Tych sygnałów w związku nie możesz bagatelizować. Ucierpi twoje zdrowie i psychika
Emocje, jakie towarzyszą człowiekowi, gdy pojawia się obawa o utratę ukochanej osoby, to nic innego jak zazdrość. Zdaniem psychologów i psychiatrów taka reakcja wynika z natury człowieka i nie powinna być powodem do niepokoju. Bywa jednak, że jej natężenie odbiega od granic rozsądku, a relacja staje się patologiczna. Kiedy mamy do czynienia z zazdrością chorobliwą i jak najprościej ją rozpoznać?

Spis treści:
- Czym jest zazdrość i dlaczego bywamy zazdrośni?
- Jak rozpoznać patologiczną zazdrość? Oto pierwsze sygnały alarmowe, których nie możesz bagatelizować
- Skąd bierze się chorobliwa zazdrość?
- Czy można stworzyć trwały związek z osobą, która nagminnie i bez powodów podejrzewa o zdradę?
Czym jest zazdrość i dlaczego bywamy zazdrośni?
Zazdrość to uczucie, które niemal każdy z nas zna z autopsji. Pojawia się nie tylko u osób będących w związkach, chociaż to ich najczęściej i najmocniej dotyka. Stanowi emocjonalną reakcję na poczucie niepewności związanej z utratą osoby, na której bardzo nam zależy. Ogólnie rzecz biorąc, zazdrość w związku nie musi być powodem do niepokoju, bo wynika z natury człowieka i sygnalizuje zaangażowanie i troskę o relację. Bywa jednak, że sprawy wymykają się spod kontroli, a uczucie, które powinno wzmacniać związek i go pielęgnować, staje się toksyczne, wręcz patologiczne. Ciągła potrzeba kontroli, przepytywanie bez konkretnych powodów, a nawet przeglądanie prywatnych rzeczy czy śledzenie partnerki bądź partnera to nic innego jak psychiczne zaburzenie wymagające konsultacji ze specjalistą.
Niekiedy jednak obsesja w związku jest bagatelizowana i może prowadzić do przemocy fizycznej i psychicznej, depresji, zaburzeń lękowych, izolacji społecznej, a niekiedy nawet tragicznych w skutkach zdarzeń. Jak szybko rozpoznać, że osoba, z którą chcesz zbudować przyszłość ma problem z chorobliwą zazdrością? Czy utrzymanie trwałej relacji z kimś, kto bez powodów, nieustannie oskarża o zdradę jest w ogóle możliwe? Na te pytania dla Interii odpowiedziała Magdalena Chorzewska - psycholożka, seksuolożka i psychoterapeutka, która w swoim gabinecie, jak również poprzez media społecznościowe, pomaga ludziom budować zdrowe relacje.

Jak rozpoznać patologiczną zazdrość? Oto pierwsze sygnały alarmowe, których nie możesz bagatelizować
Zdaniem psychologów i psychiatrów, toksyczne relacje w dzisiejszym świecie są nadal powszechne. Mimo coraz większej świadomości dotyczącej tego problemu, wiele osób daje się wciągnąć w sidła patologicznych związków. Powodów może być mnóstwo i bardzo często są one związane z bagażem emocjonalnym, który pozostał z nami z czasów dzieciństwa. Problem tkwi nie tylko w osobie chorobliwie zazdrosnej, ale również w tej, która świadomie pozostaje w niszczącej zdrowie psychiczne relacji. Psychoterapeutka z wieloletnim doświadczeniem w terapii indywidualnej, par oraz młodzieży - Magdalena Chorzewska wyjaśniła dla Interii, jakie powinny być pierwsze sygnały alarmowe świadczące o "niezdrowej" zazdrości w związku.
- Pierwsze sygnały ostrzegawcze chorobliwej zazdrości w świeżym związku często są subtelne i łatwe do zracjonalizowania, dlatego warto je nazywać wprost. Należą do nich przede wszystkim:
- nadmierna potrzeba kontaktu i stałej dostępności: oczekiwanie natychmiastowych odpowiedzi na wiadomości, niepokój lub złość, gdy partner/partnerka nie odpisuje;
- częste dopytywanie o szczegóły dnia w sposób przypominający przesłuchanie, a nie zainteresowanie i druga osoba często czuje się jak na przesłuchaniu, a do tego telefonowanie na kamerze w ramach kontroli;
- podważanie neutralnych sytuacji: interpretowanie zwykłych interakcji (np. rozmowy z kolegą/koleżanką) jako zagrożenia dla relacji;
- kontrolujące zachowania: sprawdzanie telefonu, mediów społecznościowych, wypytywanie o znajomych, próby ograniczania kontaktów;
- szybkie przechodzenie od idealizacji do podejrzliwości i oskarżeń. Wtedy może robić się nieprzyjemnie, ale tuż po tych sytuacjach znowu jest miło. I to często jest mechanizm uzależniający osoby od tych emocji i relacji;
- prowokowanie zazdrości, sprawdzanie reakcji, stawianie partnera w sytuacjach prób;
- poczucie winy wzbudzane w drugiej osobie za zupełnie neutralne zachowania - np. "gdybyś mnie kochała, nie rozmawiałabyś z nim, lub nie pojechałabyś z koleżankami na weekend)" - wyjaśniła Magdalena Chorzewska.
Psycholożka podkreśliła, jak istotna jest czujność - szczególnie na początku rozwijającej się relacji, kiedy to zazwyczaj nosimy "różowe okulary" i na ogół nie widzimy wad drugiej osoby.
- Jeśli te sygnały pojawiają się wcześnie, zwykle nie znikają samoistnie, a raczej się nasilają. Tylko trzeba je zobaczyć, a na początku jest to trudne, bo zazwyczaj towarzyszy nam euforia, ekscytacja i idealizacja - dodała ekspertka.

Skąd bierze się chorobliwa zazdrość?
Magdalena Chorzewska wyjaśniła, skąd bierze się w człowieku potrzeba ciągłej kontroli drugiej osoby i wskazała wiele możliwych przyczyn.
- Brak zaufania i potrzeba kontroli bez konkretnych powodów najczęściej mają swoje źródło nie w aktualnym partnerze, tylko w historii i strukturze psychicznej osoby zazdrosnej. Najczęstsze mechanizmy to:
- niepewny styl przywiązania (lękowo-ambiwalentny lub unikowo-lękowy),
- wcześniejsze doświadczenia zdrady, odrzucenia lub niestabilnych relacji, które budują przekonanie, że bliskość jest niebezpieczna,
- niska samoocena i głębokie przekonanie o byciu nie dość dobrym , co prowadzi do ciągłego porównywania się i lęku przed utratą,
- trudności z regulacją emocji i wysoki poziom lęku, który szuka ujścia w kontroli,
- wzorce wyniesione z domu (np. zazdrość lub kontrola postrzegana jako norma relacyjna).
Z punktu widzenia badań psychologicznych zazdrość koreluje z niskim poczuciem własnej wartości i wysokim poziomem lęku - wyjaśniła psycholożka.

Czy można stworzyć trwały związek z osobą, która nagminnie i bez powodów podejrzewa o zdradę?
Niekiedy bywa, że mimo problemu jakim jest patologiczna zazdrość w relacji, decydujemy się na jej kontynuowanie z uwagi na zaangażowanie i uczucie. Zdaniem Magdaleny Chorzewskiej taki związek może się udać, jednak wymaga świadomości i ogromnej pracy obu stron.
- Czy możliwa jest trwała i szczęśliwa relacja z osobą chorobliwie zazdrosną? Teoretycznie tak, ale pod bardzo konkretnymi warunkami:
- osoba zazdrosna rozpoznaje problem i bierze za niego odpowiedzialność (nie przerzuca winy na partnera),
- podejmuje realną pracę nad sobą, najczęściej w formie psychoterapii,
- uczy się regulacji emocji i budowania zaufania zamiast kontroli,
- druga strona stawia jasne granice i nie wchodzi w rolę uspokajacza, który ma stale redukować cudzy lęk.
Bez tych elementów relacja zwykle staje się relacją pełną kontroli i napięcia, a nie bliskości. Z perspektywy klinicznej sama miłość czy zaangażowanie nie są wystarczające, jeśli podstawowym mechanizmem regulowania emocji jest kontrola drugiej osoby - podsumowała Magdalena Chorzewska.







