Spis treści:
- Wizyta brytyjskiej pary królewskiej w USA. To wydarzenie zapisze się w historii Stanów Zjedznoczonych
- Królowa Camilla i Melania Trump na spotkaniu w Białym Domu. Klasa sama w sobie
Wizyta brytyjskiej pary królewskiej w USA. To wydarzenie zapisze się w historii Stanów Zjedznoczonych
Brytyjska para królewska - król Karol III i królowa Camilla, 27 kwietnia 2026 roku przybyli do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie prezydenta Donalda Trumpa. Wydarzenie to uznawane jest za historyczne, bowiem to pierwsza, oficjalna wizyta brytyjskiego monarchy w USA od 2007 roku. Wówczas królowa Elżbieta II i jej mąż książę Filip spotkali się z prezydentem George'em W. Bushem. Tegoroczna podróż brytyjskiej pary królewskiej za ocean odbyła się w kontekście 250. rocznicy ogłoszenia niepodległości USA od Wielkiej Brytanii, co nadaje jej wymiar symbolicznego pojednania i świętowania wspólnej historii. Nie obyło się bez dobrze przemyślanego planu, w którym znalazł się czas na rozmowy w Gabinecie Owalnym, herbatę w Green Room czy spacer po South Law. Zorganizowano także uroczysty bankiet, podczas którego wygłoszono przemówienia, a królowa Camilla wzniosła toast za relacje między krajami. Pobyt króla Karola III i jego małżonki w Białym Domu był szeroko relacjonowany w mediach, dzięki czemu możemy z bliska przyjrzeć się stylizacjom, jakie miały na sobie pierwsze damy. Podczas uroczystego powitania panie doskonale dopasowały się kolorystycznie, stawiając na klasyczne, eleganckie komplety, a na kolacji pozytywnie zaskoczyły sukniami o szlachetnych odcieniach.
Królowa Camilla i Melania Trump na spotkaniu w Białym Domu. Klasa sama w sobie
Żona Króla Karola III jak również małżonka Donalda Trumpa zachwyciły odświętnymi stylizacjami już na uroczystym powitaniu przed Białym Domem w Waszyngtonie. Drugiego dnia, podczas spotkania ze studentami w pawilonie tenisowym, obie panie miały na sobie jasne, śmietankowe outfity. Melania założyła wówczas niezwykle stylowy, dopasowany do sylwetki komplet - żakiet z wyraźnie zaznaczoną talią i lekko rozkloszowanym dołem, ołówkową spódnicę, a także słomkowy kapelusz o szerokim rondzie. Camilla z kolei postawiła na stylizację w iście brytyjskim, zakorzenionym w tradycji stylu - miała na sobie jasną sukienkę o długości do połowy łydki, w płaszczowym stylu, którą zdobiła diamentowa broszka w kształcie serca, niegdyś należąca do królowej Elżbiety II. Jej subtelną i szlachetną stylizację dopełniał sporych rozmiarów kapelusz z ozdobą tasiemką i kokardą.

Następnie w Białym Domu odbyła się uroczysta kolacja, będąca kulminacją tego emocjonującego dnia. Na długo wyczekiwanym bankiecie z udziałem brytyjskich i amerykańskich elit, zarówno Camilla jak i Melania pokazały klasę. Żona Donalda Trumpa pojawiła się wówczas z jasnoróżowej, jedwabnej, długiej sukni od Christiana Diora, której charakteru nadawały efektowne marszczenia w talii oraz asymetryczny dekolt na jedno ramię. Założyła też kolorystycznie pasujące szpilki od tego samego projektanta oraz kremowe, długie rękawiczki i srebrne kolczyki. Tym samym pierwsza dama Stanów Zjednoczonych zaprezentowała nowoczesny, strukturalny styl.

Z kolei 78-letnia królowa Camilla zachwyciła stylizacją, która wywołała niemałe emocje, głównie ze względu na fakt, że zrezygnowała z tiary na rzecz pokaźnych rozmiarów naszyjnika z ametystów i diamentów, który należał do królowej Wiktorii. Najważniejsza kobieta w Wielkiej Brytanii podczas bankietu w Białym Domu miała na sobie długą, rozkloszowaną suknię w odcieniu intensywnego różu - opisywanego jako "deep pink" lub też "shimmering violet", stworzoną przez brytyjską projektantkę Fionę Clare.

Jej decyzja o rezygnacji z tiary na rzecz naszyjnika nie spotkała się z krytyką, a wręcz przeciwnie. Gest ten został odebrany jako świadomy wybór nowoczesnego, mniej formalnego stylu, idealnie wpasowującego się w charakter wizyty. Fiona Clare zaznaczyła przy tym, że kreacja brytyjskiej królowej została zaprojektowana w taki sposób, aby czuła się ona komfortowo, a jednocześnie wyjątkowo i bardzo elegancko, adekwatnie do spełnianej roli. Zdaniem modowych ekspertów, zarówno Melania jak i Camilla zaprezentowały dyplomatyczną najwyższą klasę, łącząc luksus i elegancję z symbolicznym znaczeniem. Obie postawiły na odcienie różu, co zostało odebrane jako gest harmonii, a także nawiązanie do słynnych waszyngtońskich wiśni. Ponadto wspólny wybór różu stworzył spójny obraz przyjaźni brytyjsko-amerykańskiej.











