Spódnica i bluzka
Na powitanie prezydenta Niemiec, Franka-Waltera Steinmeiera i pierwszej damy - Elke Büdenbender królowa Maksyma założyła beżową spódnicę w biały, florystyczny deseń. Kolor abstrakcyjnych kwiatów pasował do eleganckiej bluzki z kołnierzem i krótkim rękawem. Żona Wilhelma-Aleksandra nosiła też beżowe: rękawiczki, torebkę i buty. Kapelusz z bardzo lubianym przez nią dużym rondem uzupełniał stylizację.

Romantyczna i elegancka sukienka
Kolejnego dnia królowa Maksyma włożyła romantyczną, kobiecą sukienkę z bufiastymi rękawami i ledwie widocznym kwiatowym wzorem. Połączenie bieli, beżu i brzoskwiniowego koloru okazało się niezwykle odświeżające, a zarazem eleganckie. Co ciekawe i nieco zaskakujące obszycia rękawów i wokół dekoltu miały srebrny kolor podobnie jak biżuteria królowej. Tym razem holenderka monarchini na głowie nosiła beżową opaskę z kwiatów, taki kolor miały również jej buty i szal.

Beżowy kombinezon
Wieczorem para królewska udała się do niemieckiej ambasady. Tym razem królowa Maksyma założyła drapowany, beżowy kombinezon na jedno ramię od holenderskiego domu mody Natan. Po projekty tej marki żona Wilhelma-Aleksandra sięga często. Szerokie spodnie wyglądały niczym długa spódnica. Uwagę zwracała torebka królowej Holandii niczym wysadzana szlachetnymi kamieniami. Monarchini zrezygnowała z naszyjnika, zamiast tego włożyła długie kolczyki, a na ramieniu przypięła spektakularną broszę, która jest elementem naszyjnika, który niegdyś należał do dynastii Romanowów. Co ciekawe na ten wieczór, również niemiecka pierwsza dama wybrała kombinezon.

Królowa Maksyma nosiła też beżową suknię podczas oficjalnego przyjęcia.
Czasem wystarczy jeden detal, by stylizacja wyglądała jak z czerwonego dywanu. Gwiazdy już to wiedzą, dlatego tak często wybierają ten trend. Sprawdź, jak osiągnąć podobny efekt na styl.interia.pl












