Gotują rosół z babcią, robią makaron jak dawniej. Trend podbija Instagram
W świecie, w którym wszystko dzieje się szybciej, głośniej i "online", młodzi zaczynają tęsknić za czymś zupełnie odwrotnym. Coraz więcej osób odwraca się od wyścigu, perfekcjonizmu i presji bycia "najlepszą wersją siebie", szukając inspiracji u własnych babć. Nowy trend, który podbija internet, obiecuje tylko spokój, bliskość i życie, które naprawdę smakuje.

Internet namawia do rezygnacji z internetu?
Złośliwi określają ogłaszane w mediach społecznościowych trendy namawiające do życia poza siecią mianem "żenujących", ale to nie zmniejsza ich popularności. Jak wszak skuteczniej dotrzeć zwłaszcza do przedstawicieli pokolenia Z niż poprzez "pinterestowe tablice" inspiracyjne albo posty na Instagramie czy TikToku?
Zobacz również:
Globalna miłość do żywych roślin zarówno w domu jak i ogrodzie, zakładanie własnych warzywnych grządek, dzielenie się między sobą skomplikowanymi przepisami tworzonymi od podstaw, nowe wzory do wypróbowania podczas robienia na drutach - trendy "slow life" kwitną, mimo iż ich część nadal wymaga zaglądania w social media. Nawet jeśli w celu zainspirowania się młodzi nadal "wgapiają" się w smartfony, trend stopniowego oddalania się od social-mediów i życiu bardziej w realu umacnia się z miesiąca na miesiąc.
Ostatnio nie tylko hobby, ale całościowy styl życia inspiruje młodych dorosłych. Looksmaxxing, wzbudzający kontrowersje trend wśród mężcyzn na "zmaksymalizowanie" efektów poprawy wyglądu zewnętrznego to tylko ułamek recept na lepsze życie z końcówką "-max". O ile o prawdziwej wartości wielu z nich możnaby dyskutować, jeden swoim ciepłem i autentycznością przykuwa uwagę bardziej. Mowa o "nonnamaxxing".
Na czym polega "nonna-maxxing"?

"Nonna" to po włosku "babcia", a zatem trend, co oczywiste, namawia do "przemeblowania" życia w kierunku spokojnego, pełnego miłości do bliskich i gotowania, bycia. Na potrzeby dokładniejszego wyjaśnienia, trzeba posłużyć się nieco stereotypami, bo z czym kojarzy się włoska babcia? Z robionym własnymi rękami świeżym makaronem, gotowanymi na wolnym ogniu sosami, gościnnością, rodziną zgromadzoną przy wielkim stole, chodzeniem pieszo na ryneczek ze świeżymi warzywami i owocami, spędzaniem czasu z przyjaciółmi i niespiesznym, "pełnym" życiem. I o to właśnie w "nonnamaxxing" chodzi. Trend szybko został nazwany "najbardziej sensownym ze wszystkich trendów internetowych", bo namawia do odwrócenia się plecami do standardów prędkości życia, doskonalenia się w każdym aspekcie życia, podążaniu za niedoścignionymi ideałami i ciągłego wyścigu szczurów.
Tablica inspiracji na "życie jak babcia"

Gdy Tallow Twins opublikował kilka tygodni temu na swoim Instagramie kolaż z napisem "You need to be nonna-maxxing" i uwzględnił w nim esencję życia jak włoska babunia: karmienie tych, których kochasz, uśmiechanie się do obcych, brak social-mediów, noszenie bawełnianej koszuli nocnej, wychodzenie na słońce czy żywienie się tylko świeżymi, domowymi posiłkami, internauci oszaleli. Tysiące polubień, setki udostępnień i komentarze, które wyrażały jedynie zachwyt, żadnej krytyki. Post stał się viralem. Bo przeciez każdy chce żyć w ten sposób. A dawno już przestaliśmy.
Dane są porażające, zwłaszcza te dotyczące "Zetek": według Gallupa, 68 procent przedstawicieli pokolenia Z i młodszych millenialsów zgłasza częste odczuwanie stresu. Badanie Deloitte dotyczące łączności wykazało, że 53 proc. dorosłych w wieku 18-40 lat ma trudności z utrzymaniem czasu spędzanego przed ekranem na komfortowym poziomie, a ponad połowa przedstawicieli pokolenia Z deklaruje, że częściej komunikuje się z ludźmi za pośrednictwem ekranów niż osobiście. To wszystko wpływa nie tylko na stan zdrowia psychicznego, ale dosłownie zaczynamy chorować też fizycznie. Uboga, "szybka" dieta, przebodźcowanie, wszechobecne FOMO i pośpiech. Generowanie stresu fundujemy sobie sami. I sami zaczynamy mieć tego dość.
Polskie babcie rozkochują w sobie internautów

Komentujący widzą w "modzie na babcie" ogromny potencjał: docenianie babć, póki żyją, spisywanie ich przepisów i tworzenie rodzinnych ksiąg kucharskich, spędzanie ze sobą większej ilości czasu, bo nikt nie wie, ile go nam zostało. Babcie - nie tylko te z Włoch - stały się międzynarodowym dobrem.
Także w Polsce ogromną popularność zdobywają filmiki nagrywane przez młodych, w których filmują odwiedziny u babci. Jedzą wspólnie przygotowywane posiłki, uczą się jak wyrobić ciasto, pomagają w domowych obowiązkach, reperują usterki. Filmiki "Robimy z babcią najlepszy rosół" czy "Jaką radę dała mi moja babcia" osiągają setki tysięcy odsłon. W komentarzach czułość i ciepło. Wspomnienia o babciach, których już nie ma, dzielenie się regionalnymi przepisami. Opisy zapachów, z którymi kojarzy się beztroskie dzieciństwo i wakacje u dziadków.
Choć może to brzmieć banalnie, wypicie kawy z sąsiadami, odstawienie samochodu i wyjście na rynek po pomidory czy długie wyrabianie ciasta na pierogi może dać coś więcej niż tylko "zabicie czasu". Wartości kojarzone z ukochanymi babciami uderzają w najdelikatniejsze struny. Warto brać z nich przykład. Bez względu na trendy.
***
Moda, uroda i codzienne wybory mają wiele odcieni. Na Styl.interia czekają kolejne artykuły, które inspirują, tłumaczą i podpowiadają. Zajrzyj i odkryj więcej tematów, które mogą cię zainteresować.










