"Influencerki samotności". Co kryje się za tym trendem?
Przez lata internet zdominowały twórczynie budujące content wokół idealnego życia. Idealne zaręczyny, śluby, macierzyństwo i romantyczne relacji. Ich profile często kreowały obraz nieustannych sukcesów, wrażeń i pięknych chwil. Dziś w odpowiedzi na to przychodzą kobiety, które pokazują, że życie w pojedynkę nie musi być etapem do przetrwania, ale świadomym stylem życia. "Influencerki samotności" to najczęściej singielki lub osoby żyjące solo, które nie udają, że ich życie kręci się wokół związku, czy życia towarzyskiego. Zamiast tego pokazują spokojną codzienność opartą na self-care, niezależności i cieszeniu się z czasu dla siebie. Na ich profilach zamiast romantycznych kolacji pojawiają się randki ze sobą, samotne wizyty w kawiarni, wieczory z książką czy urządzanie mieszkania według własnych zasad. To sposób na nie spełnianie społecznych oczekiwań.
Zobacz również: Czy sztuczna inteligencja uleczy żałobę, czy sprawi, że nigdy się z nią nie pogodzimy?
Brak przyjaciół i samotne wieczory. Przepis na randkę ze soba
Jedną z influencerek, które oswajają temat samotności i pokazują jej bardziej lifestyle'owe oblicze, jest Lana Isa, autorka profilu na Instagramie @lanasololife. Na jednej z rolek dzieli się pomysłami na spędzanie czasu w pojedynkę - wybiera się m.in. do kina na nowego "Spidermana". Do całej sytuacji podchodzi z dystansem, zauważając, że samotny seans ma też swoje plusy: przynajmniej nie musi dzielić się z nikim popcornem. Obserwatorzy są zachwyceni takimi treściami pisząc, że uwielbiają oglądanie filmów w kinie solo.
Treści, które dają odwagę innym samotnym kobietom
To jednak nie koniec przełamywania własnej strefy komfortu. W jednym z filmów influencerka wyznaje, że przez długi czas obawiała się samotnych wizyt w restauracjach. Postanowiła jednak zmierzyć się z tym lękiem i nie tylko wybrać się na kolację w pojedynkę, ale także nagrać całe doświadczenie. Jak pokazują komentarze pod filmem, dla wielu internautów takie treści są czymś więcej niż tylko inspiracją do samodzielnego spędzania czasu. Dodają im odwagi, by stawiać czoła własnym obawom i stopniowo odzyskiwać pewność siebie -nawet w trudnych momentach, takich jak rozstanie czy początek nowego etapu życia.
Niedawno rozstałam się z mężem i nie mam przyjaciół. Zdecydowanie zainspirowałaś mnie, żeby wyjść ze swojej strefy komfortu i zacząć działać w pojedynkę! Byłam dziś strasznie zdenerwowana, ale poszłam nad strumyk koło domu, popływałam sama i poczytałam książkę. Nie było to tak stresujące, jak myślałam. Cieszę się, że to zrobiłam, było mi bardzo potrzebne. Dziękuję za Twoje filmy, uświadomiły mi, że robienie rzeczy, które uważasz za „straszne”, jest w porządku w pojedynkę.
Czy "influencerki samotności" to zdrowy trend?
Tego typu materiały przede wszystkim pomagają oswoić samotność i pokazują, że spędzanie czasu w pojedynkę nie musi kojarzyć się z przygnębieniem czy odosobnieniem. Wizyta w kinie, posiłek w restauracji albo kawa bez przyjaciół mogą być sposobem na miłe spędzenie wolnych chwil.Dla wielu osób obserwowanie influencerek, które nie mają z tym oporów, może być bodźcem do przełamywania własnych ograniczeń i opuszczenia swojej strefy komfortu.
Czy zatem jest to zdrowy trend? Może być, dopóki nie zacznie promować wycofania społecznego. Zdrowe jest uczenie się niezależności, komfortowego spędzania czasu ze sobą i przełamywania lęku przed samotnymi aktywnościami.. Kłopot pojawia się jednak wtedy, gdy "samotność" staje się nową presją - potrzebą udowadniania, że nikogo nie potrzebujemy. W końcu człowiek pozostaje istotą społeczną, dlatego najlepiej znaleźć złoty środek: umieć cieszyć się własnym towarzystwem, ale również dbać o relacje międzyludzkie.

Zobacz również: Przyjaciółka może być ważniejsza niż rodzina? Nauka ma odpowiedź










