Spis treści:
- Golden retriever boyfriend, czyli chłopak idealny?
- Miły facet z sąsiedztwa z drugą twarzą
- Jak z romantycznego ideału robi się czerwona flaga?
- Problemem nie jest golden, ale nasze rozczarowania
Golden retriever boyfriend, czyli chłopak idealny?
Czuły, otwarty, kontaktowy, z nieziemskim poczuciem humoru. Rozumiejący emocje i stawiający na rozmowę. Uczuciowy. Przytulaśny. Wie, co to PMS i endometrioza. Empatyzujący przy każdym życiowym niepowodzeniu, jest jak miękki koc obciążeniowy. Wybiera "swoją księżniczkę" zamiast wyjścia z kumplami. Priorytetyzuje związek ponad wszystkie inne aspekty w życiu. Golden Retriever boyfriend stał się marzeniem wielu kobiet. Stawiany na piedestale jako ideał. Trudno z nim o kłótnię, bo woli przejąć na siebie winę jeszcze przed jej startem, byle tylko nic nie naruszyło solidnych podstaw budowanego związku. Nazwa jest nieprzypadkowa - psy tej rasy określane są jako nieco głupiutkie, ale bardzo wierne i trzymające się jak najbliżej właściciela. Lubią zabawę, niekończące się głaskanie i całym sobą okazują jak bardzo kochają. Zupełnie jak faceci w tym typie. Ostatnio jednak na tym idealnym obrazku pojawiła się rysa.
Miły facet z sąsiedztwa z drugą twarzą

W pierwszej chwili można by pomyśleć, że to wymysł i kolejny sposób na "cancellowanie" mężczyzn przez "wyzwolone singielki". Ale mimo że cechy golden retriever boyfriend zdają się być składowymi perfekcyjnego chłopaka, świadome wszystkich patologicznych zachowań, z wykutymi na pamięć tabelami charakteryzującymi style przywiązania Zetki przekonały się, że za z pozoru miłym "chłopakiem z sąsiedztwa" mogą stać spore problemy.
Bardzo chciałoby się, by ten jeden typ gwarantował szczęśliwe zakończenie, jakie znamy z "The Holiday", "The Notebook" czy "Sweet November" (oczywiście chodzi o związek tuż przed tragicznym wydarzeniem) albo "Notting Hill" - bo we wszystkich tych produkcjach panowie mniej lub bardziej wpisują się w typ golden retrievera i po przeróżnych przygodach jednak mimo wszystko wychodzą z nich z tarczą i miłością u boku. Po drugiej stronie mostu mamy jednak przykład choćby Joeya z ósmego sezonu "Love is Blind", który najpierw został okrzyknięty królem goldenów przez całe Stany Zjednoczone, by wkrótce potem z przytupem zedrzeć maskę ideału i rozczarować miliony fanów na świecie.
Jak z romantycznego ideału robi się czerwona flaga?

Według Zetek golden retriever boyfriend dziś to niemal "czerwona flaga". Skąd ta nagła zmiana? Głównie z relacji młodych kobiet, które podzieliły się swoimi historiami w sieci. Scenariusze rozstań były różne, wspólnym mianownikiem pozostawał zawsze z pozoru idealny facet. Narosło wokół tych historii wiele psychologicznych i parapsychologicznych tez, które z czasem zmieniły się w wysyłane w przestrzeń internetową ostrzeżenia. W artykułach w kobiecych pismach pojawiają się nawet specjalne listy ostrzegawcze przed goldenami:
- Ogranicza twoją wolność, przestrzeń i niezależność, bo chce spędzać z tobą praktycznie każdą minutę swojego życia, co z czasem może być męczące
- Bierzesz za niego pełną odpowiedzialność, pomagasz mu odnaleźć siebie, podejmujesz wszystkie decyzje za was oboje
- Będąc świadomym bycia "superbohaterem" wśród narcyzów i niewiernych podlotków, oczekuje niekończących się pochwał za swoje "dobre sprawowanie"
- Nie potrafi konstruktywnie rozmawiać o związku, besztając siebie i twierdząc, że jest "okropny", czym wywołuje poczucie winy
Brzmi okropnie? To nie koniec. Na polskim TikToku nietrudno znaleźć kobiety, które wprost potępiają typ golden retrievera, uważając, że to całe "cudowne" zachowanie i zalewanie miłością to po prostu performance po zdobyciu kobiety. Z czasem szybko się wypali, a jeszcze częściej - zdradzi w myśl zasady: im mniej się tego po nim spodziewasz, tym większe szanse, że to zrobi.
Problemem nie jest golden, ale nasze rozczarowania
W całym tym uogólnianiu i dość drastycznym przejściu z "księcia na białym koniu" do "potencjalnego łamacza serc" widać pewną prawidłowość, która niewiele ma wspólnego z samym typem golden retrievera, ale w ogóle z oceną związków i mężczyzn - kandydatów na partnera. Kobiety po prostu zaczynają mieć dość rozczarowań, oszustw i przykrości płynących od panów. Singielstwo, odkąd przestało być tożsame z "bycia starą panną" zdaje się być dla wielu (nie tylko Zetek) oazą bezpieczeństwa i komfortu.











