Co słychać u Pameli Anderson?
Pamela Anderson może się pochwalić jednym z najbardziej imponujących i głośnych powrotów na salony. Po premierze autobiograficznego dokumentu platformy Netflix, gwiazda "Słonecznego patrolu" wydała autobiografię, w której podzieliła się z czytelnikami najbardziej mrocznymi momentami z życia i zdradziła sporo ciekawostek. Wróciła też do aktorstwa i pojawiła się w kultowym musicalu "Chicago", wystawianym w Ambassador Theatre w Nowym Jorku, w którym wcieliła się w rolę Roxie oraz w filmie "The Last Showgirl". Pam wcieliła się w nim w rolę doświadczonej tancerki, która musi zaplanować swoją przyszłość, gdy po 30 latach, jej kariera sceniczna nagle się kończy. W tym roku możemy ją również podziwiać w "Place To Be" i "Rosebush Pruning".
Pamela Anderson przeszła też w ostatnich miesiącach ogromną metamorfozę i kilkukrotnie zmieniała fryzurę. Ikona lat 90. nosiła już zarówno boba, lekkie fale, wystrzępione cięcie w punkowym stylu jak i dziewczęcą, krótką grzywkę do połowy czoła. Na paryskim Fashion Week-u pojawiła się w ogniście rudych włosach, ale jak się okazało, była to chwilowa zmiana, prawdopodobnie na potrzeby roli we wspomnianym "Rosebush Pruning".
Zobacz również: Najpierw Kim Kardashian, teraz Margot Robbie. Wraca trend z lat 2000
Pamela Anderson na Berlinale: Zachwyciła w dwóch kreacjach
12 lutego rozpoczął się w Niemczech festiwal Berlinale, który potrwa do 22 lutego. Kanadyjska aktorka pojawiła się na nim w walentynki, by promować "Rosebush Pruning", w którym wciela się w jedną z głównych ról. Aktorka zachwyciła dwoma eleganckimi stylizacjami, udowadniając, że tytuł ikony mody nie został jej nadany na wyrost.
Pamela Anderson pojawiła się na pokazie filmu w krótkiej, trapezowej sukience-płaszczu w złoto-zielony, liściasty wzór. Dopełnieniem stylizacji był czarny pasek, rajstopy, czółenka oraz długie, ciężkie kolczyki i okulary przeciwsłoneczne.

Drugą kreacją była hollywoodzka, zielona suknia z jasnoróżową górą i długim płaszczem z trenem. Tym razem aktorka zrezygnowała z dodatków, ale upięła blond fale w luźny kok. W której wersji podoba wam się bardziej?

Zobacz również: Ulubiona kurtka millenialsów wraca do gry. Modne dziewczyny w 2026 noszą zieloną "city jacket"
Czasem wystarczy jeden detal, by stylizacja wyglądała jak z czerwonego dywanu. Gwiazdy już to wiedzą, dlatego tak często wybierają ten trend. Sprawdź, jak osiągnąć podobny efekt na styl.interia.pl











