Dawno niewidziani razem Meghan Markle i książę Harry
Meghan Markle i książę Harry zadebiutowali na Festiwalu Filmowym Sundance. Film, którego producentami wykonawczymi są 41-letni Harry i 44-letnia Meghan, opowiada historię czterech młodych harcerek, które zmagają się z niezwykle konkurencyjnym sezonem sprzedaży ciasteczek, badając powiązania między niewinnością a ambicją. Projekt ma osobiste znaczenie dla Meghan, która sama w dzieciństwie była harcerką.
Swoim pojawieniem się para zdecydowanie zwróciła na siebie uwagę, wszak było to pierwsze publiczne wystąpienie od momentu, gdy Harry złożył zeznania w Sądzie Najwyższym w Londynie w procesie przeciwko Associated Newspapers Limited, wydawcy "The Daily Mail" i "Mail on Sunday", w którym opowiedział o emocjonalnym ciężarze, jaki kontrola ze strony tych mediów wywarła na Meghan.

Zeznawanie w tej sprawie miało być niezwykle trudnym, emocjonalnym momentem dla Harry'ego, dlatego jego fani cieszyli się, że mogą go znów zobaczyć w dobrej formie razem z Meghan podczas festiwalu.
Para jak zwykle nie szczędziła sobie czułości, okazywała sobie wsparcie i chętnie pozowała razem do zdjęć, a uśmiech nie schodził z ich twarzy.
Uwagę przykuła także sama Meghan Markle swoją stylizacją w stylu "cichego luksusu".
Klasa i elegancja tkwi w prostocie. Meghan Markle o tym doskonale wie

Para pojawiła się na festiwalu w swobodnych, stonowanych stylizacjach. Meghan Markle miała na sobie granatowy trencz z paskiem, zapięty pod samą szyję, oraz szerokie czarne dżinsy. Włosy spięła w gładki, niski kok. Tyle wystarczyło, by zrobić wrażenie. Idealnie skrojony płaszcz sprawdzi się niemal w każdej sytuacji.
Pod nim miała na sobie biały, minimalistyczny sweter, wpuszczony w dżinsy. Harry poszedł w ślady żony, łącząc ciemnogranatowe dżinsy z czarną pulowerową kurtką i białą koszulą zapinaną na guziki.
Meghan Markle i Harry wzięli udział w kolejnym wydarzeniu na festiwalu Sundance następnego dnia. Markle ubrała się wówczas w całkowicie czarny strój, który był synonimem cichego luksusu i niewymuszonej elegancji.
Patrząc na elementy strojów Meghan można uznać, że sekret jej sukcesu tkwi w minimalizmie i prostocie. Powiedzenie "mniej znaczy więcej" sprawdza się doskonale w szafie Meghan.
Czasem wystarczy jeden detal, by stylizacja wyglądała jak z czerwonego dywanu. Gwiazdy już to wiedzą, dlatego tak często wybierają ten trend. Sprawdź, jak osiągnąć podobny efekt na styl.interia.pl












