Spis treści:
- Biała galeria zamiast pałacowych wnętrz
- Męska szafa w kobiecym wydaniu
- Ubrania jak z pracowni malarza
- Płaskie buty i nowa torebka na co dzień
Biała galeria zamiast pałacowych wnętrz
Zazwyczaj pokazy Ralpha Laurena kojarzą się z ogromnym rozmachem - luksusowymi rezydencjami w Hamptons albo wystawnymi klubami. Tym razem projektant wybrał zupełne przeciwieństwo. Zaprosił gości do Jack Shainman Gallery na Manhattanie.
Wnętrze było surowe, całe białe i minimalistyczne. Chodziło o jedno: nic nie miało odwracać uwagi od samych ubrań i kunsztu krawców. Był to też wyjątkowy moment dla Nowego Jorku - pierwszy sezon, w którym na nowojorskim tygodniu mody zaczął w pełni obowiązywać całkowity zakaz pokazywania naturalnych futer. W pierwszym rzędzie zasiedli znani przyjaciele projektanta, m.in. Viola Davis, Elizabeth Debicki, Cynthia Erivo, Eiza González oraz Rachel Brosnahan.
Męska szafa w kobiecym wydaniu
Klasyczny romantyzm często kojarzy się z niewygodą: gorsetami, krępującymi fasonami i wysokimi szpilkami. Ralph Lauren postanowił jednak odebrać mu tę przesłodzoną, bajkową otoczkę. Na czym polegał jego zapowiadany "przewrotny romantyzm"?
Projektant wrócił do rzeczy, od których zaczynał karierę prawie 60 lat temu - do krawatów, kamizelek i męskich garniturów. Zamiast jednak ubierać kobiety w sztywne, biurowe stroje, połączył męskie formy z kobiecą zmysłowością i luzem.
Krawaty modelki nosiły pod bogato zdobionymi, jedwabnymi kamizelkami, a eleganckie, ostre marynarki zestawiały z długimi, przezroczystymi spódnicami z szyfonu i jedwabiu. Prawdziwym hitem okazały się też bardzo szerokie, lejące się spodnie w parze z wąskimi kamizelkami podkreślającymi talię oraz lekkimi płaszczami w stylu marynarskim. Całość wyglądała lekko, nowocześnie i niezwykle zmysłowo.

Ubrania jak z pracowni malarza
Ralph Lauren zrezygnował z taniego błysku na rzecz kunsztownej ręcznej pracy. Luksusowy jedwabny brokat poddano m.in. skomplikowanemu procesowi malowania natryskowego, dzięki czemu materiał zyskał impresjonistyczny efekt oraz nietypową głębię. Również cekiny wcale nie świeciły z daleka - pokryto je specjalną, matową warstwą, która zredukowała ich połysk, nadając im szlachetny, lekko postarzany charakter.
Projektant zadbał nawet o detale niewidoczne na pierwszy rzut oka: nici do haftów najpierw zanurzano w podmalunku, by nadać im surowy, unikalny wyraz. Wszystko to połączono ze spokojną, elegancką paletą barw - obok klasycznego granatu i bieli na wybiegu dominował ciepły beż, stare złoto oraz delikatny, pudrowy róż.

Płaskie buty i nowa torebka na co dzień
Najlepszą wiadomością dla fanek wygody był brak wysokich szpilek. Modelki spacerowały po wybiegu w płaskich butach lub na bardzo niskim obcasie. Pokaz przyniósł też premierę dodatku, który z pewnością szybko trafi na ulice. To torebka "The Madison Bag" - ma prosty, geometryczny kształt, ale jest na tyle pojemna, że sprawdzi się na co dzień. Nie ma na sobie wielkich, krzykliwych napisów, stawiając po prostu na dobrą formę i jakość.
Jeśli lubisz być na bieżąco z trendami i tematami, które naprawdę mają znaczenie, Styl Interia, otwiera się w nowym oknie to dobre miejsce na dalszą lekturę. Zajrzyj po więcej artykułów i wybierz coś dla siebie.












