Tekst jest częścią akcji "Polska Niezwykła" - cyklu, realizowanego przez redakcję Lifestyle portalu Interia, w ramach którego przybliżamy najróżniejsze miejsca, zjawiska i fenomeny naszego kraju.
Spis treści:
- Historia Pocysterskiego Opactwa w Krzeszowie
- Cudowna Europejska Perła Baroku
- Skarb starszy niż Jasna Góra i legenda o tajemniczym świetle
- Kościół św. Józefa i największy zbiór fresków w Europie
- Monumentalne Mauzoleum Piastów Śląskich
- Smaczki dla odkrywców
Historia Pocysterskiego Opactwa w Krzeszowie
Początki historii krzeszowskiego opactwa sięgają XIII wieku. W 1242 roku pojawili się tu benedyktyni, jednak to cystersi, sprowadzeni w 1292 roku przez księcia świdnicko-jaworskiego Bolka I Surowego, nadali temu miejscu prawdziwe znaczenie. Początkowo cystersi, zgodnie ze swoją regułą, żyli w surowości i ascezie, budując proste, gotyckie świątynie. Jednak przełom XVII i XVIII wieku, a zwłaszcza okres po wojnie trzydziestoletniej, przyniósł radykalną zmianę. Opaci tacy jak Bernard Rosa czy Innocenty Fritsch postanowili uczynić z Krzeszowa ważne miejsce wiary katolickiej. Chcieli to osiągnąć dzięki sztuce - efektownej i robiącej wrażenie. Skromne, surowe budynki zastąpił bogaty barok, a Krzeszów szybko stał się jednym z ważniejszych ośrodków kultury i sztuki w tej części Europy, oddziałującym na Śląsk, Czechy i Łużyce.
Cudowna Europejska Perła Baroku
Dlaczego Krzeszów zyskał miano "perły baroku"? Odpowiedź kryje się w pojęciu "gesamtkunstwerk" - całkowitego dzieła sztuki. Wchodząc na teren opactwa, doświadczamy idealnej syntezy architektury, rzeźby i malarstwa. Tu nie ma przypadkowych elementów. Fasadę Bazyliki, zaprojektowaną przez krąg genialnego architekta Kiliana Ignacego Dientzenhofera, zdobią ekspresyjne rzeźby dłuta praskiego mistrza Ferdynanda Maksymiliana Brokoffa. Ich szaty zdają się łopotać na wietrze, a twarze wyrażają skrajne emocje. Wnętrze świątyni zostało zaplanowane tak, by wpadające przez okna światło słoneczne pełniło rolę reflektorów, wydobywając z mroku kolejne ołtarze i freski w zależności od pory dnia i roku. To sprawia, że całe wnętrze zmienia się wraz ze światłem i za każdym razem wygląda trochę inaczej.

Skarb starszy niż Jasna Góra i legenda o tajemniczym świetle
Sercem całego kompleksu jest Bazylika Wniebowzięcia NMP - potężna, obłędnie zdobiona świątynia. Jednak jej największy skarb kryje się w głównym ołtarzu i wcale nie ocieka złotem. To ikona Matki Boskiej Łaskawej. Mało kto wie, że to najstarszy wizerunek maryjny w Polsce, datowany na przełom XII i XIII wieku! Jest o ponad sto lat starszy od słynnej Czarnej Madonny z Częstochowy. Z tym hipnotyzującym obrazem wiąże się niesamowita legenda. W XV wieku, gdy na Krzeszów najechali bezlitośni husyci, mnisi zdążyli ukryć ikonę pod posadzką kościoła. Niestety, wszyscy zginęli w rzezi, zabierając tajemnicę do grobu. Obraz przeleżał w ciemnościach prawie dwieście lat. W 1622 roku pęknięcie w posadzce zaczęło emitować tajemnicze, niezwykle jasne światło. Zaciekawieni mnisi rozkuli kamienie i w ten sposób odzyskali nietkniętą ikonę. Do dziś ten "odnaleziony skarb" przyciąga tłumy poszukujące cudów.

Kościół św. Józefa i największy zbiór fresków w Europie
Tuż obok bazyliki znajduje się nieco skromniejszy z zewnątrz, ale absolutnie oszałamiający wewnątrz Kościół św. Józefa. To tutaj znajduje się największy w Europie zbiór fresków! Autorem tego monumentalnego cyklu jest Michael Willmann, nazywany "śląskim Rembrandtem". Willmann, geniusz barokowego pędzla, stworzył na ścianach i sklepieniach kościoła dzieło, które jest głębokim studium ludzkich emocji. Freski podzielone są na dwa główne cykle: smutne i wesołe. Nawiązują one do modlitwy siedmiu boleści i siedmiu radości św. Józefa. Oglądając te malowidła, widzimy Józefa nie jako odległego świętego, ale jako człowieka z krwi i kości - pełnego wątpliwości, gdy dowiaduje się o brzemienności Maryi (boleść), uciekającego w przerażeniu przed żołnierzami Heroda do Egiptu, ale też promieniującego bezkresnym szczęściem podczas narodzin Jezusa (radość). Willmann ubrał biblijne postacie w stroje ze swojej epoki i osadził je w dobrze znanych, śląskich krajobrazach, dzięki czemu całość staje się bliższa i bardziej zrozumiała. Żeby dostrzec wszystkie detale i w pełni zrozumieć tę opowieść, najlepiej zwiedzać to miejsce z przewodnikiem.

Monumentalne Mauzoleum Piastów Śląskich
Z tyłu bazyliki znajduje się miejsce o zupełnie innym klimacie - Mauzoleum Piastów Śląskich. To jedna z największych i najbardziej okazałych kaplic grobowych w Europie. Powstała, by uczcić fundatorów opactwa, czyli księcia Bolka I Surowego i Bolka II Małego. Kiedy wejdziemy do środka, ogarnia nas niezwykła atmosfera zadumy. Pośrodku znajdują się gotyckie sarkofagi władców, z których bije chłód średniowiecznej ascezy, natomiast nad nimi eksploduje barokowe bogactwo sztukaterii i fresków. To fascynujący kontrast! Mauzoleum miało jednak nie tylko wymiar duchowy, ale i polityczny. Ozdobienie grobowców dawnych władców przez cystersów pod zaborem Habsburgów było sprytnym przypomnieniem o niezależnych, śląskich korzeniach tego regionu, a zarazem hołdem dla tych, dzięki którym zakon mógł zbudować swoją potęgę.

Smaczki dla odkrywców
Opactwo w Krzeszowie to nie tylko sucha historia sztuki, ale też wciągające tajemnice, które działają na wyobraźnię. Czy wiedzieliście, że to właśnie tutaj podczas II wojny światowej naziści ukryli zbiory słynnej "Berlinki", czyli Pruskiej Biblioteki Państwowej? W chłodnych, zakonnych murach leżały oryginalne rękopisy Beethovena, Mozarta, Bacha, a także unikatowe teksty średniowieczne. To tutaj ważyły się losy światowego dziedzictwa kultury, które po wojnie trafiło do Krakowa.
Innym niesamowitym "smaczkiem" jest letni pawilon opatów na wodzie, oddalony o dwa kilometry od głównego kompleksu, nazywany Betlejem. Zbudowany na palach pośrodku stawu, był miejscem, gdzie mnisi mogli oddawać się medytacji w otoczeniu natury i barokowych obrazów zdobiących drewniane ściany. Z kolei miłośnicy muzyki i fizyki będą zachwyceni akustyką samej Bazyliki - dźwięk organów wybrzmiewa tu z taką mocą i czystością, że wprawia w fizyczne drżenie drewniane ławy, dostarczając zjawiskowych doznań zmysłowych.
Jeśli planujesz wizytę, najlepiej zarezerwować na Krzeszów przynajmniej kilka godzin - sam spacer po kompleksie i zwiedzanie wnętrz potrafią wciągnąć na dłużej, niż się zakłada. Warto też rozważyć wejście z przewodnikiem, bo wiele historii i detali łatwo przeoczyć. A jeśli masz więcej czasu, dobrze dorzucić spacer w okolice Betlejem - to zupełnie inna, spokojniejsza odsłona tego miejsca.
***
O akcji "Polska Niezwykła"
Czy tylko w wakacje można odkrywać kraj? W żadnym wypadku! Zapraszamy was do "Polski Niezwykłej", krajoznawczego cyklu redakcji Lifestyle portalu Interia. W publikowanych co dwa tygodnie artykułach pokażemy Wam zakątki i atrakcje, o których słyszeli nieliczni, przedstawimy postacie pasjonatów i ludzi o niezwykłych umiejętnościach, skosztujemy specjałów z regionalnych kuchni i sprawdzimy, jak małe, lokalne inicjatywy, potrafią wywoływać wielkie zmiany. Zobacz, jak niezwykła może być Polska.










