Spis treści:
- Audrey Hepburn - gwiazda, którą pokochał świat
- Dlaczego te perfumy były "zakazane"?
- Jak pachniał oryginalny zapach z 1957 roku?
- Nowoczesna wersja, czyli L'Interdit dzisiaj
Audrey Hepburn - gwiazda, którą pokochał świat
Audrey Hepburn to jedna z największych i najbardziej lubianych gwiazd w historii kina. Znamy ją z takich filmów jak "Śniadanie u Tiffany'ego" czy "Rzymskie wakacje". Zachwycała nie tylko talentem aktorskim, ale też niezwykłym stylem. Była skromna, bardzo elegancka i miała w sobie mnóstwo dziewczęcego uroku. Jej sekretem była bliska przyjaźń z projektantem mody, Hubertem de Givenchy. To właśnie on odpowiadał za jej najbardziej ikoniczne role filmowe, a z czasem zdecydował się stworzyć dla niej wyjątkowe perfumy.
Dlaczego te perfumy były "zakazane"?
W 1957 roku Hubert de Givenchy poprosił znanego perfumiarza o stworzenie zapachu specjalnie dla Audrey. Aktorka nosiła go przez rok i był to jej znak rozpoznawczy. Kiedy projektant wpadł na pomysł, by zacząć sprzedawać te perfumy w sklepach, Audrey miała zażartować: "Je vous l'interdis!" (tłum. zakazuję!). Tak powstała nazwa perfum - L'Interdit, czyli "Zakazane". Audrey kochała ten zapach, ponieważ był stworzony wyłącznie dla niej i idealnie pasował do jej delikatnej natury.

Jak pachniał oryginalny zapach z 1957 roku?
Jak właściwie pachniał ten słynny oryginał? Był to klasyczny, bardzo elegancki zapach. Na początku można było wyczuć w nim świeżość owoców i tzw. aldehydy, które dawały efekt czystości, przypominający luksusowe mydło. W sercu zapachu krył się bogaty bukiet kwiatów: pudrowy irys, delikatna róża i jaśmin. Całość opierała się na ciepłych nutach drzewa sandałowego. Były to perfumy niezwykle szykowne, lekkie i bardzo kobiece.
Nowoczesna wersja, czyli L'Interdit dzisiaj
W 2018 roku marka Givenchy postanowiła odświeżyć tę legendę. Nowe L'Interdit to nie jest dokładna kopia starego zapachu, ale jego nowoczesna wersja. Dzisiejsze perfumy są odważniejsze i bardzo wyraziste. Łączą w sobie dwa światy. Z jednej strony pachną słodkimi, mocnymi białymi kwiatami (tuberozą i jaśminem), a z drugiej - ciemną, ziemistą paczulą. Nowe L'Interdit jest trwałe, słodkie i ma w sobie "pazur".
Moda, uroda i codzienne wybory mają wiele odcieni. Na Styl.interia czekają kolejne artykuły, które inspirują, tłumaczą i podpowiadają. Zajrzyj i odkryj więcej tematów, które mogą cię zainteresować.












