Reklama

Reklama

Przestań się oszukiwać

Każdy ma swoją historię, osobistą narrację, która decyduje o sposobie myślenia i podejmowania decyzji. Czasami pozornie nieistotne zdarzenie ma wpływ na całe życie. Tworzy się pewne ,,kłamstwo", na którym budujemy siebie i nasze zachowanie. Jak odnaleźć w sobie taką fałszywą narrację i świadomie ją zmienić zdradza dr John Sharp w swojej najnowszej książce ,,Odblokuj się".

Przeczytaj fragment książki dr. Johna Sharpa "Odblokuj się":

Zaprezentuję ci mapę całego twojego umysłu - części, które znasz i te, których jeszcze nie jesteś świadom - a do tego kilka pomysłów na to, jak zmienić swoje myślenie (które w dużej części nie jest świadome), aby obnażyć i rozpoznać swoją fałszywą prawdę.(...)

Umysł świadomy to kwatera główna myśli, obejmująca funkcje wykonawcze, takie jak podejmowanie decyzji, planowanie, analiza, ocena, percepcja i siła woli. Twój świadomy umysł jest racjonalny, nie emocjonalny. To myśliciel, nie twórca.

Reklama

Pamięć świadomego umysłu jest krótka. Potrafi sobie przypomnieć imiona osób, z którymi właśnie rozmawiasz, lub adres, pod który jedziesz, ale niekoniecznie twój własny numer telefonu lub nazwiska ludzi, z którymi miałeś spotkanie tydzień temu. Eksperci ustalili, że w krótkoterminowej świadomej pamięci możemy przechowywać jednocześnie tylko cztery myśli (lub - według mojego instruktora jogi - tylko jedną)3. Przykładowo, powiedzmy, że czytasz tę książkę w metrze. Twój świadomy mózg jest w stanie jednocześnie przyswajać słowa z jej stron, pilnować, ile przystanków zostało jeszcze do celu, wiedzieć, że się spóźniasz i czuć niechęć do nadmiernie wyperfumowanej kobiety obok - i tyle. Chociaż w ciągu jednego dnia może się w nim pojawić wiele tysięcy świadomych myśli, większość z nich jest przelotna, i związana z identyfikacją i klasyfikacją danych zmysłowych w celu interpretacji bezpośredniego otoczenia.

Myśl świadoma potrafi wybiegać daleko, ale brakuje jej głębi. Możesz być sprawny intelektualnie i zdolny do szybkiego i skutecznego przetwarzania informacji, również dotyczących trudnych i skomplikowanych tematów, takich jak trygonometria czy polityka krajów Środkowego Wschodu. Jednak niezależnie od tego, ile wiedzy zebrał twój świadomy umysł, stanowi on tylko wierzchołek góry lodowej - te 10% wyniesione nad poziom oceanu - twoich mentalnych i emocjonalnych możliwości. Ogromna rezerwa, o wiele większa i potężniejsza, spoczywa pod powierzchnią - nawet najwięksi intelektualiści mają w jej przypadku niewiele do powiedzenia. To ta część tak naprawdę kontroluje to, jak się zachowujesz i reagujesz na życie. Ludzie mogą myśleć, że to ich świadomy umysł rządzi, ale się mylą.

W tych 90proc. twojego umysłu, które są podświadome, duża część odpowiada za niepodległe woli funkcjonowanie fizyczne. Przykładowo, nie aktywujesz świadomie nadnerczy, aby wydzielały kortyzol, kiedy jesteś w stresie. Nie kontrolujesz świadomie bicia swojego serca ani odruchu mrugania. Podświadomość robi to automatycznie.

Pozostała część podświadomości to pamięć długotrwała - obejmująca również bolesne i zagrażające nam wspomnienia, które celowo głęboko ukrywamy i takie, które automatycznie i nieświadomie wypieramy - wszystkiego, czego doświadczyłeś od dnia narodzin, jak również snów, koszmarów sennych, nawyków i schematów myśli oraz zachowań. Miliard komórek i tysiące ścieżek neuronowych mózgu zapewniają mu nieograniczone możliwości długoterminowego przechowywania. W podświadomości rezyduje wszystko, co czujesz, wyobrażasz sobie, pamiętasz i czego nie potrafisz sobie przypomnieć. Ty sam nie wiesz, że to wszystko tam jest. Zapewne nie sądzisz, że zawartość podświadomości wpływa na twoje obecne, świadome wybory i działania. Tymczasem w istocie rzeczy to podświadomość "decyduje" niemal o każdym wyborze, emocjonalnej reakcji i działaniu, jakie podejmiesz.(...).

Trauma z dzieciństwa

Jak wspomniałem wcześniej, umysł świadomy to wierzchołek góry lodowej, a podświadomość to jej zanurzona reszta. Wyobrażam sobie granicę między świadomością i podświadomością jako porowatą membranę, która pozwala myślom i uczuciom z głębin przechodzić do interpretujących je myśli. Membrana ta jest najbardziej przenikalna, kiedy świadomy umysł odpoczywa albo kiedy jesteś zmęczony, wyjątkowo odprężony podczas medytacji czy modlitwy, pod wpływem pewnych narkotyków lub w śpiączce, marzysz lub poddajesz się hipnozie. Co ciekawe, podczas tych "przenikalnych" stanów świadomości jesteś też najbardziej kreatywny. To ma sens, ponieważ wyobraźnia ma swoją siedzibę w podświadomości.

Aby zyskać wgląd, musisz zanurzyć się w swoją podświadomość, aby znaleźć przebłyski wspomnień, uczuć i myśli dotyczących traumy, która dręczyła cię w dzieciństwie.

Ale co stanowi "traumę"?

Nie zawsze musi to być ważne wydarzenie. Mógł to być zdawałoby się drobny incydent, który wziąłeś sobie głęboko do serca. Nieporozumienie, obelga albo krzywda emocjonalna, która - w umyśle dziecka - osiągnęła nieproporcjonalne rozmiary. Niektórzy eksperci używają określenia "mikrotrauma" dla tych małych, zdawałoby się niewinnych zakłóceń, które zakorzeniają się i rozrastają w naszym umyśle. Seria mikrotraum, kiedy ta sama obelga czy krzywda powtarza się wielokrotnie, zwiększa ich wpływ.

Poważna trauma znana jest także pod nazwą "niekorzystnego doświadczenia z dzieciństwa" (ang. adverse childhood experience - ACE). Dowiedziono, że wydarzenia te są tak szkodliwe dla mózgu dziecka, że zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia chronicznych schorzeń i chorób umysłowych, agresywnych zachowań, a także padania ofiarą kolejnych prześladowań wiele lat później. W klasycznym badaniu z 1998 roku przeprowadzonym przez badaczy z Center for Disease Control i organizacji Kaiser Permanente, oceniono 10 ACE u 17 tysięcy badanych.

Te ACE to:
· Znęcanie się fizyczne.
· Znęcanie się emocjonalne.
· Molestowanie seksualne.
· Zaniedbania fizyczne.
· Zaniedbania emocjonalne.
· Rodzic lub inny domownik w depresji lub chory psychicznie.
· Rodzic lub inny domownik będący alkoholikiem lub narkomanem.
· Rodzic lub krewny w więzieniu.
· Oglądanie fizycznego znęcania się nad rodzicem.
· Utrata rodzica w rezultacie śmierci, rozwodu lub separacji.

Zgodnie z wynikami tych badań 64 proc. ich dorosłych uczestników - grupy zróżnicowanej pod względem rasowym i ekonomicznym - doświadczyło co najmniej jednego ACE (są oczywiście i inne - takie jak znęcanie się w szkole - których nie brano pod uwagę w tym badaniu). Jeśli stwierdzono jedno, istniało 87% prawdopodobieństwa, że będzie co najmniej jeszcze jedno lub więcej.

Możesz obliczyć poziom ACE dla siebie, dodając rodzaje traumy, których doświadczyłeś. Licz rodzaje, a nie konkretne wydarzenia; niezależnie od tego, czy znęcano się nad tobą emocjonalnie tylko raz, czy codziennie, to jeden punkt. Im wyższy twój wynik, tym większe ryzyko negatywnych skutków w wieku dorosłym, od palenia czy picia, przez depresję, lęki, utratę pracy czy rozwód, aż po dokonanie przestępstwa z użyciem przemocy lub padnięcie jego ofiarą. Życie ludzi z wynikiem 6 lub wyższym jest często o 20 lat krótsze niż tych, którzy nie doświadczyli takiej traumy. (...)

Ukryta prawda

Wielu moich pacjentów przychodzi na terapię z setkami historii o rzeczach, które wydarzyły się w ich życiu i które w ich mniemaniu są przyczyną tego, że czują się nieszczęśliwi. Kiedy jednak mówię im, że wszystkie te historie wywodzą się z jednej pierwotnej fałszywej prawdy, czy też jednej bolesnej reakcji na zapomniane doświadczenie, nie wierzą mi. "Moje dzieciństwo było w porządku - odpowiadają często. - Nic złego mi się nie przydarzyło".

Mogę powiedzieć z całą pewnością, że każdemu z nas coś się definitywnie przydarzyło. Dzieci postrzegają wszystko z bardzo wąskiej perspektywy: Czy jestem bezpieczny? Czy tak się czuję? Czy obchodzę ludzi, od których zależy moje przetrwanie? Dzieciom brakuje doświadczenia, zrozumienia niuansów i perspektywy koniecznej, aby umieścić działania i słowa rodziców w szerszym kontekście. A bez kontekstu nawet zachowanie kochających rodziców może je wytrącić z równowagi.

Trauma lub seria mikrotraum, których doświadczyłeś - jakie by one nie były - wywołały trudne uczucia, które zmusiły cię do wprowadzenia zmian w zachowaniu lub myśleniu, aby sobie z nimi poradzić. Chociaż modyfikacja ta w owym czasie sprawiła, że poczułeś się lepiej, dając ci poczucie bezpieczeństwa i kontroli, na dłuższą metę wykoślawiła ona twoje poczucie własnego ja, jak również twego miejsca w rodzinie i świecie. Stała się ona twoim "ustawieniem fabrycznym", podstawową reakcją na życiowe wyzwania. Za każdym razem, gdy czujesz się wytrącony z równowagi, twoja fałszywa prawda się aktywuje. Siedzi ona tak głęboko, że ukształtowała twoją psychikę, ustalając schematy zachowań, które nadal definiują cię w wieku dorosłym. Każdy człowiek ma swoją unikatową fałszywą prawdę, "patogenne" czy "nieprzystosowawcze" przekonanie oparte na jego jednostkowym doświadczeniu z dzieciństwa. Rodzeństwo z tego samego domu może mieć zupełnie inne fałszywe prawdy.

Jak traumatyczne wydarzenie zmienia się w fałszywą prawdę, a potem w niewłaściwe przystosowanie?

· Dziecko, którego matka jest lękliwa i nadopiekuńcza, może sformułować fałszywą prawdę, że jego własna niezależność jest niebezpieczna. Kiedy zaczyna samo jeść, raczkować, czy chodzić, matka się denerwuje i niepokoi. Ona jest odpowiedzialna za jego przetrwanie, zatem jej zaniepokojenie budzi w nim lęk. Rodzi się fałszywa prawda: "Sukces jest niebezpieczny; porażka jest bezpieczna". Dziecko koryguje swoje zachowanie, tak aby pozostawało niekompetentne i zależne, tworząc podświadomą narrację: "Kiedy zbliżam się do sukcesu, muszę się natychmiast wycofać". Człowiek podświadomie obawiający się sukcesu w wieku dorosłym będzie sabotował swoje relacje i karierę, aby potwierdzić tę fałszywą prawdę. I nie ma pojęcia, dlaczego sam się niszczy.

· Dziecko, którego rodzice przez cały czas się kłócą, może rozwinąć patogenne przekonanie, że to ono jest temu winne. Uznanie siebie za przyczynę odbiera ono jako bezpieczniejsze niż zrozumienie, że kłótnie są zupełnie nieprzewidywalne. Jego fałszywa prawda brzmi: "To wszystko moja wina". Może się niewłaściwie przystosować poprzez obsesyjną ostrożność. Jego podświadoma narracja wygląda tak: "Jeśli nie będę idealny i superostrożny, zdarzy się katastrofa". Perfekcjonista przekształca się w chronicznie niepewnego siebie egocentryka, który wpada w nieproporcjonalną rozpacz nawet wtedy, gdy nie udają mu się drobnostki.

· Dziecko, które jest krytykowane przez rodziców za to, że płacze, może sformułować patogenne przekonanie, że otwarte wyrażanie siebie jest odstręczające dla innych, a zatem niebezpieczne dla niego. Jego fałszywa prawda to: "Wyrażanie siebie jest złe". Jego nieprawidłowe przystosowanie to tłumienie negatywnych emocji, aby być "grzecznym". Powstaje podświadoma narracja: "Jeśli dam ludziom poznać, co naprawdę czuję, odrzucą mnie". Strach przed zranieniem u tej zamkniętej wewnętrznie osoby uniemożliwi jej nawiązywanie głębokich, intymnych związków lub podejmowanie koniecznego ryzyka w pracy zawodowej. Prawdopodobnie będzie szukać wewnętrznie skonfliktowanych ludzi skłonnych do teatralnych gestów, którzy potwierdzają jej podświadome przekonanie, że wyrażanie siebie prowadzi do cierpienia.

· Dziecko, którego rodzice są w depresji lub znacznie się ograniczają, może czuć, że ich zdradza, kiedy samo jest szczęśliwe lub zaspokaja swoje zachcianki. To poczucie nielojalności w sytuacji, gdy robi coś, co kłóci się z preferencjami rodziców, może doprowadzić do odmawiania sobie doświadczeń czy osiągnięć, na które ma ochotę. Jego fałszywa prawda to: "Nie mogę sobie pozwolić na szczęście, bo będę się czuć okropnie". Stara się zatem, aby każdy sukces - jeśli nawet pozwoli sobie go osiągnąć - był ukrytym źródłem wstydu lub poczucia winy. Czuje się bowiem tak, jakby zabrało zbyt duży kawałek tortu szczęścia dla siebie, pozbawiając go bliskich.

To już truizm, że psychoterapeuci o wszystko obwiniają rodziców. Niestety, jest w tym ziarno prawdy. Nawet kochający, mający najlepsze intencje rodzice i tak szkodzą swoim dzieciom. A jeśli nie rodzice, to dziadkowie, rodzeństwo - albo rasistowska i seksistowska kultura, w której żyjemy. Patogenne przekonania rodzą się wskutek typowej dla dzieci ograniczonej możliwości zrozumienia zachowania dorosłych i społeczeństwa. W końcu są tylko dziećmi! To najlepsze, na co je stać. Tragedia polega na tym, że podświadoma narracja z dzieciństwa nadal funkcjonuje u dorosłych, w ich psychice, ale poza świadomością, kształtując ich spojrzenie na życie i budując zestaw oczekiwań odnośnie tego, kim są i jak powinno wyglądać ich życie.

Niektórzy rodzice nie są kochający, i zasługują na to, aby ich winić. Tacy ludzie mogą poważnie zaszkodzić mózgom swoich dzieci, nie tylko ich umysłom. Rozwój mózgu to w istocie proces przekształcania danych fizjologicznych i emocjonalnych w połączenia neuronalne zwane synapsami. Wiele z tych połączeń wytworzonych przez dane fizjologiczne i emocjonalne znajduje się w korze przedczołowej, społecznym obszarze mózgu, który rządzi emocjami, empatią i sygnałami interpersonalnymi. Te połączenia są jak przewody, które aktywują się w odpowiedzi na stymulację. Jeśli coś zrobisz lub poczujesz kilka razy, dochodzi do utworzenia synapsy. Jeśli te zachowania czy uczucia powtarzają się wielokrotne, ścieżki neuronalne są wzmacniane i pogłębiane. (...)

Nieświadome nawyki i zachowania

Aby odmienić swoje życie, musisz poznać starą "opowieść" z dzieciństwa. Skoro już odkryjesz genezę swojej fałszywej prawdy i pozbędziesz się nieświadomej narracji, która stała ci na drodze, następnym krokiem do zrobienia będzie wykorzystanie tego wglądu i samopoznanie, aby napisać nową, świadomą narrację, która ma dodawać ci pewności siebie i zwiększać możliwości na każdym polu. Żyjąc z tą nową narracją, będziesz podejmować zdrowe wybory, które w końcu staną się automatyczne i trwałe.

Co zatem powinieneś zrobić? Po pierwsze poznać swoją fałszywą prawdę. Na początek przyjrzyj się swemu życiu dzisiaj w poszukiwaniu schematów i reakcji. W kategoriach psychologicznych schematy to te myśli, nawyki lub działania, które wielokrotnie powtarzasz. Być może zdajesz sobie sprawę z ich istnienia i rozpaczliwie pragniesz je zmienić. Być może sądzisz, że zdołasz tego dokonać samą siłą woli czy pragnienia.

Aby zmienić schematy zachowań, musisz zrozumieć, czym są naprawdę: manifestacją twojej fałszywej prawdy. Uzewnętrznieniem twojej wewnętrznej rzeczywistości. Podświadomymi myślami, które ujawniają się jako negatywne rezultaty. (...)

Otwórz uszy swojego umysłu

Tylko najbardziej wnikliwi spośród nas potrafią opisać swój wewnętrzny monolog. Większość nie słyszy swoich myśli, a już szczególnie fałszywych prawd z dzieciństwa, które grają jak zepsuta płyta, sto razy dziennie, od dziesięcioleci. Nasza "wewnętrzna podstawa" (to, jak odbieramy życie we własnej głowie) jest jak maszyna generująca szum, wydająca niewyraźne dźwięki, których świadomie nie odbieramy. Ale nasza podświadomość słyszy je, reaguje na nie i żyje zgodnie z nimi przez cały czas.

Jeśli nauczysz się dostrajać do własnego wewnętrznego monologu - co jest ważnym elementem mojego procesu - możesz wywołać wgląd. Pracowałem kiedyś z młodą kobietą po trzydziestce cierpiącą na kompulsywne zaburzenia odżywiania. Od gimnazjum jej waga wahała się w przedziale 80 kilogramów. Aż za dobrze zdawała sobie sprawę ze swojej obsesji wagi i z nawykowego, autodestrukcyjnego schematu zachowań (dieta-obżarstwo-dieta-obżarstwo), ale nie była w stanie tego powstrzymać. Bardzo cierpiała i potrzebowała natychmiastowej pomocy.

Skorzystałem z techniki kognitywno-behawioralnej i namówiłem ją, aby kupiła "klikacz", urządzenie do liczenia dostępne w każdym sklepie sportowym, która miała nosić w ręce i "klikać" za każdym razem, kiedy pojawia się negatywna myśl o wadze, własnym ciele, jedzeniu czy pokarmach. Pierwszego dnia doliczyła się ponad 200 nienawistnych myśli. "Nie miałam pojęcia, że jest już tak źle - powiedziała. - Co kilka minut przychodziło mi do głowy coś okropnego". Wsłuchawszy się w swój wewnętrzny monolog, zdała sobie sprawę, że niektóre z tych myśli to dosłowne powtórzenie rzeczy, które jej nienawidząca otyłości matka mówiła jej, gdy była dzieckiem.

Ta obserwacja była pierwszym promieniem światła, które miało wkrótce zalać jej psychikę jasnością wglądu. Mieliśmy sporo pracy do wykonania, aby dotrzeć do sedna jej fałszywej prawdy, ale świadomość była pierwszym, koniecznym krokiem.

Słuchaj swojej podświadomości

Twoja podświadomość może się ujawniać w języku, którego używasz, ćwicz się zatem w słuchaniu słów, które wychodzą z twoich ust, szczególnie konkretnych sformułowań, których używasz do opisania samego siebie. Dwa razy w tygodniu wykorzystaj aplikację głosową lub dyktafon, i nagraj, jak kończysz poniższe zdania:

"Zawsze  ................................................................  ".

"Nigdy  ..................................................................  ".

"Nie potrafię  .........................................................  ".

"Potrafię  ...............................................................  ".

Zacznij od pierwszego i powtarzaj je, aż zabraknie ci zakończeń. Pozwól, aby słowa i myśli płynęły swobodnie. Nie myśl o tym, co mogą oznaczać ani, czy rzeczywiście się zgadzasz z tym, co właśnie powiedziałeś. Po prostu mów. Jeśli to ci pomoże, zamknij oczy i wykonuj nagrania, kiedy jesteś nieco znużony. Treść może być przyziemna, jak na przykład: "Zawsze przechodzę na zielonym świetle" albo "Potrafię przebiec milę w siedem sekund", lub emocjonalnie głęboka, jak na przykład: "Nigdy nie dostaję tego, czego chcę" lub: "Nie potrafię niczego zrobić dobrze". W ciągu kilku następnych dni, zawsze, gdy usłyszysz, że używasz tych sformułowań w rozmowie czy we własnych myślach, zapisz lub nagraj, gdzie się znajdowałeś, co robiłeś i do czego się odnosiłeś.

Zawsze, nigdy, potrafięnie potrafię to słowa o wielkiej sile oddziaływania. Kreują niebezpieczne uogólnienia odnośnie tego, kim jesteś. Pochopne uogólnienia są przyczyną uprzedzeń rasowych i religijnych. Być może zdasz sobie sprawę, jak głębokie tworzysz uprzedzenia odnośnie samego siebie. Wykonując to ćwiczenie, usłyszysz, jak twoja podświadomość cię szufladkuje i będziesz w stanie to przerwać. Kiedy położysz kres tym błędnym charakteryzacjom, możesz zacząć odkrywać, kim naprawdę jesteś i co naprawdę potrafisz (a czego nie).

Fragment książki dr. Johna Sharpa "Odblokuj się". Wydawnictwo Muza. Premiera: 27 lutego 2019 r.

Skróty pochodzą od redakcji

Fragment książki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama