Brakuje ci energii, by wyjść spod kołdry? Te 5 drobnych nawyków zmieniło moje podejście do wstawania
Wiem, że pierwsza myśl większości z nas, kiedy dzwoni budzik, to "jeszcze pięć minutek". A pięć minutek przedłuża się do dziesięciu i na dobrą sprawę często budzimy się na ostatnią chwilę, wybiegając z domu bez śniadania i odpowiedniego przygotowania. Też tak kiedyś zaczynałam dzień i kończyło się to dla mnie uczuciem stresu i zmęczenia jeszcze przed wyjściem z domu. Oto 5 sposobów, które pomogły mi zaczynać dzień z uśmiechem, nawet gdy za oknem wciąż jest ciemno.

Spis treści:
- Rozciąganie - obudź mięśnie jeszcze w łóżku
- Szklanka wody na dobry start
- Playlista, która doda ci energii
- Obudź zmysły przyjemnym zapachem
- Pozytywna myśl na start - zaprogramuj swój dzień
Rozciąganie - obudź mięśnie jeszcze w łóżku
Zanim w ogóle postawię stopy na podłodze, daję sobie chwilę na małe rozciąganie jeszcze w łóżku. Po całej nocy ciało jest trochę zastałe i potrzebuje delikatnego rozruchu. To nie jest żaden trening, raczej leniwe powitanie dnia pod ciepłą kołdrą. Wyciągam ręce najwyżej jak mogę, jakbym chciała dotknąć sufitu, potem to samo robię z nogami. Delikatnie kręcę stopami i nadgarstkami. Taki prosty, kilkuminutowy nawyk niesamowicie pobudza krążenie, dotlenia mięśnie i daje taki pierwszy, łagodny zastrzyk energii, dzięki któremu łatwiej jest wyjść spod kołdry.
Szklanka wody na dobry start
Może i banalne, ale w moim przypadku działa. Kiedyś kawa na czczo była dla mnie normą. Wstawałam z łóżka i pierwsze, o czym myślałam, to o łyku kofeiny, który mnie pobudzi. I nie zrozumcie mnie źle, nadal uwielbiam kawę, ale piję ją później, po śniadaniu. Zrozumiałam, że po całej nocy mój organizm jest po prostu spragniony i odwodniony. Szklanka wody, najlepiej z odrobiną cytryny, to najłagodniejszy i najskuteczniejszy budzik dla naszych organów wewnętrznych. Nawadnia, pobudza metabolizm i przygotowuje żołądek na śniadanie. Spróbuj przygotować sobie butelkę lub szklankę wieczorem i postawić ją przy łóżku, a na pewno poczujesz różnicę.
Playlista, która doda ci energii
Na pewno masz swoją ulubioną playlistę, którą włączasz na poprawę humoru. A jeśli nie, to polecam ci moją ukochaną na Spotify, która nazywa się "Pozytywny poranek". I spokojnie, nie musisz podkręcać głośności na maksa i budzić wszystkich domowników. Poranne mycie zębów, nakładanie kremu czy robienie śniadania w rytm optymistycznych dźwięków sprawiają, że wszystko staje się przyjemniejsze. Muzyka ma ogromny wpływ na nasz nastrój, więc zamiast włączać wiadomości, włącz dźwięki, które wprawią cię w dobry humor na resztę dnia.
Obudź zmysły przyjemnym zapachem
Kolejnym sposobem na łagodne wejście w dzień jest aromaterapia. Możesz włączyć na kilka minut dyfuzor z olejkami eterycznymi, a piękny zapach wypełni sypialnię i delikatnie cię pobudzi. U mnie szczególnie sprawdzają się zapachy cytrusowe - cytryna, pomarańcza czy grejpfrut, które natychmiast dodają energii i poprawiają nastrój. Świetnie działa też olejek z mięty pieprzowej, który cudownie orzeźwia i pomaga się skupić. Jeśli jestem na wyjeździe i nie mam przy sobie dyfuzora, to biorę ulubiony żel pod prysznic o intensywnym, energetyzującym zapachu. Ciepła para w połączeniu z aromatem cytrusów czy ziół działa jak zastrzyk pozytywnej energii.

Pozytywna myśl na start - zaprogramuj swój dzień
To najprostszy, ale chyba najważniejszy z moich porannych rytuałów. Zanim jeszcze sięgnę po telefon i zanurzę się w codziennych obowiązkach, daję sobie dosłownie jedną minutę. Zamykam oczy i myślę o jednej, małej rzeczy, na którą czekam danego dnia. Może to być spotkanie z przyjaciółką, pyszny lunch, który sobie zaplanowałam, albo wieczór z nowym odcinkiem ulubionego serialu. Ustalenie takiej pozytywnej intencji lub pomyślenie o czymś, za co jestem wdzięczna, pomaga mi nadać całemu dniowi dobry vibe.








