Dźwięk, który informował o odejściu
Kiedyś dźwięk dzwonka nie służył, jak dziś, do przywołania domowników czy oznajmienia przybycia gościa. W wielu częściach Europy, szczególnie w Anglii, Szkocji, Niemczech i części dawnych ziem polskich, przypisywano mu magiczne znaczenie. Wierzono wtedy, że ten charakterystyczny dźwięk potrafi odstraszać złe moce oraz chronić domowników w trudnych emocjonalnie chwilach, zwłaszcza takich jak śmierć bliskiej osoby. W średniowieczu ludzie byli przekonani, że takie momenty czynią przestrzeń bardziej podatną na działanie niewidzialnych sił, dlatego dzwonki i dzwony miały działać niczym tarcza ochronna. Dzwon miał zapobiec błądzeniu duszy zmarłego, uporządkować granice pomiędzy światem żywych i zmarłych, odpędzić chcące ją przekroczyć złe siły a także umożliwić spokojne przejście duszy zmarłego do miejsca, które jest jej przeznaczone, zarazem swoim dźwiękiem zabezpieczając żywych.
Było to szczególnie popularne w XV-XVI wieku, choć możliwe, że praktykowano to jeszcze wcześniej.
Jak wyglądało to w praktyce?

Choć tak może się kojarzyć w pierwszej chwili, wcale nie chodziło o domowy dzwoneczek trzymany przez rodzinę. Owszem, zdarzało się, by rodzina zmarłego sygnalizowała jego odejście niewielkim dzwoneczkiem, ale jedynie po to, by "przesłać sygnał" do najbliższego kościoła, w którym należało uruchomić dzwony kościelne. Najczęściej jednak po prostu informowano bezpośrednio kościelnego, by za pomocą kościelnych dzwonów powiadomił całą społeczność o śmierci kogoś ze społeczności/parafii/wsi. W Anglii zwyczaj ten znany był jako "passing bell", czyli "dzwon przejścia".
Dźwięk rozlegał się bardzo szybko, czasami jeszcze wtedy, gdy dana osoba znajdowała się w ostatnich chwilach życia, ponieważ wówczas wierzono, że modlitwy grupowe mają szczególne znaczenie i "silniejsze" działanie. W innych miejscach dzwon uruchamiano zaraz po przekazaniu informacji rodzinie lub sąsiadom. Wiele zależało od regionu, parafii i lokalnych zwyczajów.
Liczba uderzeń także nie była przypadkowa. W części regionów wykonywano określoną liczbę dźwięków dla kobiety, mężczyzny lub dziecka. Zdarzało się nawet, że dodatkowe uderzenia dzwonu miały wskazywać wiek danej osoby. Dla mieszkańców okolicy był to dawny odpowiednik komunikatu rozchodzącego się po całej społeczności.
Tradycja przetrwała całe wieki

Choć dziś takie praktyki nie są już tak popularne, w niektórych regionach Polski nadal można spotkać tradycję bicia dzwonów podczas uroczystości pożegnalnych. Z biegiem czasu funkcja "magiczna" zaczęła zanikać, a większe znaczenie otrzymał wymiar symboliczny i religijny.
A czy istnieje naukowe potwierdzenie, że dzwonki naprawdę odstraszały tajemnicze siły? Nie. Nauka nie potwierdza takich właściwości. Badacze zwracają jednak uwagę, że rytuały i powtarzalne dźwięki mogą wpływać na psychikę - dawać poczucie porządku, bezpieczeństwa i wspólnoty w trudnych chwilach. Prawdopodobnie właśnie dlatego ten zwyczaj przetrwał tak długo.
Jeśli lubisz być na bieżąco z trendami i tematami, które naprawdę mają znaczenie, Styl Interia to dobre miejsce na dalszą lekturę. Zajrzyj po więcej artykułów i wybierz coś dla siebie.












