Marta Nawrocka kolejny raz wybrała garnitur. Prążki dodały charakteru, ale także ciężkości
Podczas rozpoczęcia roku szkolnego w Komornicy Marta Nawrocka ponownie sięgnęła po stylizację opartą na klasycznym damskim garniturze. To wybór, który coraz wyraźniej staje się jednym z filarów jej oficjalnego stylu.
Nie sposób nie dostrzec tu podobieństwa do modowej strategii księżnej Kate, która również od lat udowadnia, że garnitur nie musi być zarezerwowany wyłącznie dla męskiej garderoby i formalnych spotkań biznesowych. Kate Middleton często wybiera komplety o mocno zaznaczonej konstrukcji, prostej linii i dopracowanym kroju. Marta Nawrocka idzie podobnym tropem, wybierając elegancję pozbawioną nadmiaru ozdobników.
Tym razem jednak pierwsza dama zdecydowała się na bardzo zachowawczy wariant. Najciekawszym elementem stylizacji był materiał. Ciemny garnitur został ozdobiony cienkimi, pionowymi prążkami, które nawiązują do klasycznego stylu biznesowego.
To detal, który ma swoje zalety. Pionowe linie optycznie wydłużają sylwetkę, a sam prążek dodaje garniturowi wyrazistości. Dzięki temu komplet nie jest kolejnym gładkim, granatowym czy czarnym garniturem. Wprowadza modowy detal, który od razu przyciąga uwagę.
Problem polega na tym, że zestawienie prążków z bardzo ciemnym kolorem oraz białą koszulą i krawatem stworzyło stylizację wyjątkowo formalną. Wszystkie elementy są poprawne, ale razem mocno kierują całość w stronę dress code'u rodem z biura czy oficjalnego spotkania korporacyjnego.
Czy nie lepiej byłoby wybrać jaśniejszy kolor?

Właśnie kolor budzi najwięcej dyskusji. Ciemny garnitur w prążki doskonale wpisuje się w powagę uroczystości, ale 1 września wciąż kojarzy się przecież z końcówką lata i początkiem nowego roku szkolnego.
Można było więc pokusić się o nieco lżejszą kolorystykę. Pastelowy błękit, pudrowy róż, jasna szarość, złamana biel, a nawet stonowana szałwia, niezwykle modna w tym roku, mogłyby zachować elegancki charakter stylizacji, a jednocześnie dodać jej więcej świeżości i lekkości.
Taki garnitur wcale nie musiałby być mniej formalny. Ostatecznie o reprezentacyjnym charakterze stroju decydują nie tylko ciemne kolory, ale również jakość materiału, konstrukcja marynarki i odpowiednie dodatki. Jaśniejszy odcień pozwoliłby zaś pierwszej damie stworzyć wizerunek bardziej przystępny i lżejszy.
Klasyczny krój marynarki nie do końca wykorzystał potencjał stylizacji

Wątpliwości może budzić także krój marynarki. Model ma klasyczną długość, sięgającą mniej więcej do okolic bioder, i stosunkowo mocno zaznaczoną linię ramion. Całość jest dość dopasowana, ale przez długość marynarki i szerokość spodni sylwetka nie zyskuje aż tak wyraźnych proporcji, jakie można byłoby osiągnąć.
W przypadku garnituru o tak ciemnej barwie lepiej sprawdziłaby się być może nieco krótsza marynarka, która mocniej zaznaczyłaby talię i optycznie wydłużyła nogi. Alternatywą byłby dłuższy, bardziej nowoczesny fason oversize, który pozostawałby rozpięty, ale wtedy trzeba byłoby konsekwentnie zmienić proporcje całego zestawu.
Obecny model plasuje się gdzieś pomiędzy tymi dwoma rozwiązaniami. Jest klasyczny i poprawny, ale nie wykorzystuje w pełni możliwości, jakie daje garnitur.
Koszula i krawat wzmocniły "biurowy" efekt

Dużą rolę odegrały również dodatki. Biała koszula i ciemny krawat to zestawienie bardzo formalne, szczególnie w połączeniu z prążkowanym garniturem. Efekt jest spójny, lecz jednocześnie bardzo dosłowny.
Warto pamiętać, że sam damski garnitur w prążki jest już mocnym modowym komunikatem. Nie potrzebował więc tak oczywistego dopełnienia. Stylizację można było nieco odciążyć jasną bluzką, topem o eleganckim kroju albo koszulą w delikatnym, pastelowym odcieniu.
Takie rozwiązanie pozwoliłoby zachować powagę wydarzenia, ale zmniejszyłoby wrażenie, że pierwsza dama właśnie opuszcza salę konferencyjną.
Inspiracja stylem księżnej Kate wydaje się widoczna przede wszystkim w konsekwencji. Klasyczne kroje, garnitury, proste dodatki i ubrania, które nie dominują nad samą osobą. To kierunek bardzo bezpieczny i sprawdzony w przypadku oficjalnych wystąpień.
Garnitur miał potencjał, podobnie jak sam prążkowany materiał, który jest dziś ciekawym sposobem na odświeżenie biurowej klasyki. Wystarczyło jednak nieco rozjaśnić kolorystykę albo inaczej dobrać dodatki, by stylizacja zyskała więcej lekkości. A przecież pierwsza dama udowodniła już wcześniej, że garnitur potrafi być jej mocną modową stroną. Tym razem zabrakło jedynie odrobiny lekkości.











