Reklama

Reklama

Politelia: Czym jest i czy rodzice powinni się obawiać?

Co łączy piosenkarkę Lily Allen, wokalistę One Direction Harry’ego Stylesa i aktorkę Tildę Swinton? Wszyscy oni mają politelię, wrodzony defekt, który według szacunkowych danych dotyka od jednego do nawet pięciu proc. populacji. Na czym polega i czy należy go leczyć?

Nietypowa pamiątka po przodkach

Politelia zdarza się niezależnie od płci i uważana jest za atawizm, czyli pozostałość po naszych zwierzęcych przodkach. Defekt jest wrodzony i polega na wystąpieniu więcej niż dwóch sutków.

Dodatkowe sutki pojawiają najczęściej poniżej tych normalnych, bliżej środka klatki piersiowej. Przeważnie nie są one całkowicie rozwinięte, czasami występują wyłącznie w postaci otoczki brodawki, przez co mylone są ze znamionami. Czasem jednak są po prostu miniaturową wersją tych normalnych, wyglądają jak sutki niemowlęce, również mają brodawkę, a nawet gruczoły mleczne.

Reklama

Nadprogramowe sutki nie muszą występować parzyście, może pojawić się jeden lub więcej - człowiek może mieć nawet do ośmiu sutków.

Politelia - czy należy się obawiać?

Defekt nie jest niczym niepokojącym. Ze względów estetycznych można go usunąć chirurgicznie. Mitem jest, że osoby, u których wystąpiły dodatkowe sutki, cechuje wyjątkowo wzmożony popęd seksualny. Niektóre badania wykazują jednak związek politelii z zespołem Barlowa, wadą serca polegającą na przemieszczaniu się podczas skurczu płatka zastawki dwudzielnej znajdującej się pomiędzy lewym przedsionkiem a lewą komorą serca. Takie wnioski opisali indyjscy naukowcy w artykule "Nadliczbowy sutek jako skórny marker wypadania płatka zastawki mitralnej u Hindusów" opublikowanym w "The American journal of cardiology".

Dlatego osoby, u których wystąpił defekt, powinny zgłosić się do kardiologa, nieprawidłowe położenie zastawki można wykryć podczas badania USG serca. Zwykle wada nie powoduje nieprawidłowego przepływu krwi, więc nie wymaga leczenia, czasem jednak zalecane jest przyjmowanie leków beta-adrenolityczne i preparatów argininy, a w skrajnych przypadkach serce wymaga operacji, podczas której zastawka jest wymieniana.

Gwiazdy z wieloma sutkami

Dodatkowe sutki można usunąć chirurgicznie, ale nie trzeba tego robić. Niektóre gwiazdy postanowiły pozostawić sobie pamiątkę po przodkach. Należy do nich piosenkarka Lily Allen, która nawet pochwaliła się dodatkowym sutkiem w programie "The Friday Night Project". W jej przypadku przypomina on raczej niewielkie znamię.

Swoich dwóch dodatkowych sutków nie wstydzi się również Harry Styles, wokalista One Direction często pokazuje się bez koszulki. Podobnie jak u Lily Allen jeden z nich wygląda jak znamię, z kolei w przypadku drugiego wykształciła się pełna brodawka jednak dużo mniejsza niż ta normalna.

Trzeci sutek ma również Tilda Swinton. Aktorka nazywa go "znamieniem wiedźmy". Defekt posiada także polska celebrytka Joanna Krupa. O tym, że nie jest to znamię, jurorka programu "Top Model" dowiedziała się dopiero jako dorosła osoba podczas wizyty u lekarza.

***

Zobacz również:

Choroba Parkinsona to nie tylko drżenie rąk. Chorują coraz młodsi, i długo o tym nie wiedzą

Jaka kawa jest najzdrowsza? Oto najnowsze wyniki badań

Styl.pl
Dowiedz się więcej na temat: politelia | sutki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje