Botoks zmienia coś więcej niż wygląd? Internauci analizują i wyśmiewają teorię
Miał być tylko sposobem na wygładzenie zmarszczek, tymczasem wokół botoksu toczy się dyskusja, która wykracza daleko poza kwestie estetyczne. W mediach społecznościowych coraz częściej pojawiają się sugestie, że zmiany w mimice mogą wpływać na coś znacznie bardziej złożonego niż wygląd - sposób, w jaki reagujemy na emocje innych. Czy to tylko internetowa teoria, czy stoi za tym coś więcej?

Spis treści:
- Podatek od przedłużonej młodości?
- Wyniki badań niejednoznaczne
- Kobiety śmieją się z rzekomego braku empatii
Podatek od przedłużonej młodości?
Popularność botoksu od lat utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie i nic nie wskazuje na to, by trend miał w najbliższym czasie wyhamować. Zabieg polega na wstrzyknięciu toksyny botulinowej, która czasowo blokuje pracę mięśni odpowiedzialnych za powstawanie zmarszczek, dzięki czemu skóra wygląda na gładszą i młodszą. Dla wielu osób to szybki sposób na poprawę wyglądu i samopoczucia. W ostatnim czasie wokół botoksu narosła jednak nowa, zaskakująca teoria, która coraz częściej pojawia się w mediach społecznościowych. Według niej "zamrożona" mimika może wpływać nie tylko na wygląd, ale też na naszą zdolność do odczuwania empatii.
Wyniki badań niejednoznaczne
Choć brzmi to jak internetowa sensacja, temat był już analizowany naukowo. Badania cytowane przez brytyjskie media pokazują, że botoks może wpływać na przetwarzanie emocji - m.in. zaobserwowano mniejszą aktywność ciała migdałowatego (odpowiedzialnego za emocje), słabsze odczuwanie emocjonalnych treści czy wolniejsze rozpoznawanie gniewu u innych osób. Inne badania sugerują również, że osoby po zabiegu mogą mieć trudność z odczytywaniem emocji, ponieważ mimika twarzy pomaga nam "naśladować" i lepiej rozumieć uczucia innych.
Kobiety śmieją się z rzekomego braku empatii

Mimo to internet podchodzi do tematu z dużym dystansem. Kobiety na całym świecie nagrywają viralowe rolki, w których żartują z braku empatii po botoksie - popularny schemat to scena, w której jedna osoba płacze po rozstaniu, a druga, z nieruchomą twarzą, reaguje całkowicie obojętnie, jakby nic się nie stało. Co ciekawe, wiele twórczyń internetowych podkreśla, że przez lata były wręcz "zbyt empatyczne" i płaciły za to wysoką cenę, więc taki efekt wcale ich nie martwi. Zwłaszcza, że przy okazji wyglądają młodziej.
Choć wyniki badań sugerują pewne powiązania między mimiką a przetwarzaniem emocji, eksperci podkreślają, że nie ma dowodów na to, że botoks faktycznie "zabija empatię". Raczej pokazuje, jak silnie nasze ciało i emocje są ze sobą powiązane.
Czasem wystarczy jeden detal, by stylizacja wyglądała jak z czerwonego dywanu. Gwiazdy już to wiedzą, dlatego tak często wybierają ten trend. Sprawdź, jak osiągnąć podobny efekt na styl.interia.pl










