Spis treści:
- Czym jest "różowy podatek"?
- Dlaczego produkty dla kobiet są droższe?
- Badania pokazują skalę nierówności
- "Tampon tax" problemem także w Europie
- Kobiety nie tylko płacą więcej, ale też mniej zarabiają
- Czy "różowy podatek" kiedyś zniknie?
Czym jest "różowy podatek"?
Z pewnością niewiele pań podczas rutynowych zakupów w drogerii czy sklepie odzieżowym zdaje sobie sprawę tego, że płaci cenę za bycie kobietą. Brzmi niewiarygodnie? Otóż tzw. "różowy podatek", czyli nakładane przez producentów wyższe ceny i dodatkowe podatki na produkty dedykowane paniom to fakt, poparty wieloma badaniami i wyliczeniami.
Maszynki do golenia, ubrania, buty, dezodoranty czy kremy - wymieniać można długo, ale wszystkie te "damskie" rzeczy są zwykle droższe od męskich. Dlaczego?
Dlaczego produkty dla kobiet są droższe?

Po raz pierwszy określenie "różowy podatek" ("pink tax") zastosowane zostało ok. 30 lat temu w Kalifornii, gdy władze stanowe zauważyły tę dyskryminację i próbowały ustawą walczyć z nierównościami cenowymi ze względu na płeć. Niestety, dokument zamiast cokolwiek zmienić, raczej tylko poświadczył istnienia tego zjawiska. Wszystko przez to, że rynek dostrzega i wykorzystuje fakt, iż kobiety naprawdę są w stanie zapłacić więcej za lepszy wygląd. Określenie wyższej odpłatności za produkty dla pań jako "różowy podatek" wzięło się od tego, że producenci zaczęli opakowywać swoje produkty w różowe, kwiatowe, po prostu "babskie" etykiety i kolory. Maszynka do golenia będzie zatem droższa, jeśli będzie oznaczona jako damska i będzie w kolorze różowym, nawet jeśli ma tyle samo ostrzy i taki sam pasek nawilżający, co męska. Ile więc płacą kobiety za swoją płeć?
Badania pokazują skalę nierówności

Badania i analizy dały szokujący obraz nierówności. "Pink gap", czyli różnice w cenach ze względu na "płeć produktów" wynosiły od 4 do 15 proc. Najczęściej cytowany raport z Nowego Jorku podaje, że produkty dla kobiet były średnio 7 proc. droższe, podobnie jak zabawki dla dziewczynek. Za ubrania dla kobiet trzeba było zapłacić średnio 8 proc. więcej, a za produkty pielęgnacyjne aż o 13 proc. więcej. Ile to w praktyce? Dla przykładu statystyczna mieszkanka Kalifornii rocznie wydaje ponad 2 tys. dolarów więcej za te same i podobne produkty co mężczyzna, czyli ponad 180 tys. dolarów więcej w ciągu całego jej życia.
"Tampon tax" problemem także w Europie

W Europie przeprowadzono na ten temat mniej badań, ale oprócz różowego podatku, na naszym kontynencie sporym problemem jest tzw. "tampon tax", czyli wyższy VAT na produkty menstruacyjne. Na szczęście w ostatnich latach wiele państw zdecydowało się na jego zmniejszenie: Niemcy z 19 proc. do 7 proc, Francja z 20 proc. do 5,5 proc., Hiszpania do 4 proc. Polska przed obniżeniem tego podatku również była jednym z najczęściej krytykowanych przykładów nierówności podatkowej. Obecnie podpaski i tampony mają u nas 5 proc. VAT.
Kobiety nie tylko płacą więcej, ale też mniej zarabiają

Jeśli do płacenia większych kwot za podstawowe produkty dołożymy problem luki płacowej, sytuacja ekonomiczna kobiet wygląda już całkiem źle. Według danych z USA przeciętna kobieta zarabia 85 centów na każdego dolara zarobionego przez mężczyznę. Mówimy więc o luce rzędu nawet 15 proc. Według analizy Eurostatu z 2025 roku w Unii Europejskiej średnia luka płacowa wynosi 12-13 proc. Największe różnice w płacy ze względu na płeć obserwowane są w Estonii, Austrii, Czechach i Niemczech. W Polsce luka wynosi 7-10 proc. A należy także pamiętać o tzw. "niewidzialnej" pracy kobiet, czyli obowiązkach domowych i wychowywaniu dzieci.
Czy "różowy podatek" kiedyś zniknie?
Wiele kobiet dopiero od niedawna widzi i rozumie, że płaci w ciągu życia wysoką cenę tylko za to, że jest kobietą. W internecie temat "różowego podatku" poruszany jest coraz śmielej i budzi dyskusje. Kobiety komentują, że nie tylko czują, że są "robione w bambuko", ale zauważają także, że tańsze produkty dedykowane panom potrafią być też lepszej jakości. Oprócz tego uwagę zwracają także tzw. dodatkowe koszty wynikające ze społecznej presji i oczekiwań, że kobieta będzie zadbana: fryzjer, kosmetyczka - te usługi także są nieporównywalnie droższe niż w przypadku mężczyzn. Zmiany idą w dobrym kierunku, dyrektywy "wymuszające" zmniejszenie lub likwidację luk płacowych, obniżanie podatków. Trudno jednak określić kiedy i czy w ogóle panie będą płacić za podstawowe produkty tyle samo co panowie.
Badania i raporty:
https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=3882214
https://www.cato.org/research-briefs-economic-policy/gender-based-pricing-consumer-packaged-goods-pink-tax
https://www.nyc.gov/assets/dca/downloads/pdf/partners/Study-of-Gender-Pricing-in-NYC.pdf
https://dergipark.org.tr/en/pub/ijpf/article/1629409
https://ejournals.eu/en/journal/zoon-politikon/article/podatek-od-bycia-kobieta-czyli-tak-zwane-podatki-rozowy-i-od-tamponow-analiza-porownawcza-stanu-faktycznego-w-polsce-i-stanach-zjednoczonych
https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Gender_pay_gap_statistics&
https://www.pewresearch.org/social-trends/2023/03/01/the-enduring-grip-of-the-gender-pay-gap/
https://www.pewresearch.org/short-reads/2025/03/04/gender-pay-gap-in-us-has-narrowed-slightly-over-2-decades/
Jeśli lubisz być na bieżąco z trendami i tematami, które naprawdę mają znaczenie, Styl Interia to dobre miejsce na dalszą lekturę. Zajrzyj po więcej artykułów i wybierz coś dla siebie.












