Spis treści:
- Stary problem w nowej odsłonie
- Związek, który tylko wygląda na związek
- Skąd się bierze "placeholder partner"?
- Sygnały, które powinny zapalić czerwoną lampkę
Stary problem w nowej odsłonie
Słownik pojęć związanych ze współczesnym randkowaniem i poszukiwaniem miłości cały czas eweoluuje i poszerza się o coraz to nowe pojęcia i trendy. Po ghostingu, breadcrumbingu, facetach - workach foliowych i zombieingu pora na dość okrutne zjawisko "placeholder partner". I choć nie odnosi się bezpośrednio do etapu poznawania się z drugą osobą i "przymierzania się" do bycia z nią, a do związku, bezsprzecznie należy zdać sobie jak najszybciej sprawę z jego istnienia, bo sama świadomość, że coś takiego ma miejsce i to częściej, niż może nam się wydawać, może naprawdę pomóc.
Związek, który tylko wygląda na związek
Wyobraźmy sobie sytuację, że udało się nareszcie zapoznać bliżej z kimś życzliwym, dobrym i odpowiadającym naszym wymaganiom. Wspólne spotkania były tak udane, że w końcu zgodnie przyznaliście, że czas dać waszej relacji oficjalną etykietkę "związku".
Jesteście razem, wszystko wygląda w porządku - wspólne rozmowy, brak kłótni i ogólnie całkiem przyzwoite rokowania na przyszłość. Brzmi nieźle? Cóż, podstawowy problem z byciem "placeholder partner", czyli "partnerem zastępczym", albo - używając nieco brutalniejszego nazewnictwa - "zapchajdziurą" polega na tym, że nie wiesz, że nią jesteś. Świadomość zazwyczaj przychodzi za późno, gdy nagle, bez uprzedzenia zostajesz sam/a, ze złamanym sercem i tysiącami pytań bez odpowiedzi.
Skąd się bierze "placeholder partner"?

Termin "placeholder partner" powstał na TikToku, choć samo zjawisko znane jest ludzkości od dawna. Najprościej rzecz ujmując chodzi o budowanie relacji "rzekomej", choć wewnętrznie nie ma u jednego z partnerów nawet cienia zainteresowania, zaangażowania i myślenia o wspólnej przyszłości. To coś w stylu grania na czas w oczekiwaniu na tę właściwą i jedyną miłość życia. Ktoś zapyta: ale po co? I odpowiedzi może być wiele, w zależności od motywacji osoby, która postanawia - de facto - oszukiwać swojego/ą partera/kę: jedni stwierdzą, że to rodzaj "przygotowania" na poważny związek i testowanie się w tej dziedzinie, dla innych będzie to remedium na samotność, a dla kogoś innego po prostu pewność posiadania partnera seksualnego na wyłączność.
Każda opcja jest po prostu wykorzystywaniem kompletnie bezbronnego człowieka, który angażuje się emocjonalnie w sytuację, z której nie w pełni zdaje sobie sprawę. Tego typu sytuacje pokazywane były w filmach "500 dni miłości", a nawet w serialu "Przyjaciele", gdy Ross, pomimo uczuć żywionych do Rachel, zdecydował się na ślub z inną. Przy ołtarzu pomylił nawet jej imię. Czy da się tego uniknąć?
Sygnały, które powinny zapalić czerwoną lampkę

Na szczęście istnieją drobne sygnały, które mogą zdradzić nam, że ktoś próbuje nas "wcisnąć" w rolę "trzymającego miejsce dla kogoś odpowiedniejszego".
Czołowe magazyny takie jak NY Post, Vogue czy The Guardian po rozmowach z osobami, które doświadczyły nieprzyjemności bycia wykorzystaną i zmarnowania sporej ilości czasu z kimś, kto ani myślał spędzić z nimi resztę życia a także ze specjalistami, wymieniają subtelne znaki, które zdradzają okrutnego "wykorzystywacza": niechęć do rozmowy o przyszłości, odwlekanie zapoznania się z jego/jej rodziną i najbliższymi przyjaciółmi, niespędzanie razem świąt, unikanie głębszych rozmów na przykład o posiadaniu dzieci czy wspólnych zwierząt, podobnie z tematem wspólnego zamieszkania. Ważnym sygnałem dającym do myślenia jest poczucie, że nie do końca rozumiemy naszego/ą partera/kę. Ciągłe wątpliwości, dopytywanie, czy aby na pewno dobrze się zrozumieliśmy, niejasne sygnały, niepewność - powinny zapalić czerwoną lampkę. Tak jak oglądanie się za innymi w naszym towarzystwie. Bo gdy parter myśli o związku poważnie, niepewności i poczucie niewygody w komunikacji znika. Intencje są jasne i spójne. A my czujemy się bezpiecznie.
Moda, uroda i codzienne wybory mają wiele odcieni. Na Styl.interia czekają kolejne artykuły, które inspirują, tłumaczą i podpowiadają. Zajrzyj i odkryj więcej tematów, które mogą cię zainteresować.












