypadkach możliwe jest też przeniesienie umowy na inną osobę, czyli tzw. cesja - dzięki temu można zachować dotychczasowy numer telefonu i kontynuować korzystanie z usługi.
Zobacz również: Wystarczy wizyta w restauracji. Tak poznasz, czy dana osoba ma klasę
Abonament RTV to osobna kwestia. Co się z nim dzieje po śmierci?
Szczególnej uwagi wymaga również abonament radiowo-telewizyjny. Sama śmierć osoby, na którą zarejestrowany był odbiornik, nie oznacza, że sytuacja gospodarstwa domowego zostaje automatycznie uregulowana.
Istotne jest to, że zwolnienie z abonamentu przysługujące seniorom przypisane jest do konkretnej osoby i nie przechodzi automatycznie na innych domowników. Jeśli odbiornik pozostaje w mieszkaniu, a korzysta z niego ktoś, kto nie ma prawa do zwolnienia, konieczne może okazać się jego przerejestrowanie.
W przypadku osób, które ukończyły 75. rok życia, zwolnienie z opłat przysługuje na mocy odrębnych przepisów, ale dotyczy wyłącznie uprawnionego seniora. Rodzina nie powinna więc zakładać, że skoro zmarły nie płacił abonamentu, pozostali domownicy mogą bezterminowo korzystać z tego samego przywileju.
Warto jak najszybciej zgłosić zmianę danych w placówce pocztowej lub za pośrednictwem odpowiedniego systemu - pozostawienie sprawy bez reakcji może bowiem prowadzić do powstania zaległości i problemów z ich późniejszym wyjaśnieniem.

Zobacz również: Kiedyś chwalili się wszystkim. Dziś millenialsi milczą na Facebooku
Streaming, prenumeraty i monitoring mogą nadal pobierać pieniądze
Najłatwiej przeoczyć usługi, za które płatność pobierana jest automatycznie. Netflix, platformy muzyczne i z e-bookami, programy komputerowe, serwisy informacyjne czy inne subskrypcje mogą nadal obciążać kartę lub rachunek zmarłego, jeśli nikt wcześniej nie zgłosił jego śmierci.
Dlatego warto przejrzeć historię transakcji bankowych i ustalić, jakie płatności cykliczne były pobierane, a następnie skontaktować się z dostawcami usług i poinformować ich o śmierci abonenta. W wielu przypadkach do zakończenia umowy niezbędny będzie akt zgonu.
Nieco inaczej może wyglądać sytuacja w przypadku prenumeraty opłaconej z góry. Jeśli wydawca otrzymał już pieniądze za numery, które nie zostały jeszcze dostarczone, spadkobiercy mogą wystąpić o rozwiązanie prenumeraty i rozliczenie niewykorzystanej części opłaty.
Nie warto jednak automatycznie rezygnować z każdego abonamentu. Przykładem jest monitoring domu - jeśli nieruchomość pozostaje przez pewien czas niezamieszkana, usługa ochrony może nadal być potrzebna. W takiej sytuacji lepszym rozwiązaniem bywa późniejsze przeniesienie umowy na spadkobiercę niż jej natychmiastowe zakończenie.
Najważniejsze jest zatem dokładne przejrzenie wszystkich zobowiązań zmarłego. Część usług wygasa po przedstawieniu aktu zgonu, inne wymagają dodatkowych formalności, a jeszcze inne wiążą się z długami, które mogą wejść w skład masy spadkowej. Warto zająć się tym możliwie szybko, aby uniknąć niepotrzebnych opłat i późniejszych problemów z windykacją.










