Spis treści:
- Stołówka Gdańska - mój numer jeden na tani, domowy i sycący obiad
- Bar Mleczny Długie Ogrody - świetna alternatywa, gdy nie chcesz czekać w kolejce do Stołówki Gdańskiej
- Bar Mleczny Jaros - smaczne klasyki i nietypowy wystrój
- Bar Mleczny Biała Mewa - nowocześnie zamówisz, tradycyjnie zjesz
Stołówka Gdańska - mój numer jeden na tani, domowy i sycący obiad
O tym miejscu ostatnio jest naprawdę głośno, a to wszystko za sprawą Youtubera Książula, który po raz pierwszy w historii przyznał swoje słynne "podwójne muala" i to właśnie u nas, w Gdańsku! Wybrałam się tam z lekką obawą, że spędzę w kolejce dobre kilka godzin. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, po godzinie byłam już w środku. Nie ma więc tragedii, biorąc pod uwagę fakt, że w szczycie sezonu w typowej restauracji na jedzenie czeka się około godziny.
Zamówiłam polecanego kotleta schabowego z ziemniakami i surówką w zestawie z zupą pieczarkową (do wyboru była również kwaśnica lub zupa owocowa) za 28 zł, a na deser wzięłam naleśniki z twarogiem, śmietaną i musem truskawkowym. Jakież było moje zaskoczenie, gdy zobaczyłam wielkość porcji: trzy ogromne naleśniki, a schabowy wielkości prawie całego talerza! Chrupiący, świeży, po prostu idealny. To miejsce, do którego od teraz będę wracać regularnie i z całego serca polecam je każdemu, kto odwiedza Gdańsk.

Bar Mleczny Długie Ogrody - świetna alternatywa, gdy nie chcesz czekać w kolejce do Stołówki Gdańskiej
Jeśli nie macie ochoty stać w kolejce do Stołówki Gdańskiej, to zaraz obok (pod adresem Długie Ogrody 25) znajdziecie bardzo dobry bar mleczny, w którym miałam okazję być już nie raz. Jedzenie jest bardzo dobre, porcje spore, wszystko świeże i w naprawdę dobrych cenach. Za zestaw dnia (zupa + danie główne) zapłacicie 28 zł, a każdego dnia do wyboru jest co innego.
Ja polecam wam szczególnie pierogi ruskie - za 6 sztuk zapłacicie 15 zł, oraz karkówkę w sosie za 17 zł (do której trzeba doliczyć ziemniaki i surówkę, więc całość wychodzi też około 30 zł). W środku jest dużo miejsca, więc spokojnie znajdziecie stolik, żeby zjeść na miejscu bez pośpiechu. Długie Ogrody to zresztą świetna lokalizacja - tuż obok znajdują się Zielona Brama, Wyspa Spichrzów i urokliwy Długi Targ. Po tak sycącym obiedzie gorąco polecam wybrać się na spacer wzdłuż Motławy, ciesząc się klimatem gdańskiego Starego Miasta.

Bar Mleczny Jaros - smaczne klasyki i nietypowy wystrój
Kolejnym punktem na mojej mapie domowych smaków jest Bar Mleczny Jaros. Zjecie tu genialny zestaw obiadowy za 28 zł, w skład którego wchodzi zupa, ziemniaki, surówka oraz wybrane danie główne. Wybór mięs jest naprawdę spory - możecie zdecydować się na soczystego de volaille'a, chrupiący filet z drobiu, tradycyjny kotlet schabowy, delikatne polędwiczki drobiowe i wiele innych. Wszystko smakuje idealnie i przypomina obiad u mamy.
To, co bardzo lubię w Jarosie, to również nowoczesny wystrój - choć dla osób szukających typowego klimatu baru mlecznego może być to pewien minus. Spotkacie tu prawdziwy przekrój mieszkańców Gdańska - od studentów szukających pożywnego posiłku, przez pracowników pobliskich biur na szybkiej przerwie, po starsze osoby z sąsiedztwa, które przychodzą tu od lat. Taki stały komplet lokalnych gości to zawsze najlepszy dowód na to, że jedzenie jest świeże, smaczne i trzyma poziom, co dodatkowo potwierdzają świetne opinie w Google Maps.
Bar Mleczny Biała Mewa - nowocześnie zamówisz, tradycyjnie zjesz
Na koniec zostawiłam Bar Mleczny Biała Mewa, który wielu osobom jest już z pewnością znany. To miejsce łączy tradycyjne smaki z nowoczesnym podejściem do obsługi. Zamówienia składa się tu na kioskach samoobsługowych, dzięki czemu cała obsługa przebiega sprawnie i nie trzeba długo czekać na swoją kolej. Menu jest naprawdę bogate - znajdziecie tu wiele klasycznych dań, a wszystko w dobrych cenach.
Gorąco polecam racuchy z jabłkiem i śmietaną za jedyne 8 zł - są puszyste, mięciutkie i po prostu obłędne. Jeśli wolicie coś wytrawnego, świetnym wyborem są pulpety w sosie pieczarkowym za 21 zł. Gdy dokupicie do nich ziemniaki za 4 zł oraz np. pyszne, ciepłe buraczki zasmażane za 6 zł, otrzymacie pełnowartościowy, cudownie domowy obiad za nieco ponad 30 zł.
To jak, zrobiliście się już głodni?
Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótka wycieczka może zmienić perspektywę i dodać energii. Sprawdź, które miejsca w tym sezonie warto odwiedzić na styl.interia.pl/podróże












