Wydaje ci się, że tylko ty jesteś samotna? To globalny problem wśród kobiet 30+
Samotność w dorosłości coraz częściej boli bardziej, niż chcemy przyznać. Trend "girlhood FOMO" obnaża coś, o czym wiele kobiet milczy: poczucie, że wszyscy wokół mają bliskie przyjaciółki, tylko nie my. Czy media społecznościowe tworzą nierealny obraz relacji i wpędzają nas w emocjonalną pułapkę?

Spis treści:
- Przypadkiem zwróciła uwagę na globalny problem
- Czym jest "girlhood FOMO"?
- Samotność w dorosłości
- "Napełnij najpierw swój kubek"
Przypadkiem zwróciła uwagę na globalny problem
Wstawiając filmik nagrywany prosto ze swojego łóżka, w chwili słabości i niepewności, Eliza Becker prawdopodobnie nie spodziewała się, że rozpocznie światową dyskusję o zjawisku, które dotyka wiele kobiet 20/30+. - Czy ktoś jeszcze spędził połowę soboty płacząc, bo czuł, że nie ma wystarczającej ilości bliskich przyjaciółek obok siebie, by tworzyć własną społeczność? - pyta na początku rolki, którą opublikowała w serwisie TikTok.
Czym jest "girlhood FOMO"?
"Girlhood FOMO" to coś więcej niż chwilowe obniżenie nastroju i chęć na "poużalanie się nad sobą". Po liczbie udostępnień, reakcji i komentarzy wydaje się to być realnym problemem i skutkiem "przeholowania" z cudownym, instagramowo-tiktokowym światem dziewczęcych przyjaźni. Samo FOMO wrosło już mocno w język angielski, u nas natomiast jeszcze wymaga wytłumaczenia. "Fear of missing out", czyli "strach przed tym, co może nas ominąć", może dotyczyć bardzo wielu aspektów życia, ale w tym konkretnym przypadku chodzi właśnie o poczucie odstawania z powodu braku wspaniałej, bliskiej paczki przyjaciółek, na które można liczyć, z którymi mamy nieprzerwany kontakt i z którymi możemy spędzać weekendy, urlopy i popołudnia.
W rolkach udostępnianych przez influencerki to naturalny i zupełnie podstawowy "pewnik" - wspólne koncerty, zabawne filmiki kręcone w kawiarni, przygotowania do wyjścia do klubów, wspólne dobieranie strojów czy układanie sobie włosów. Nawet leżenie na kanapie w dresach, ale w siostrzanym gronie uważane jest dziś za coś naturalnego, potrzebnego i przez wielu postrzegane jako coś, co "przecież każdy ma". A co z tymi, które nie mają znajomych? Tymi, które samotnie oglądają na ekranach swoich smartfonów wesołe rolki nie mając do kogo otworzyć ust? To one doświadczają "girlhood fomo" i mówią wprost: to potwornie smutne i bolesne.
Samotność w dorosłości

Nawet jeśli w okresie nauki udało się zawrzeć kilka przyjaźni, a nawet stworzyć stabilną paczkę przyjaciół, przeprowadzki, wyjazd na studia, rozpoczęcie nowej pracy i cała masa innych czynników związana z wkroczeniem w dorosłość często sprawia, że znajomości z czasów liceum nie są w stanie przetrwać. A zawarcie nowych, głębokich relacji między kobietami nie jest tak proste mając 30 i więcej lat. Samotność na tym polu może prowadzić do negatywnych myśli, zastanawiania się, co z nami nie tak, zwłaszcza, że, jak wspomniano wcześniej, duża grupa bliskich znajomych przedstawiana jest w mediach społecznościowych jako absolutnie oczywisty element dorosłego życia. To potęguje poczucie braku.
Zjawisko opisywane jest przez największe magazyny: The Guardian, Vogue, NY Post. Ten ostatni zapytał o "girlhood FOMO" Rachel Farker, psycholożkę. Specjalistka uważa, że ten problem jest powszechniejszy niż może się wydawać wśród kobiet wchodzących w dorosłość. Potęgowane przez media społecznościowe poczucie wykluczenia prowadzi do ogromnego osamotnienia i poczucia, że jest się outsiderem. A to z kolei szkodzi nam nie tylko na poziomie psychicznym, ale też fizycznym. - Badania pokazują, że chroniczna samotność szkodzi nam tak samo, jak palenie 15 papierosów dziennie - mówiła w rozmowie z Eleanor Katelaris.
"Napełnij najpierw swój kubek"

Choć rady w stylu "po prostu odważ się i zapoznaj z choć jedną osobą, a potem już pójdzie" nie będą z pewnością mile widziane przez kobiety doświadczające osamotnienia i borykające się z brakiem dorosłych przyjaźni, z pewnością ograniczenie social mediów i usunięcie obserwacji kont, które wpędzają nas w kompleksy, już może być pierwszym krokiem do zminimalizowania poczucia bycia "wyrzutkiem". Eliza Becker, która jako pierwsza poruszyła ten temat, radzi także, by nie marnować czasu spędzanego w samotności. To może być bowiem świetna okazja do skupienia się na własnym rozwoju i "napełnieniu własnego kubka", zanim zaprosimy do swojego życia nowe osoby. Ostatecznie czas spędzony sam na sam ze sobą nigdy nie jest zmarnowany.
***
Moda, uroda i codzienne wybory mają wiele odcieni. Na Styl.interia czekają kolejne artykuły, które inspirują, tłumaczą i podpowiadają. Zajrzyj i odkryj więcej tematów, które mogą cię zainteresować.










