Meghan Markle i książę Harry pojawili się na gali w Kanadzie
Meghan Markle i książę Harry ponownie pojawili się razem na czerwonym dywanie. Tym razem para udała się do Victorii w Kolumbii Brytyjskiej, gdzie odbyły się uroczystości z okazji 40. rocznicy działalności Fundacji Davida Fostera. Organizacja od czterech dekad wspiera kanadyjskie rodziny, których dzieci potrzebują przeszczepów organów.
Dla Meghan był to również swoisty powrót w dobrze znane miejsce. Zanim poznała Harry'ego i zamieszkała z nim w Wielkiej Brytanii, przez kilka lat mieszkała w Toronto, gdzie pracowała na planie serialu "W garniturach". Kanada zajmuje więc w jej historii szczególne miejsce.
Na gali Sussexowie pojawili się w wyjątkowo eleganckich stylizacjach. Harry wybrał klasyczny czarny smoking z muszką, natomiast Meghan postawiła na kreację, która natychmiast przyciągnęła uwagę fotoreporterów.
Meghan Markle w czarnej sukni z efektownym trenem

Księżna Sussex zdecydowała się na długą, czarną suknię o asymetrycznym kroju. Kreacja miała charakterystyczny dekolt przypominający pelerynę, odsłaniający jedno ramię. Dopasowana góra przechodziła w długą spódnicę sięgającą ziemi, a całość uzupełniało wysokie rozcięcie eksponujące nogę.
Najbardziej wyrazistym elementem stylizacji był jednak długi tren, który dodawał sylwetce wieczorowego charakteru. Meghan zestawiła suknię z klasycznymi czarnymi szpilkami i postawiła na minimalistyczne dodatki.
Włosy zaczesano gładko do tyłu i upięto w elegancki kok. Dzięki temu nic nie odciągało uwagi od najważniejszego elementu biżuterii.
Tym razem wybór dodatków miał szczególne znaczenie. Meghan zdecydowała się bowiem na parę diamentowych kolczyków z szafirami, które wcześniej należały do jej zmarłej teściowej, księżnej Diany.
Lśniąca biżuteria była doskonale widoczna na tle gładko zaczesanych włosów. Księżna Sussex uzupełniła ją prostą złotą bransoletką oraz delikatnym pierścionkiem.
To nie pierwszy raz, gdy Meghan sięga po biżuterię należącą niegdyś do Diany. Takie wybory zawsze wzbudzają zainteresowanie, ponieważ pozwalają jej w subtelny sposób nawiązać do dziedzictwa matki Harry'ego.
Tym razem efekt był wyjątkowo elegancki. Czerń sukni kontrastowała z połyskującymi kamieniami, dzięki czemu kolczyki stały się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów całej stylizacji.
Pikantny smaczek. David Foster miał zignorować Meghan Markle
Podczas gali Meghan i Harry pozowali do zdjęć między innymi z Davidem Fosterem oraz jego żoną, aktorką i piosenkarką Katharine McPhee.
Foster jest wieloletnim znajomym Sussexów. Ich relacja sięga 2019 roku. Producent miał pomagać parze w organizacji prywatnego pobytu w Kanadzie po tym, kiedy Harry i Meghan zdecydowali się wycofać z pełnienia obowiązków starszych członków brytyjskiej rodziny królewskiej.
Meghan i Katharine McPhee również od lat się znają. Obie chodziły do szkół w Los Angeles, choć ich późniejsze drogi zawodowe potoczyły się zupełnie inaczej.
Wieczór miał więc być przede wszystkim okazją do wspólnego świętowania ważnego jubileuszu i wsparcia działalności charytatywnej. W internecie szybko pojawił się jednak materiał, który zaskoczył internautów.
W sieci zaczęło krążyć nagranie z czerwonego dywanu, na którym Meghan zdaje się gestykulować w kierunku Davida Fostera. Księżna uśmiecha się i wykonuje ruch, który można odebrać jako próbę zwrócenia na siebie jego uwagi lub wskazania mu miejsca podczas pozowania.
Foster najwyraźniej nie reaguje jednak na jej gest. Mężczyzna przechodzi obok, a chwilę później w kadrze pojawia się Katharine McPhee. Na innym fragmencie nagrania widać natomiast, jak Foster nawiązuje kontakt tylko z Harrym.
To właśnie ta krótka wymiana szybko została podchwycona przez użytkowników mediów społecznościowych. Część osób zaczęła interpretować zachowanie producenta jako celowe zignorowanie Meghan i doszukiwać się w scenie napięcia między znajomymi.
Nagranie zaczęto analizować niemal klatka po klatce. Niektórzy komentujący zwracali uwagę na brak kontaktu wzrokowego między Fosterem a Meghan, szczególnie w zestawieniu z jego późniejszą krótką rozmową z Harrym.
Przypadek czy celowy afront?

Internet, jak zwykle w przypadku nagrań z udziałem gwiazd, szybko podzielił się na dwa obozy. Jedni uznali, że zachowanie Fostera wyglądało na demonstracyjne i celowe. Inni zwracali uwagę, że czerwony dywan jest często chaotycznym miejscem, a kilka sekund nagrania nie musi oddawać całego kontekstu sytuacji.
W komentarzach pojawiły się nawet sugestie, że producent miał świadomie unikać Meghan. To jednak wyłącznie interpretacje internautów. Ani David Foster, ani Meghan Markle, ani książę Harry nie zasugerowali publicznie, że między nimi doszło do jakiegokolwiek konfliktu.
Co więcej, wieloletnia znajomość Fostera z Sussexami sprawia, że równie dobrze można uznać tę scenę za zwykłe nieporozumienie podczas ustawiania się do zdjęć.
Jedno jest pewne - krótki moment z czerwonego dywanu szybko przyćmił część uwagi, którą tego wieczoru przyciągnęła efektowna stylizacja Meghan.











