Ten trend w social mediach wygląda niewinnie. Ale jego przesłanie jest potężne
Niektóre z najgorętszych trendów w social mediach mogą wydawać się dziwne. Kobiety i ich psy w rolkach, które biją rekordy wyświetleń, przyciągają uwagę nie tylko urodą pupili, lecz także subtelnym przekazem o sile, granicach i kontroli. Choć na pierwszy rzut oka to zabawa, pod spodem kryje się mocny komentarz społeczny, a każde kliknięcie może sprawić, że spojrzysz na znane ci relacje w zupełnie nowy sposób.

Trend z mocnym przesłaniem
Ostatnio trudno nie natrafić na filmiki z serii #dogtrend, scrollując media społecznościowe. Na każdym z nich widać kobietę i psa. Właścicielka czworonoga nagrywa, jak kładzie na otwartej dłoni tuż przy nosie pupila smakołyk. Pies czeka na pozwolenie, by zjeść przysmak. Siedzi grzecznie, słuchając się komendy "nie wolno". Mimo, że ulubiony kawałek kurczaka czy wołowiny jest tuż przy jego pysku, wykazuje się cierpliwością i zrozumieniem. Do filmików zawsze podkładany jest fragment piosenki "Labour" Paris Palomy. O co tu chodzi?
Pies rozumie. A mężczyzna?
Choć może to się wydawać dla wielu osób dość kontrowersyjne, te filmiki wprost porównują psy do... mężczyzn. Często nad cierpliwie czekającym na możliwość zjedzenia ulubionego smaczka psem widnieje podpis: "Prowokowała mnie, nie umiałem się powstrzymać". Kobiety patrzą w kamerę jak zamrożone. Chodzi oczywiście o udowodnienie, że nad swoimi popędami potrafią zapanować nawet zwierzęta domowe, a mężczyźni wciąż mają z tym problem. Biorąc pod uwagę coraz bardziej przerażające statystyki dotyczące przemocy domowej i seksualnej, trend zdaje się być zarówno formą protestu, jak i próbą udowodnienia mężczyznom, że nie ma czegoś takiego jak "prowokacja" czy "niemożność zapanowania nad sobą", zwłaszcza w kontaktach intymnych.
Światowy fenomen, miliony wyświetleń

Kobiety na całym świecie lotem błyskawicy podchwyciły ten trend i masowo nagrywają się ze swoimi czworonogami, "zalewając" social media rolkami. Komentarze nawiązują często do wcześniejszego, podobnego trendu "men vs. bear", o którym pisałam na łamach Interia Styl. Dotyczył on także porównania mężczyzn do zwierząt, ale polegał na uświadomieniu, za jak niebezpiecznych i nieprzewidywalnych kobiety uważają facetów, bo niemal wszystkie pytane o to, z kim wolałyby znaleźć się same w lesie: z obcym mężczyzną, czy niedźwiedziem, zawsze wybierały niedźwiedzia.
Tym razem kobiety dosłownie udowadniają, że "nie" to pełne zdanie. A wszelkie wymówki i próby zrzucenia odpowiedzialności na ofiarę przemocy już dawno powinny przestać istnieć. Skoro pies rozumie, to jak to możliwe, że mężczyzna nie rozumie?
Zwierzęta czują więcej, niż nam się wydaje. Obserwują, zapamiętują i potrafią odwzajemniać emocje. Zajrzyj do ich świata i przekonaj się, jak niezwykłe potrafią być codzienne relacje człowieka i zwierzęcia. Więcej na styl.interia.pl/zwierzęta










