W te płaskie buty zainwestuję tej wiosny bez wyrzutów sumienia. Są bardzo wygodne i eleganckie
Masywne formy ustępują miejsca lekkości, a wygoda coraz częściej idzie w parze z dopracowaną estetyką. W sezonie wiosna-lato 2026 projektanci stawiają na płaskie buty, które nie potrzebują ekstrawagancji, by robić wrażenie. Smukłe sneakersy w duchu retro, miękkie loafersy, nowoczesne baleriny i nonszalanckie mule pokazują, że codzienna elegancja zaczyna się od prostych, dobrze zaprojektowanych detali.

Spis treści:
- Miękkie sneakersy w stylu retro
- Loafersy, do których zawsze wracam
- Baleriny w nowej odsłonie
- Płaskie mule z nutą nonszalancji
Miękkie sneakersy w stylu retro
Im prościej, tym lepiej. Z czystym sumieniem chowam głęboko do szafy masywne dad sneakers, które zdążyły nam się już solidnie opatrzyć. Wiosna 2026 należy do sneakersów smukłych, lekkich i wyraźnie inspirowanych estetyką wczesnych lat 2000. Urzekła mnie ich subtelna linia i to, jak naturalnie wpisują się w codzienne stylizacje.
Na pokazie Celine trudno było oderwać wzrok od zestawień sportowych butów z perfekcyjnie skrojonymi garniturami. To najlepszy dowód na to, że wygoda i elegancja nie tylko mogą iść w parze, ale wręcz się uzupełniają. Sama najchętniej sięgam po zamszowe modele w odcieniach kawy z mlekiem - to mój sposób na spokojną, wyważoną wersję quiet luxury. Jeśli jednak macie ochotę na coś bardziej wyrazistego, srebrne, futurystyczne propozycje w duchu Miu Miu robią świetną robotę. Mnie szczególnie urzekł delikatny flirt sportowego stylu z estetyką balletcore, który podpatrzyłam u Simone Rochy. Satynowe faktury i wiązania wokół kostki to detale, od których nie mogę oderwać oczu.

Loafersy, do których zawsze wracam
Loafersy od lat są moim modowym klasykiem. Działają jak dobrze skrojona marynarka - pasują niemal do wszystkiego i zawsze wyglądają dobrze. Tym bardziej cieszy mnie ich mocny powrót w sezonie wiosna-lato 2026, choć w nieco lżejszym, bardziej dopracowanym wydaniu.
Projektanci wyraźnie zrezygnowali z ciężkich, masywnych fasonów na rzecz miękkich modeli z delikatnej, elastycznej skóry. Szczególnie zapadły mi w pamięć odcienie karmelu i oliwkowej zieleni - ciepłe, eleganckie i bardzo uniwersalne. Prawdziwą rolę grają tu detale. Przeskalowane, złote klamry, które przewijały się na wybiegach sprawiają, że buty mają "to coś". Owszem, wciąż mam słabość do loafersów na grubszej podeszwie, ale tej wiosny stawiam na klasykę, która nie zestarzeje się po jednym sezonie. Inspiruję się Hailey Bieber i plan mam nosić je absolutnie do wszystkiego - od prostych jeansów po zwiewne, jedwabne sukienki. Tak właśnie rozumiem ponadczasową funkcjonalność.

Baleriny w nowej odsłonie
Czas na małą selekcję w szafie. Bez sentymentów rozstałam się z dziewczęcymi, okrągłymi balerinkami na rzecz ich znacznie dojrzalszej wersji, czyli glove flats. Nazwa mówi wszystko - te buty dopasowują się do stopy jak rękawiczka. Zachwyciła mnie ich minimalistyczna, niemal rzeźbiarska forma i to, jak subtelnie dopełniają stylizację. Na pokazie Toteme świetnie dopełniały monochromatyczne zestawy, nie dominując stylizacji, ale nadając jej wyrazistości.
Moim osobistym faworytem są modele w metalicznym wydaniu, inspirowane propozycjami Jil Sander. Srebrne high-vamp flats traktuję jak biżuterię - jeden mocny akcent, który potrafi odmienić nawet najprostszą stylizację.

Płaskie mule z nutą nonszalancji
Są dni, kiedy chcę wyglądać swobodnie, ale wciąż z klasą. Wtedy sięgam po mule. W tym sezonie szczególnie te na zupełnie płaskiej podeszwie przyciągnęły moją uwagę. Kilka lat temu Prada nadała im status miejskich kapci w luksusowym wydaniu i wygląda na to, że ten trend zostanie z nami na dłużej. Dla mnie to esencja wiosennego luzu.
W planach mam model z plecionej skóry, koniecznie z ostrym noskiem - to detal, który dodaje charakteru i nowoczesności. Mule uwielbiam za ich uniwersalność. Widzę je w zestawach z lnianymi kompletami, lekkimi sukienkami, a nawet z powracającymi do łask legginsami capri. Ten sezon tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że najprostsze rozwiązania bywają najbardziej stylowe. I dokładnie tak zamierzam się ubierać tej wiosny.

Jeśli lubisz być na bieżąco z trendami i tematami, które naprawdę mają znaczenie, Styl Interia to dobre miejsce na dalszą lekturę. Zajrzyj po więcej artykułów i wybierz coś dla siebie.








